wtorek, 19 marca 2013

Rozdział 25

Po zjedzeniu śniadania i ogarnięciu się pojechaliśmy nad jezioro. Po godzinnej jeździe byliśmy na miejscu. Wyjęliśmy koce, jakieś jedzenie itd. I poszliśmy zająć miejsce. Było strasznie dużo ludzi, więc o dobe miejsce było trudno, ale po jakimś czasie chodzenia bezczynnie po gorącym pisku znaleźliśmy idealne miejsce. Nie było zbyt dużo ludzi tutaj, słońce świeciło idealnie i jeszcze do tego była budka z lodami i barek. Dziwiłam się że w takim miejscu i jest tak mało ludzi.
-No to co tutaj się rozkładamy? - zapytał Liam.
-Tak, tu jest idealnie.- odpowiedziała Natalia
-Nie rozumiem czemu tu jest tak mało ludzi jak tu jest chyba najlepsze miejsce.- powiedziałam
-Nie zastanawiaj sie nad tym, tylko rozbieraj się i idziemy do wody- odpowiedział Zayn
-No chyba śnisz , ja się dzisiaj tylko opalam- odpowiedziałam, rozebrałam się byłam ubrana w biały strój
położyłam się na kocu zawołałam Zayn'a
-Kochanie posmarujesz mi plecy olejkiem?
-Oczywiście, daj.- lekko wcierał olejek w moje plecy, przyjemne uczucie. Później sie na mnie położył i nie chciał wstać
-Zayn matole wstawaj, zgniatasz mnie.
- Jeżeli powiesz to grzeczniej, zobaczę co da sie zrobić- szepnął mi do ucha
-Proszę skarbie zejdź ze mnie- powiedziałam przez zęby
-No może być- odpowiedział i położył się koło mnie- może jeszcze jakiś całus
-Chyba w śnie- odpowiedziałam nie podziałało jednak to na niego, nawet nie zauważyłam kiedy namiętnie mnie pocałował.
-I o to chodziło. Idę do chłopaków do wody. Idziesz?- zapytał
-Nie ja się poopalam i pogadam z Natalią- odpowiedziałam
-Harry idziesz- wydarł się Zayn. Obydwoje pobiegli do wody jak małe dzieci.
Położyłam się na brzuchu a głowę odwróciłam w bok tak, aby zobaczyć Natalie leżała w tej samej pozycji miała na sobie kolorowy strój w kwiatki. Zaczęłyśmy rozmawiać śmiać się, było jak dawniej. Dawno nie rozmawiałam z nią tak szczerze. Natalia pobiegła do chłopaków ja jednak wolałam dostać tam gdzie jestem. Odwróciłam się tak ze leżałam teraz na brzuchu. W pewnym momencie poczułam jak krople wody kapią na moje plecy.  Nie odwracałam się i nie byłam z tego powodu zadowolona ponieważ poczułam czyjeś ręce na moim brzuchu a następnie że ten ktos mnie podnosi. Odwróciłam sie twarzą do ktosia który okazał się być Zayn. Niósł mnie do wody
-A waż się mnie puścić, a obiecuje że się nie odezwę do cb. Żadne twoje przeprosiny tutaj nie pomogą Obiec..- nie zdążyłam dokończyć ponieważ wylądowałam w wodze.-uje- dokończyłam
Zayn wszedł do mnie i przytulił się do moich pleców.
- Puść mnie głąbie, nie odzywaj się do mnie.!- Darłam się, jednak nic nie pomagało. Jak się puścił wyszłam wkurzona z wody i ruszyłam do budki z lodami. Zayn się jeszcze coś wydzierał ale nie słuchałam go. Kupiłam lody o smaku truskawkowym usiadłam przy stoliku które były postawione koło baru. Rozkoszowałam sie lodem. Podszedł do mnie bardzo przystojny chłopak
-Hej mogę się dosiąść?- zapytał
-Tak pewnie.- odpowiedziałam
-Jestem Patryk.
-Asia. Miło mi- odpowiedziałam i się uśmiechnęłam
-Mi również. Co taka śliczna dziewczyna robi tutaj sama?
-Pokłóciłam się trochę z chłopakiem, dla rozluźnienia poszłam się przejść
-Czyli ślicznotka ma chłopaka. Szkoda.
-Ej,Ej ale to nie znaczy że nie możemy się poznać. Nie bd zapewne moim chłopakiem, ale przyjacielem kto wie- powiedziałam uśmiechając się
-Cieszę się. Mieszkasz tu? - zapytał
- W Londynie tutaj tylko przyjechałam z przyjaciółmi odpocząć. A ty?
-Rozumiem. Tak ja tutaj mieszkam z rodzicami.- odpowiedział, zauważyłam że Zayn patrzy w moją i Patryka stronę. Chciałam żeby był trochę zazdrosny więc uśmiechałam sie do Patryka miło, rozmawiałam.
-Wołają mnie. Chyba już jedziemy do domu. Miło było Cię spotkać i mam nadzieję że do zobaczenia
-Asia a mógłbym prosić o nr tel?- zapytał nieśmiało
-Oczywiście.- zapisałam swój nr w jego telefonie i pożegnałam się przytulasem. Ruszyłam w stronę przyjaciół .
-Kto to był.?- zapytał wkurzony Zayn
- Nie twój interes- odpowiedziałam. Podeszłam po swoje rzeczy zabrałam i ruszyliśmy w drogę do samochodu.
- Łał niezłe ciacho z niego. Kto to?- zapytała Natalia
-Hah też tak uważam. Ma na imię Patryk- resztę drogi szliśmy w ciszy jednak chłopaki całą drogę wygłupiali się. Zauważyłam że Zayn nie ma humoru idzie smutny myśląc nad czymś. Zrobiło mi sie go żal jednak nie mogę być taka słaba. Niech się pomęczy. Poczułam w spodenkach jak telefon mi wibruje , wyjęłam go i zobaczyłam że mam sms od niezapisanego nr. Otworzyłam był o treści 'Hej. Mam nadzieję że już niedługo się spotkamy.?! xx  Patryk' Uśmiechnęłam się i odpisałam ' Tez mam taka nadzieję. :) ' Schowałam telefon i zauważyłam że prawie jesteśmy koło auta. Podeszliśmy schowaliśmy wszystkie rzeczy i ruszyliśmy w drogę.

poniedziałek, 11 marca 2013

Rozdział 24

-Co wy na to żeby na obiad pojechać do Nados.?-zapytał Zayn
-Tak,tak jestem za- zaczął wydzierać się Niall
-No dobra-odpowiedziała Asia
Po godzinnym siedzeniu w Nados wszyscy pojechali do domu. Natalia cieszyła się jak głupia w końcu będzie mogła spokojnie się wyspać w własnym łóżku jeszcze przy boku Harrego.
-O tak w końcu w domu- wykrzyczała Natalia
-No już się tak nie ciesz po tygodniu przypomni ci się co tu się dzieje jak mieszkamy z nimi.-odpowiedziała Asia
-I właśnie z tego się najbardziej cieszę- Odpowiedziała
-Zobaczymy- powiedziała Asia pod nosem
-Mówiłaś coś- Podszedł do Asi Zayn i przytulił od tyłu
-Nie,nie.- Odpowiedziała uśmiechnięta
-Idę się położyć, jestem zmęczona- Powiedziała Natalia i pocałowała Harrego a nas przytuliła.
-Wiecie co ja chyba tez już pójdę- Powiedziała Asia
-Przyjdę do ciebie zaraz- powiedział Zayn
-Czekam- Musneła jego miękkie usta
Poszły na górę, Natalia od razu się położyła i zasnęła. Asia jednak poszła pod prysznic,przeprała się w coś luźniejszego i poszła się położyć.
Miała czekać na Zayna jednak była tak zmęczona że zasnęła od razu.
Zayn przyszedł po paru minutach gdy zauważył śpiącą Asię położył się koło niej przykrył ją kocem i objął ją ramieniem. Tak samo zasnął.
Chłopaki na dole jednak się nie nudzili grali w FIFE, dobrze się przy tym bawiąc. Znudziło im się to jednak poszli do swoich pokoi. Odświeżeni położyli się spać. 3




Następnego dnia Zayn:
Nie spałem już, wpatrywałem się w Asie tak słodko spała. Ruszyłem po cichu w stronę łazienki. Odświeżyłem się, poszedłem na dół do kuchni nikogo jeszcze nie było co ja sie dziwie jest dopiero 7. Zrobiłem sobie śniadanie. Była śliczna pogoda jak na Londyn miałem wielką ochotę pobiegać ubrałem dresy i wyszedłem. Wstąpię jeszcze do sklepu , bo nasz lodówka nie jest w dobrym stanie a Niall jak to zobaczy to wpadnie w depresje.  Po godzinie postanowiłem wrócić do domu. Jednak na dole dalej było cicho no cóż śpiochy. Zrobię więc dla nich śniadanie niech się ucieszą, zabrałem się pierwsze za rozpakowanie zakupów a nastepnie zrobienie naleśników z owocami, nutella oraz bita śmietaną.

Z perspektywy Asi
Do pokoju dochodził zapach naleśników uwielbiam ten zapach, pewnie Natalia już wstała. Podeszłam do drzwi balkonowych i wyszłam na balkon, dzisiaj piękna pogoda w Londynie. Wróciłam do pokoju zabrałam strój na dzisiaj i poszłam pod prysznic. Pomalowałam się. I zeszłam na dół. To co zobaczyłam w kuchni nie mogłam uwierzyć Zayn stał przy patelni i robił naleśniki a później je ozdabiał owocami. Podeszłam do niego i przytuliłam się do jego pleców był bez koszulki, szpnełam do jego ucha
-Cześć kochanie- Powiedziała, przygryzając płatek ucha
-Witam.- odwrócił sie do mnie twarzą i mnie pocałował.
-Co ty tutaj robisz o tak wczesnej porze hmm.?
-Nie dałem rady spać. Więc trochę pobiegałem i zrobiłem zakupy, i postanowiłem być miły i zrobiłem śniadanie.
-Nie poznaje cię.-zaczęłam się śmiać
-Śmiej się, lepiej idź wszystkich obudź bo zaraz będzie zimne.-powiedział, odwróciłam sie i ruszyłam- A i jeszcze jedno ślicznie wyglądasz- uśmiechnęłam się sama do siebie i wyszłam na górę. Pierwsze poszłam do Liama, zapukałam
-Proszę- usłyszałam za drzwiami, o przynajmniej nie bd musiała go budzić.
-Śniadanie, pośpiesz się bo będzie zimne,
-Już schodzę.
Następny pokój był Niall'a pukałam ale nikt nie odpowiadał czyli śpi. Otwarłam drzwi, zobaczyłam na łóżku jak śpi. Podeszłam i powiedziałam
-Niall śniadanie- ten od razu wstał i popatrzył na mnie
-Śniadanie gdzie,gdzie, ja chcę jeść, szybko.
-Uspokój się, idź się przebrać i przyjdź na dół.- powiedziałam i wyszłam
Następny pokój Louis'a  z nim też nie było problemy był już gotowy i schodził na dół. Teraz tylko pokój gołąbeczków. Zapukałam usłyszałam ciche proszę
-Śpioszki, wstawać śniadanie- wydarłam się
-Nie tak głośno. Już schodzimy.- łał to nie było a takie trudne.
Zeszłam na dół jednak nikogo nie było. Ruszyłam więc w stronę tarasu, tak jak myślałam wszyscy już tam siedzieli.
Zobaczyłam Natalie która była ubrana w spódnice to wgl nie było do niej podobne ona tylko w spodenkach.
 -Natalia czy ja dobrze widze czy ty masz spódnicę.?- zapytałam
-Spadaj, chodź lepiej jeść bo zaraz wszystko zjedzą.
Usiadłam obok Zayn'a i zajadałam się smacznymi naleśnikami.
-To co dzisiaj robimy?-zapytał Louis
-Mam ochotę się opalać- odpowiedziałam
-A ja popływać- odpowiedział Harry
-Co wy na to żebyśmy przejechali się nad jezioro?- Zapytał Liam
-Jestem za, a wy?- powiedziała
-też- odpowiedzieli chórem
-No to kierunek jezioro.  -powiedziała Natalia

________________________________________________________________

Nie,nie,nie spiepszyłam po całości, nie wyszedł mi taki jak chciałam.:(