Wstałam o 6:30 byłam strasznie podekscytowana tym wyjazdem i nie mogłam spać. Poszłam do łazienki przebrałam się w (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/119714022/1431.html). Poszłam do kuchni rodziców jeszcze nie było. Więc zrobiłam sobie śniadanie znalazłam moje ulubione płatki czekoladowe , wsypałam do miski i zalałam mlekiem. Gdy jadłam na dół zeszli rodzice. Przywitałam się z nimi.
-Cześć śpiochy.- powiedziała
-Cześć córeczko. A Ty już na nogach to do ciebie nie podobne.! Powiedział tata śmiejąc się.
-Smacznego słońce. -Powiedziała mama.
- Dziękuję- odpowiedziałam z pełną buzią.
Zjadłam śniadanie, porozmawiałam z rodzicami i poszłam do swojego pokoju zobaczyć czy wszystko zabrałam. Było mi szkoda że musimy wyjeżdżać do Londynu i że musimy to wszystko dostawić. Te wszystkie wspomnienia. Gdy rozglądałam się po pokoju zauważyłam coś za biurkiem, był to misiu którym bawiłam się jak byłam mała. Po policzku spłynęła mi pojedyncza łza. W tym momencie mama mnie zawołała że Natalia przyszła. Zeszłam na dół i zobaczyłam przyjaciółkę . Wtuliłam się w nią i zaczełam płakać.
-Boże jak ja będę za tobą tęsknić!- Powiedziałam dalej płacząc.
-Też będę tęskniła.- powiedziała i sama się rozpłakała.
- Obiecaj mi że będziesz do mnie przyjeżdżała i że będziemy ze sobą pisać i gadać przez skypa
- Obiecuję!- odpowiedziała.
Do pokoju weszli rodzice.
- Przykro mi, ale musimy już jechać, jeżeli nie chcemy się spóźnić na samolot.! - Powiedział tata.
Wszystko zabrała.?-Spytała mama
-Tak mamo
-To dobrze zbieramy się- Powiedzieli rodzice.
-Chwila- Odpowiedziałam
-No dobrze ale pośpiesz się. Do zobaczenia Natalko.
-Do zobaczenia.
-Obiecaj mi że nie zapomnisz o mnie!- Powiedziała Natalia przez płacz.
-O tobie nigdy.- Odpowiedziałam i uśmiechnełam się.
-Kocham Cię.- Powiedziała Natalia
-Ja ciebie też- Odpowiedziałam i przytuliłyśmy się.
W drodze na lotnisko nie odzywałam się tylko słuchałam muzyki. Gdy dojechaliśmy na lotnisko tata zapłacił taksówkarzowi poszedł wszystko pozałatwiać. A ja z mamą na niego czekałyśmy. Gdy przyszedł poszliśmy do samolotu. Usiadłam koło okna. Całą drogę siedziałam i gapiłam się w okno i słuchałam muzyki. Przyszła stewardesa i powiedziała że zaraz będziemy lądować i mamy zapiąć pasy. Ucieszyłam się bo nudno mi już było.
-Mamo jak ten dom wygląda.? - Zapytała wychodząc z lotniska. Moi rodzice nie chcieli mi nic powiedzieć bo to miała być niespodzianka.
-Uspokój się już- Powiedziała mama.
-Ale mamo...
-Nie ma ale.
Zapakowaliśmy walizki do taksówki i pojechaliśmy pod nasz dom. Gdy taksówka się zatrzymała pod jakimś wielkim białym domem myślałam że oszaleje. Otwarłam buzie z wrażenia.
- Córciu zamknij buzię bo ci mucha wleci.- Powiedział tata śmiejąc się .
-Czy to..to..too nasz dom.?-Zapytała
-Tak to on. Podoba Ci się.? - Spytała mama.
-I Ty się jeszcze pytasz.?! Jest cudowny.
- To się cieszymy, a teraz wejdźmy do środka.
Boże jaki on był duży. Miał basen i ogromny ogródek i wyglądał on tak( http://www.masterhomes.net/pl/exclusive-real-estate-details/house/austria/upper-austria/mondsee/real-estate-1310/)
Po obejrzeniu ogrodu. Weszliśmy do środka było w nim tak dużo miejsca. Pierwsze poszłam do kuchni wyglądała tak( http://www.e-mieszkanie.pl/a/6927,nowoczesne-kuchnie-z-wyspa/0/1,kuchnia-z-wyspa) Potem do salonu ( http://www.e-mieszkanie.pl/zdjecia-mieszkan/1471,wnetrza39/8266,1471salon2 ) Gdy obejrzałam wszystko na dole chciałam iść do swojego pokoju.
- Gdzie jest mój pokój? - zapytałam
-Na górze pierwsze drzwi na lewo.-Powiedział tata.
- Gdy weszłam do mojego pokoju myślałam ze zemdleje był ogromny miał czerwone ściany. I wyglądał tak ( http://www.greatinteriordesign.com/wp-content/uploads/2010/04/1-ikea-cheerful-girls-dorm-room-design-for-youth-style-inspiration-500x374.jpg). Miałam łazienkę i bardzo dużą garderobę z czego się cieszę. Gdy zjadłam kolacje musiałam napisać do Natalii . ' Dojechaliśmy. Dom jest ogromny. Dobranoc.:* ' . Poszłam do łazienki wykąpać się i przebrać do piżamy. Położyłam się i od razu zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz