niedziela, 15 kwietnia 2012

Rzdział 9

-No dobra na was i tak nie da się długo gniewać. -Powiedziałam 
-No wiadomo. -powiedział Liam
-Co wy na to żebyśmy poszli na podwórko do basenu.?- zapytał Zayn 
_______________________________________________________________________________

-Dobry pomysł- powiedziałam 
Poszłam na górę się przebrać ubrałam ( http://www.halens.pl/halens/moda_damska/moda_plazowa/stroje_dwuczesciowe/NEXT-Bikini-dxF3x142__m427702.html  ). Gdy zeszłam na dół wszyscy już byli w basenie ja jednak wolałam się poopalać. Nasmarowałam się kremem do opalanie i położyłam się na plecach. W pewnym momencie ktoś zasłonił mi słońce.
-Człowieku jeżeli jeszcze życie ci miłe to radzę ci odejść
-Chciałem się tylko zapytać czy idziesz do basenu - Zapytał Zayn
-Nie wolę się poopalać.
-Dobra jak chcesz. -Powiedział. Myślałam ze odszedł,ale po paru minutach zabrał mnie na ręce
-Puść mnie głupku. - Darłam się.
-Nie ma mowy .
-Zayn proszę cię.- Prosiłam, dałam mu buziaka w policzek
-Na pewno.? -zapytał.
-Tak.
-Sama tego chciałaś. - Puścił mnie,a  ja wleciałam do basenu, Zayn zaraz za mną.
-Debilu pożałujesz tego.!- wydarłam się. -Nie odzywaj się do mnie. - powiedziałam i wyszłam z basenu i szłam na leżak.
-Asia no weź.- mówił z basenu.
-Spadaj.
- Uuu . Masz przechlapane, ona może tak wieczność. - powiedziała Natalia.
- Oj tam na mnie nie można długo się gniewać.
-Zobaczymy.
-Dobra załóżmy się.
-Dobra o dwie flaszki.
-Spoko.
Zayn wyszedł z basenu i podszedł do mnie i kucnął
-Przepraszam Cię mała. To była przecież tylko zabawa.
-Jakoś mnie to nie śmieszyło.
- Proszę wybacz mi , już się to nie powtórzy .
- No dobrze, ale pod jednym warunkiem.
-Dobrze, dla ciebie wszystko.
-Więc, zabierzesz mnie teraz na lody, będziecie dzisiaj u mnie spać i jak na razie tyle.
-Dobrze zgadzam się, a co do spania to twoich rodziców dzisiaj nie ma.?
-Nie pojechali w delegację i przyjadą jutro wieczorem.
-Mnie przekonałaś. Teraz tylko tamtą 4 chodź wydaje mi się że Harry też z chęcią dostanie.
-Też tak myślę . -Zamyśliłam się. Myślałam jak by to było ze mną i Zaynem. Wydaje mi się że on do mnie nic nie czuję.
-Asiaaaa. Żyjesz.?- z zamyśleń wyrwał mnie głos Zayna - Idziemy na te lody.
- No pewnie. Tylko się przebiorę.
-Dla mnie możesz iść tak. - uśmiechnął się do mnie i przygryzł dolną wargę.
-Śmieszne. Zaraz wracam.
Zayn podszedł do basenu i powiedział Natalii
-Ha wygrałem. Dzisiaj lub jutro widzę u siebie dwie buteleczki. 
-O jesteś okropny. Niech Ci będzie.
Wyszłam na górę ubrałam się w (http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/98748342 ) i uczesałam koka . Zeszłam na dół zobaczyłam Zayna siedzącego na leżaku zabrałam do ręki trochę wody z basenu doszłam do Zayna i ochlapałam go. Zayn sie przestraszył i skończył na równe nogi. Myślałam ze padnę turlałam się po ziemi ze śmiechu. Zaczął mnie gonić po całym podwórku, złapał mnie w pasie i zaczął mną kręcić. Powiedziałam żebyśmy szli . Powiedzieliśmy że wychodzimy i ze muszę im coś powiedzieć wieczorem. Szliśmy powoli do butki z lodami, rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Doszliśmy do najlepszej butki w tym mieście. Poprosiłam o truskawkowe, a Zayn czekoladowe. Zayn chciał jeszcze przejść się do park bo chciał mi coś pokazać. Weszliśmy do parku , a Zayn złapał mnie za rękę . Chciałam ją zabrać, ale coś mi na to nie pozwalało. Doszliśmy na śliczną polanę było tam pełno kwiatów , potoczek i mały wodospad. Usiedliśmy na trawie
-Łał , ale tu jest ślicznie- powiedziałam
-Zawsze tu przychodzę gdy coś się stanie w moim życiu lub jeżeli mnie wszystko wkurza.
-Też miałam takie miejsce w Polsce. Zawsze jak pokłóciłam się z Natalią , albo jak chciałam coś przemyśleć, zawsze tam przychodziłam
-Tęsknisz za Polską.?- Zapytał
-Tak strasznie. Ale jednak gdybym była dalej w Polsce to bym nie poznała ciebie i chłopaków. Nie siedziała bym teraz przytulona do ciebie.-Pojedyncza łza spłynęła mi po policzku Zayn to zauważył odwrócił moją twarz w jego stronę i wytarł ją. Paczyliśmy sobie prosto w oczy Zayn przybliżał swoją twarz do mojej już miało dojść do pocałunku, ale zaczął padać deszcz Zayn tylko dotknął moich ust i wstał pomógł i mi i pobiegliśmy do domu . Gdy dochodziliśmy Zayn jeszcze poszedł do sklepu. Nie chciało mi się na niego czekać więc szłam do domu , myśląc o tym co by się wydarzyło gdyby nie zaczął padać deszcz. Pewnie pocałowalibyśmy się, ale ciekawi mnie jakby ten pocałunek wyglądał. Nie chciałam teraz o tym myśleć . Weszłam do domu pobiegłam na górę. Przebrałam się w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/93778744 ) i zeszłam na dół.
- Zayna jeszcze nie ma.?- zapytałam
-Właśnie czemu nie wróciliście razem? - dopytywali się wszyscy
-Zayn poszedł do sklepu nie chciało mi się na niego czekać więc wróciłam sama. - w tym momencie otworzyły się drzwi.
-Gdzie ty byłeś.? - zapytałam wkurzona.
-W domu. A co martwiłaś się. - zapytał poruszając brwiami
-Pff. O ciebie.?
-No a ty gdzie zwiałaś.?- zapytał
-Nie chciało mi się na ciebie czekać. A mam do was sprawę dostaniecie dzisiaj u nas na noc.?
-A nie będziemy przeszkadzać.? - zapytał Liam
-Nie no co wy. Moi rodzice są w delegacji. A nie chce nam się dzisiaj siedzieć samym w domu. Co nie Natalia.?
-No pewnie. To dobry pomysł.
-No to dobra. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz