-To dla mnie.?- zapytałam.
-Tak. Proszę.- dał mi misia i pocałował mnie namiętnie.
-Nazwę go Tak jak ty masz na imię. Zayn. -powiedziałam i znowu się pocałowaliśmy.
____________________________________________________________________________
- Chodźmy lepiej już do wszystkich. - powiedział Zayn
-A wiesz gdzie oni są.?- zapytałam.
- Właśnie w tym problem że nie wiem. Pół godziny temu byli w jakiejś knajpce.
-To nam ułatwili zadanie. Zadzwoń do nich.
-Nie odbierają. Spróbuj zadzwonić do Natalii.
-Ona też nie odbiera. Po jakie gówno mają te telefony. ?
-Jak ja lubię jak ty się bulwersujesz- powiedział.- a teraz chodźmy jeszcze na jakąś karuzele. Może ich gdzieś spotkamy.
-No dobra.- powiedziałam. Chodziliśmy po całym miasteczku za ręce. Jedliśmy waty cukrowe. Było cudownie.
-Zayn co ty na to żebyś dzisiaj do mnie wpadł . Nie ma nikogo w domu, więc nie musisz o nic bać.- powiedziałam
-Ale jesteś pewna że twoich rodziców nie ma. Nie chce znów awantur.- powiedział
-Na 100%. - powiedziałam
-Jeżeli tak mówisz. Wpadnę jeszcze ci dam znać o której. - powiedział i pocałował mnie. Oderwałam się od niego staliśmy tak wpatrując się w swoje oczy.
-Buuu.- Wrzasnął mi do uch Harry.
-Debilu chcesz żebym dostała zawału.?- zapytałam.
-Nie raczej nie. Gdzie wy tak wgl byliście. ?- zapytał Harry
-Tu i Tam. A wy szukaliśmy was.- powiedział Zayn
- I po jakiego Szweda ( uwielbiam to słowo) nosicie te telefony jak i tak się nie da do was dodzwonić.- powiedziałam
-Przecież pisałem do Zayna że jesteśmy w knajpce. - powiedział Liam
-Stary dobrze masz jeszcze z oczami. Bo jakbyś zauważył to nie ma tu tylko jednej knajpki.- powiedział Zayn.
- To trzeba było się nie gubić. - powiedział Niall.
-Dobra nie kłócimy się. Idziemy jeszcze na coś i jedziemy do domu.
-Nie teraz jedźmy do domu. Nogi mnie już bolą.- powiedziałam razem z Natalią.
-To co jedziemy.? - zapytał Niall.
-Noo- wydarli się wszyscy.
Wyszliśmy po za ogrodzenie i ruszyliśmy do auta. Ja z Zaynem szliśmy na samym końcu. Nie miałam siły iść tak szybko jak oni.
-Słyszałem coś że cię nóżki bolą- powiedział Zayn
-No chyba jak każdego.- powiedziałam
- Zrobię ci dzisiaj masaż.
-Serio. ;o O jestem za.- powiedziałam i wskoczyłam mu na plecy. Niósł mnie aż do auta. Po godzinnej jeździe pożegnałam się ze wszystkimi i poszłam do domu. Natalia wolała dostać z chłopakami bo myślała że moi rodzice dalej są w domu.Weszłam do domu i od razu poszłam do kuchni . Podeszłam do lodówki, a tam był jakiś liścik. ''Pojechaliśmy na tydzień do Polski . Mama i Tata'' Liścik wyrzuciłam do kosz i otworzyłam lodówkę. Zabrałam z niego Parówki. Zagrzałam i poszłam usiąść do salonu. Włączyłam TV, szło YCD W połowie dostałam SMS od Zayn '' Będę za godzinę :* '' Wyłączyłam Tv talerz poszłam dać do zmywarki i wybiegłam do pokoju. Wykąpałam się, wysuszyłam włosy i uczesałam francuza. Ubrałam się w ( http://www.photoblog.pl/meininspiration/123655815/0236.html ) Zeszłam na dół i poszłam jeszcze na TV, szedł ciekawy film. Nie pamiętam tytułu, ale zaciekawił mnie. Po zakończeniu poczułam zimne ręce na moich oczach. Wiedziałam że to Zayn, te perfumy poznam wszędzie.
-Głupku przestraszyłeś mnie.- powiedziałam
-Skąd wiedziałaś że to ja.?- zapytał
-Wiesz te twoje perfumy.
-Kurde muszę zmienić.- powiedział i podszedł do mnie i pocałował mnie.
-Czekaj idę po coś do picia.- powiedziałam. Poszłam do kuchni nalałam soku zabrałam ciastka. Zayn leżał na sofie.
-Możesz się przesunąć nie mam gdzie usiąść.- powiedziałam
- Chodź połóż się na mnie. - zrobiłam tak jak kazał.Przytuliłam się do niego.
-To co może masaż.- zapytał.
-O tak.- powiedziałam. Usiadłam na drugim końcu sofy . - Ja gdzie ty się tego nauczyłeś.
-Chodziłem na kurs.
- I ty mi dopiero teraz o tym mówisz.
-Co ty na to żebyśmy obejrzeli film.- spytał
-Dobra
-Może komedie. Bo Horroru chyba nie będziesz chciała oglądnąć .
-Na pewno komedie tylko jaką.
-Może być ta. ? - zapytał
-Pewnie.
Usiedliśmy wygodnie na sofie zaczęliśmy oglądać. Przytuliłam się do jego torsu, a on bawił się moimi włosami.Zawsze jak to robił, robiłam się śpiąca. Zasnęłam po kilku minutach oglądania. Zayn zaniósł mnie do mojego pokoju położył delikatnie na łóżku, przykrył mnie a on sam poszedł do łazienki się wykąpać i wrócił do mnie i przytulił .
Rano obudziłam się wypoczęta koło mnie spał jeszcze Zayn wstałam po cichu żeby go nie obudzić, poszłam do łazienki przemyłam się i ubrałam w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/123665507 ) i zeszłam do kuchni. Zrobiłam dla mnie i Zayna śniadanie, gdy jadłam mój Skarb zeszedł na dół przywitał się całusem w policzek i zasiadł na przeciwko mnie.
-Hej skarbie - powiedział
-Hej Kochanie- odpowiedziałam
-Mogę dosiąść się.
-No oczywiście. Częstuj się. - powiedziałam i pokazałam na pełny talerz naleśników
-Smakują.? - zapytałam.
-Sa pyszne.- odpowiedział.
czwartek, 24 maja 2012
piątek, 11 maja 2012
Rozdział 15
Odpowiedział całując mnie. Poszłam na górę zabrałam swoje spodenki i zabrałam Zaynowi podkoszulkę. Wykąpałam się i położyłam do łóżka. Od razu zasnęłam
________________________________________________________________________________
Rano wstałam przytulona do Zayna, czułam jak bawił się moimi włosami uśmiechałam się. Odwróciłam się do niego i pocałowałam.
-Hej Ślicznotko.- powiedział
-Hej Skarbie.
-Jak się spało.?- zapytał Zayn
-Bardzo dobrze, a wiesz dlaczego.?
-Dlaczego.?
-Bo byłeś przy mnie.- powiedziałam , Zayn zaczął mnie całować w końcu do pokoju musiał ktoś wejść i to musiał być Niall
-Kurde nie umiesz pukać.?- zapytał wkurzony Zayn.
-Sory, ale tak wyszło. Nie wiecie gdzie są tabletki na głowę.?- zapytał Niall trzymając się za głowę.
-Boże Niall. W pierwszej górnej półce po lewej. - powiedział Zayn
-Ok dzięki.- wyszedł
Wstałam i poszłam do łazienki przebrałam się w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/121243938 ) pomalowałam rzęsy i usta błyszczykiem, usłyszałam że ktoś wchodzi do łazienki był to Zay podszedł do mnie i złapał w pasie ,a brodę położył na moim ramieniu.
-Pięknie wyglądasz.- powiedział i pocałował w szyje. Ja nic nie odpowiedziałam tylko wyszłam z łazienki i poszłam do kuchni. Zrobiłam sobie śniadanie i poszłam do salonu. Siedzieli tam już wszyscy i oglądali TV.
-Hej- powiedziałam siadając na fotelu.
-Hej- odpowiedzieli
Zasiadłam się wygodnie w fotelu i zaczęłam gadać z Natalią bo chłopaki byli zajęci oglądaniem pokazu mody. Zjadłam kanapki i poszłam dać talerz do zmywarki. W kuchni spotkałam Zayna
-Czemu mi uciekłaś. ?- zapytał.
- Bo chciałeś się przebrać i nie chciałam ci przeszkadzać a tak wgl to byłam głodna. - powiedziałam
-Ty mi przeszkadzać.? Chyba żartujesz. Ja się nie wstydzę przy tobie przebierać. Co jadłaś na śniadanie,?
-Kanapki.
-Zrobisz mi.?
-Chyba śnisz.- Zrobił oczka kotka z Shreka - Na mnie to nie działa. Jesteś dobry w jajecznicy więc sobie zrób.- powiedziałam i wyszłam do salonu.
Zayna długo nie było więc poszłam zobaczyć co robi. Siedział sobie przy stole i zajadał się naleśnikami
-Ej podobno umiesz robić tylko jajecznicę.- powiedziałam
-No widzisz, a jednak naleśniki też umiem robić. Chcesz.?
-No pewnie i ty się jeszcze pytasz. Muszę spróbować jak mój chłopak umie gotować.- powiedziałam przez śmiech.
-Łał dobre.- powiedziałam zajadając się pysznymi naleśnikami. Gdy zjadłam , nie miałam ochoty iśc do salonu więc dostałam przy Zaynie jadł sobie, a ja się w niego wpatrywałam
-Ej nie pacz tak. To peszące.- powiedział
-Oj tam. Chodź do salonu. - powiedziałam
Weszliśmy do salonu i usiedli na sofie. Harry wydarł się.
-Mam pomysł.
-Mamy się bać.- powiedziałam Harry nic nie powiedział tylko próbował zabić mnie swoim wzrokiem.
-Co wy na to żebyśmy pojechali do wesołego miasteczka.?
-Dobry pomysł. Mi się podoba- powiedział Zayn
-Tak wesołe miasteczko- wydarł się Niall
-Ok no to jedziemy za 20 minut wszyscy mają być na dole- zarządził Louis.
Wszyscy powybiegali do swoich pokoi. Zayn poszedł pierwszy do łazienki bo miał już ubrania naszykowane. Ja jeszcze musiałam się zdecydować, ale wybrałam ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/119921381 ) Nie chciało mi się czekać aż Zayn wyjdzie z łazienki więc przebierałam się w pokoju gdy miałam ubierać podkoszulkę Zayn wszedł do pokoju i zagwizdał.
-Głupku przestraszyłeś mnie, co podglądasz.
-Masz zbyt ładne ciałko i nie da się oderwać oczu od niego. - powiedział podchodząc do mnie. Całował mnie po szyi i włożył ręke pod bluzkę gładził mój brzuch a potem unosił rękę coraz wyżej.
-Nie teraz.Czekają na nas.- powiedziałam.
-Och. Niech ci będzie.- powiedział Zayn
Zeszliśmy na dół. Wszyscy już byli tylko czekali na nas.
-No nareszcie ile może zająć ubieranie.
-A wiesz że bardzo długo.- powiedziałam, a Zayn dał mi całusa w policzek
-Ich przebieranie pewnie wygląda tak: Ubierze bluzkę całus, spodnie całus itd.- powiedział Niall
-Ej skąd ty to wszystko wiesz.?- zapytał Louis
-No wiesz jest się mądrym.
-Dobra koniec tematu o nas. Jedziemy bo niedługo będzie tam straszny tłum.- powiedziałam
-No chodźmy lepiej bo Asia się wkurza. - powiedział Niall
-Oj grabisz sobie grabisz.- powiedziałam
Wszyscy poszli do auta ja jeszcze wyleciałam na górę po torebkę. Zamknęłam dom i poszłam do auta. Siedziałam z przodu bo Zayn prowadził. Zayn w połowie drogi zauważył że niedługo paliwo się skończy. Więc pojechaliśmy jeszcze na stacje. Wszyscy poszli do sklepu ja z Zaynem dostałam nie chciało mi się nigdzie iść. Wszyscy przyszli obładowani piciem jedzeniem . Niall miał po kieszeniach żelki, cukierki, ciastka.
-Boże wy wykupiliście sklep.?-zapytałam
-To Niall wszystko kupił.- powiedziała Natalia.
-Kupiłaś mi Natalia Colę?- zapytałam
-Ależ oczywiście. Jak bym mogła o tobie zapomnieć. - powiedziała i zaczęła się śmiać.
-Dobra dziękuję. Wsiadajcie i jedziemy.
Ruszyliśmy. Zayn cały czas mi się przyglądał.
-Ej weź nie pacz tak na mnie to peszy.- powiedziałam ciszej.
-Oj tam.- odpowiedział i dał jedną rękę na moją nogę jeździł nią w górę i w dół.
-Weź chodź w aucie się uspokój . - powiedziałam.
Dojechaliśmy na miejsce stanęliśmy w kolejce na szczęście nie była taka dużo.Dostaliśmy bilety i weszliśmy do Wesołego Miasteczka. Nikt nie wiedział na co pierwsze ma iść. Poszliśmy na kolejkę. Potem Zayn poszedł do szczelnicy wygrał dla mnie dużego misia.
-To dla mnie.?- zapytałam.
-Tak. Proszę.- dał mi misia i pocałował mnie namiętnie.
-Nazwę go Tak jak ty masz na imię. Zayn. -powiedziałam i znowu się pocałowaliśmy.
________________________________________________________________________________
Rano wstałam przytulona do Zayna, czułam jak bawił się moimi włosami uśmiechałam się. Odwróciłam się do niego i pocałowałam.
-Hej Ślicznotko.- powiedział
-Hej Skarbie.
-Jak się spało.?- zapytał Zayn
-Bardzo dobrze, a wiesz dlaczego.?
-Dlaczego.?
-Bo byłeś przy mnie.- powiedziałam , Zayn zaczął mnie całować w końcu do pokoju musiał ktoś wejść i to musiał być Niall
-Kurde nie umiesz pukać.?- zapytał wkurzony Zayn.
-Sory, ale tak wyszło. Nie wiecie gdzie są tabletki na głowę.?- zapytał Niall trzymając się za głowę.
-Boże Niall. W pierwszej górnej półce po lewej. - powiedział Zayn
-Ok dzięki.- wyszedł
Wstałam i poszłam do łazienki przebrałam się w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/121243938 ) pomalowałam rzęsy i usta błyszczykiem, usłyszałam że ktoś wchodzi do łazienki był to Zay podszedł do mnie i złapał w pasie ,a brodę położył na moim ramieniu.
-Pięknie wyglądasz.- powiedział i pocałował w szyje. Ja nic nie odpowiedziałam tylko wyszłam z łazienki i poszłam do kuchni. Zrobiłam sobie śniadanie i poszłam do salonu. Siedzieli tam już wszyscy i oglądali TV.
-Hej- powiedziałam siadając na fotelu.
-Hej- odpowiedzieli
Zasiadłam się wygodnie w fotelu i zaczęłam gadać z Natalią bo chłopaki byli zajęci oglądaniem pokazu mody. Zjadłam kanapki i poszłam dać talerz do zmywarki. W kuchni spotkałam Zayna
-Czemu mi uciekłaś. ?- zapytał.
- Bo chciałeś się przebrać i nie chciałam ci przeszkadzać a tak wgl to byłam głodna. - powiedziałam
-Ty mi przeszkadzać.? Chyba żartujesz. Ja się nie wstydzę przy tobie przebierać. Co jadłaś na śniadanie,?
-Kanapki.
-Zrobisz mi.?
-Chyba śnisz.- Zrobił oczka kotka z Shreka - Na mnie to nie działa. Jesteś dobry w jajecznicy więc sobie zrób.- powiedziałam i wyszłam do salonu.
Zayna długo nie było więc poszłam zobaczyć co robi. Siedział sobie przy stole i zajadał się naleśnikami
-Ej podobno umiesz robić tylko jajecznicę.- powiedziałam
-No widzisz, a jednak naleśniki też umiem robić. Chcesz.?
-No pewnie i ty się jeszcze pytasz. Muszę spróbować jak mój chłopak umie gotować.- powiedziałam przez śmiech.
-Łał dobre.- powiedziałam zajadając się pysznymi naleśnikami. Gdy zjadłam , nie miałam ochoty iśc do salonu więc dostałam przy Zaynie jadł sobie, a ja się w niego wpatrywałam
-Ej nie pacz tak. To peszące.- powiedział
-Oj tam. Chodź do salonu. - powiedziałam
Weszliśmy do salonu i usiedli na sofie. Harry wydarł się.
-Mam pomysł.
-Mamy się bać.- powiedziałam Harry nic nie powiedział tylko próbował zabić mnie swoim wzrokiem.
-Co wy na to żebyśmy pojechali do wesołego miasteczka.?
-Dobry pomysł. Mi się podoba- powiedział Zayn
-Tak wesołe miasteczko- wydarł się Niall
-Ok no to jedziemy za 20 minut wszyscy mają być na dole- zarządził Louis.
Wszyscy powybiegali do swoich pokoi. Zayn poszedł pierwszy do łazienki bo miał już ubrania naszykowane. Ja jeszcze musiałam się zdecydować, ale wybrałam ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/119921381 ) Nie chciało mi się czekać aż Zayn wyjdzie z łazienki więc przebierałam się w pokoju gdy miałam ubierać podkoszulkę Zayn wszedł do pokoju i zagwizdał.
-Głupku przestraszyłeś mnie, co podglądasz.
-Masz zbyt ładne ciałko i nie da się oderwać oczu od niego. - powiedział podchodząc do mnie. Całował mnie po szyi i włożył ręke pod bluzkę gładził mój brzuch a potem unosił rękę coraz wyżej.
-Nie teraz.Czekają na nas.- powiedziałam.
-Och. Niech ci będzie.- powiedział Zayn
Zeszliśmy na dół. Wszyscy już byli tylko czekali na nas.
-No nareszcie ile może zająć ubieranie.
-A wiesz że bardzo długo.- powiedziałam, a Zayn dał mi całusa w policzek
-Ich przebieranie pewnie wygląda tak: Ubierze bluzkę całus, spodnie całus itd.- powiedział Niall
-Ej skąd ty to wszystko wiesz.?- zapytał Louis
-No wiesz jest się mądrym.
-Dobra koniec tematu o nas. Jedziemy bo niedługo będzie tam straszny tłum.- powiedziałam
-No chodźmy lepiej bo Asia się wkurza. - powiedział Niall
-Oj grabisz sobie grabisz.- powiedziałam
Wszyscy poszli do auta ja jeszcze wyleciałam na górę po torebkę. Zamknęłam dom i poszłam do auta. Siedziałam z przodu bo Zayn prowadził. Zayn w połowie drogi zauważył że niedługo paliwo się skończy. Więc pojechaliśmy jeszcze na stacje. Wszyscy poszli do sklepu ja z Zaynem dostałam nie chciało mi się nigdzie iść. Wszyscy przyszli obładowani piciem jedzeniem . Niall miał po kieszeniach żelki, cukierki, ciastka.
-Boże wy wykupiliście sklep.?-zapytałam
-To Niall wszystko kupił.- powiedziała Natalia.
-Kupiłaś mi Natalia Colę?- zapytałam
-Ależ oczywiście. Jak bym mogła o tobie zapomnieć. - powiedziała i zaczęła się śmiać.
-Dobra dziękuję. Wsiadajcie i jedziemy.
Ruszyliśmy. Zayn cały czas mi się przyglądał.
-Ej weź nie pacz tak na mnie to peszy.- powiedziałam ciszej.
-Oj tam.- odpowiedział i dał jedną rękę na moją nogę jeździł nią w górę i w dół.
-Weź chodź w aucie się uspokój . - powiedziałam.
Dojechaliśmy na miejsce stanęliśmy w kolejce na szczęście nie była taka dużo.Dostaliśmy bilety i weszliśmy do Wesołego Miasteczka. Nikt nie wiedział na co pierwsze ma iść. Poszliśmy na kolejkę. Potem Zayn poszedł do szczelnicy wygrał dla mnie dużego misia.
-To dla mnie.?- zapytałam.
-Tak. Proszę.- dał mi misia i pocałował mnie namiętnie.
-Nazwę go Tak jak ty masz na imię. Zayn. -powiedziałam i znowu się pocałowaliśmy.
czwartek, 3 maja 2012
rozdział 14
Przeszłam przez balkon żeby rodzice nie kapli się że mnie nie było w
nocy. Poszłam od razu do łazienki przebrałam się w (
http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/120832909 ) i zeszłam na dół.
Rodzice siedzieli w kuchni i rozmawiali o czymś.
________________________________________________________________________________________
-Gdzie byłaś całą noc młoda damo?- Zapytał tata.
-Yy w pokoju. Przecież nie pozwoliliście mi z niego wychodzić- odpowiedziałam
-Wydaje mi się że coś kręcisz-Powiedział tata. Nie chciało mi się go słuchać więc wyszłam jak najszybciej na górę. Usłyszałam jak tata się drze
-W tej chwili zejdź na dół. Nie skończyłem jeszcze z tobą rozmawiać.- Darł się na cały dom.
-Ale ja z tobą tak.- wydarłam się i zamknęłam drzwi na klucz. Położyłam się na łóżku i włączyłam laptopa dawno nie było mnie na tt więc weszłam. Zauważyłam że Zayn dodał na tablicę. '' Kocham cię nad życie, musimy to przetrwać razem. Nie poddamy się. Kocham Cię A.:* '' Miałam mu odpisać, ale kapłam się ze nikt o nas nie wie, i wolę żeby jak na razie zostało. Posprawdzałam jeszcze swoje ulubione stronki, ale nic ciekawego się nie działo. Wyłączyłam laptopa i poszłam na balkon rozłożyłam leżak i położyłam się na niego. Słonko dzisiaj tak pięknie świeciło że grzech było by się nie poopalać. Zrobiłam się śpiąca, zasnęłam. Obudziłam się w pokoju nie wiedziałam co się dzieję.
-Mądra jesteś.?- zapytał wkurzony Zayn
-Ale co się stało.?-zapytałam.
-Zasnęłaś na takim słońcu. Chciałaś się spalić.?
-Ale żyję. Chodź tu do mnie.- powiedziałam. Podszedł i położył się koło mnie. Paczyliśmy sobie w oczy.
-Wiesz co.? - powiedziałam
-Co.?-spytał
-Kocham Cię. Nie wiem co by się stało jak bym Cię straciła. -powiedziałam
-Ja ciebie też skarbie. Nie bój się zawsze będę przy tobie.- odpowiedział i pocałował mnie w usta namiętnie, schodził coraz niżej całował po szyi. Przeszedł mnie dreszczyk miałam motylki w brzuszku, ale nie byłam jeszcze na to gotowa.
-Zayn, przepraszam nie jestem jeszcze gotowa.
-Dobrze rozumiem. - powiedział i usłyszeliśmy pukanie do moich drzwi. Była to moja mama.
-Córciu otwórz. Porozmawiaj ze mną. - mówiła
-Po co żebyś się na mnie wydarła i żebyś kazała mi zerwać z Zaynem.
-Nie porozmawiajmy na spokojnie. - powiedziała
-Jest koło ciebie tata.?- zapytałam
-Nie, jestem sama.- Otworzyłam drzwi mama weszła. Była trochę zdziwiona widokiem Zayna.
-Mogę wiedzieć co on tu robi.?- zapytała mama ze złością. - Tata chyba ci coś powiedział.
-Mamo myślałam że jesteś inna. Ty wgl nie masz uczuć. Nie poznaję cię, pamiętasz jak zawsze mówiliśmy sobie wszystko. Zawsze mogłam się tobie zwierzyć, a teraz jesteś taka dla mnie. Wiesz co nie na widzę cię. Mówcie co chcecie na Zayna, ale ja i tak z nim nie zerwę kocham go jak nikogo. A teraz wyjdź z mojego pokoju i nie pokazuj mi się na oczy.! - wydarłam się i otworzyłam drzwi pokazując mamie gdzie jest wyjście. Wyszła ja zamknęłam drzwi na klucz i wróciłam do Zayna. Przytuliłam się do niego i zapytałam
-Dlaczego ona mi to robi?-
Zayn nic nie odpowiedział tylko mnie przytulił. Zaczęłam płakać jak małe dziecko Zayn mnie tylko głaskał po włosach.
-Przepraszam Cię za nią.- powiedziałam
-Kochanie to nie twoja wina. Jak się będzie ściemniało spakujesz swoje i Natalii najpotrzebniejsze rzeczy i przeprowadzicie do nas na parę dni.- powiedział
-Dobrze, dziękuję Ci za to że jesteś teraz przy mnie ze mnie nie dostawiłeś tylko dla tego że moi rodzice cię nienawidzą. Dziękuję .
-Asiu.! Nie dziękuj jestem twoim chłopakiem więc muszę być w takich sytuacjach przy tobie.
Zaczęliśmy się pakować. Spakowałam kilka ubrań i kosmetyki. Natalii tak samo. Zayn zabrał rzeczy i zeszedł po drabince,a potem pomógł mi. Poszliśmy do ich domu. Na dworze było już ciemno gdy podeszliśmy do drzwi było wszystko pozagaszane a drzwi zamknięte na klucz.
-Gdzie oni są przecież wszyscy mieli dzisiaj siedzieć w domu. - powiedział Zayn. Otworzył drzwi pozaświecaliśmy światło . Słyszeliśmy ze nie jesteśmy sami. Z góry dochodziły jakieś odgłosy. Gdy wyszliśmy na górę usłyszeliśmy że to z pokoju Harrego. Gdy usłyszeliśmy piski zaczęliśmy się śmiać. Zeszliśmy na dół i zrobiliśmy sobie kolację. Usiedliśmy do stołu i karmiliśmy siebie nawzajem . Z góry dochodziły coraz to głośniejsze odgłosy. Wysłałam SMS Natalii. '' Kurde możecie trochę ciszej . Nie jesteście sami w domu. Ja tu chce coś zjeść'' Po paru minutach była już cisza. Usłyszeliśmy że ktoś schodzi po schodach.
-Co wy tu robicie.?- zapytał Harry
-Jak widzisz ja tu mieszkam i jak na razie Asia z Natalią też będą. - powiedział Zayn- Jak tam natalciu było myślę że Harry jest dobry w te klocki. - powiedział śmiejąc się. A Natalia spaliła buraka.
-Oj nie wstydź się- Powiedziałam i przytuliłam ją.
-Dobra Nie będziemy już gadać o waszych intymnych sprawach.- powiedział Zayn na co ja go uderzyłam łokciem w rękę.- Za co to było.?- zapytał nic nie odpowiedziałam
-To są wasze walizki.?-zapytał Harry.
-Tak. ie martwcie się my tylko na kilka dni. Ja na razie nie chcę ich widzieć na oczy.
-Dobra nie gadamy juz o tym idziemy oglądać jakiś film.- powiedział Zayn. Wiem że nie chciał o tym gadać. O moich rodzicach, na pewno bolało go to że moi rodzice go nie lubią. Jak na razie daje radę. Boję się że niedługo ze mną zerwie z powodu moich rodziców. Ale nie myślę już o tym. Teraz idę oglądać film. Muszę się odstresować. Usiedliśmy wszyscy na sofie.Harry włączył dramat . Przez Harrego i Natalię nie mogłam się skupić cały czas posyłali sobie słodkie uśmieszki. To do Natali było nie podobne, muszę z nią o tym pogadać. Film się w końcu skończył Zayn i Harry o czymś namiętnie dyskutowali więc pomyślałam że to najlepszy moment żeby pogadać z Natalią. Pociągnęłam ja do kuchni. Usiadłyśmy do stołu i zapytałam
- Co jest między tobą a Harrym- Nie obijałam w bawełnę
-Jak to powiedzieć. Jesteśmy razem.- powiedziała ucieszona.
-Serio.?-zapytałam zdziwiona. - Jak to się stało.?
-No wczoraj jak ty poszłaś z Zaynem na randkę to ja umówiłam się z Harrym. Zabrał mnie na kolacją. - nie dałam jej dokończyć.
-Że co wy jesteście od wczoraj razem, a ja dopiero teraz się o tym dowiaduję. ?
-No sory. Nie chciałam Ci o tym mówić. Byłaś taka smutna.
- A wiesz o tym ze jak byś mi to powiedziała to by mi się humor na pewno poprawił. Ale i tak się cieszę. Szczęścia życzę. - powiedziałam przytulającą.
Poszłyśmy do salonu od razu pobiegłam do Harrego pogratulować . Przytuliłam się do niego i powiedziałam na ucho'' Nie chcę jeszcze dostawać ciocią. '' Zaśmiał się
-Jestem wykończona. Idę spać. - Przytuliłam się do każdego. Na sam koniec dostawiłam moje ciacho. Wyszeptałam mu na ucho '' Mam nadzieję że mogę spać u ciebie. '' Odpowiedział całując mnie. Poszłam na górę zabrałam swoje spodenki i zabrałam Zaynowi podkoszulkę. Wykąpałam się i położyłam do łóżka. Od razu zasnęłam
___________________________________________________________________________
Jesteście tacy kochani. Uwielbiam wszystkich co tutaj zawitali. A tym bardziej tych co dostawili jakiś ślad po sobie czyli komentarz. Uwielbiam czytać to wszystko co piszecie.:D Była bym wdzięczna jeżeli posyłali byście ten blok dalej. Uwielbiam was.:* Directionowych. <3
________________________________________________________________________________________
-Gdzie byłaś całą noc młoda damo?- Zapytał tata.
-Yy w pokoju. Przecież nie pozwoliliście mi z niego wychodzić- odpowiedziałam
-Wydaje mi się że coś kręcisz-Powiedział tata. Nie chciało mi się go słuchać więc wyszłam jak najszybciej na górę. Usłyszałam jak tata się drze
-W tej chwili zejdź na dół. Nie skończyłem jeszcze z tobą rozmawiać.- Darł się na cały dom.
-Ale ja z tobą tak.- wydarłam się i zamknęłam drzwi na klucz. Położyłam się na łóżku i włączyłam laptopa dawno nie było mnie na tt więc weszłam. Zauważyłam że Zayn dodał na tablicę. '' Kocham cię nad życie, musimy to przetrwać razem. Nie poddamy się. Kocham Cię A.:* '' Miałam mu odpisać, ale kapłam się ze nikt o nas nie wie, i wolę żeby jak na razie zostało. Posprawdzałam jeszcze swoje ulubione stronki, ale nic ciekawego się nie działo. Wyłączyłam laptopa i poszłam na balkon rozłożyłam leżak i położyłam się na niego. Słonko dzisiaj tak pięknie świeciło że grzech było by się nie poopalać. Zrobiłam się śpiąca, zasnęłam. Obudziłam się w pokoju nie wiedziałam co się dzieję.
-Mądra jesteś.?- zapytał wkurzony Zayn
-Ale co się stało.?-zapytałam.
-Zasnęłaś na takim słońcu. Chciałaś się spalić.?
-Ale żyję. Chodź tu do mnie.- powiedziałam. Podszedł i położył się koło mnie. Paczyliśmy sobie w oczy.
-Wiesz co.? - powiedziałam
-Co.?-spytał
-Kocham Cię. Nie wiem co by się stało jak bym Cię straciła. -powiedziałam
-Ja ciebie też skarbie. Nie bój się zawsze będę przy tobie.- odpowiedział i pocałował mnie w usta namiętnie, schodził coraz niżej całował po szyi. Przeszedł mnie dreszczyk miałam motylki w brzuszku, ale nie byłam jeszcze na to gotowa.
-Zayn, przepraszam nie jestem jeszcze gotowa.
-Dobrze rozumiem. - powiedział i usłyszeliśmy pukanie do moich drzwi. Była to moja mama.
-Córciu otwórz. Porozmawiaj ze mną. - mówiła
-Po co żebyś się na mnie wydarła i żebyś kazała mi zerwać z Zaynem.
-Nie porozmawiajmy na spokojnie. - powiedziała
-Jest koło ciebie tata.?- zapytałam
-Nie, jestem sama.- Otworzyłam drzwi mama weszła. Była trochę zdziwiona widokiem Zayna.
-Mogę wiedzieć co on tu robi.?- zapytała mama ze złością. - Tata chyba ci coś powiedział.
-Mamo myślałam że jesteś inna. Ty wgl nie masz uczuć. Nie poznaję cię, pamiętasz jak zawsze mówiliśmy sobie wszystko. Zawsze mogłam się tobie zwierzyć, a teraz jesteś taka dla mnie. Wiesz co nie na widzę cię. Mówcie co chcecie na Zayna, ale ja i tak z nim nie zerwę kocham go jak nikogo. A teraz wyjdź z mojego pokoju i nie pokazuj mi się na oczy.! - wydarłam się i otworzyłam drzwi pokazując mamie gdzie jest wyjście. Wyszła ja zamknęłam drzwi na klucz i wróciłam do Zayna. Przytuliłam się do niego i zapytałam
-Dlaczego ona mi to robi?-
Zayn nic nie odpowiedział tylko mnie przytulił. Zaczęłam płakać jak małe dziecko Zayn mnie tylko głaskał po włosach.
-Przepraszam Cię za nią.- powiedziałam
-Kochanie to nie twoja wina. Jak się będzie ściemniało spakujesz swoje i Natalii najpotrzebniejsze rzeczy i przeprowadzicie do nas na parę dni.- powiedział
-Dobrze, dziękuję Ci za to że jesteś teraz przy mnie ze mnie nie dostawiłeś tylko dla tego że moi rodzice cię nienawidzą. Dziękuję .
-Asiu.! Nie dziękuj jestem twoim chłopakiem więc muszę być w takich sytuacjach przy tobie.
Zaczęliśmy się pakować. Spakowałam kilka ubrań i kosmetyki. Natalii tak samo. Zayn zabrał rzeczy i zeszedł po drabince,a potem pomógł mi. Poszliśmy do ich domu. Na dworze było już ciemno gdy podeszliśmy do drzwi było wszystko pozagaszane a drzwi zamknięte na klucz.
-Gdzie oni są przecież wszyscy mieli dzisiaj siedzieć w domu. - powiedział Zayn. Otworzył drzwi pozaświecaliśmy światło . Słyszeliśmy ze nie jesteśmy sami. Z góry dochodziły jakieś odgłosy. Gdy wyszliśmy na górę usłyszeliśmy że to z pokoju Harrego. Gdy usłyszeliśmy piski zaczęliśmy się śmiać. Zeszliśmy na dół i zrobiliśmy sobie kolację. Usiedliśmy do stołu i karmiliśmy siebie nawzajem . Z góry dochodziły coraz to głośniejsze odgłosy. Wysłałam SMS Natalii. '' Kurde możecie trochę ciszej . Nie jesteście sami w domu. Ja tu chce coś zjeść'' Po paru minutach była już cisza. Usłyszeliśmy że ktoś schodzi po schodach.
-Co wy tu robicie.?- zapytał Harry
-Jak widzisz ja tu mieszkam i jak na razie Asia z Natalią też będą. - powiedział Zayn- Jak tam natalciu było myślę że Harry jest dobry w te klocki. - powiedział śmiejąc się. A Natalia spaliła buraka.
-Oj nie wstydź się- Powiedziałam i przytuliłam ją.
-Dobra Nie będziemy już gadać o waszych intymnych sprawach.- powiedział Zayn na co ja go uderzyłam łokciem w rękę.- Za co to było.?- zapytał nic nie odpowiedziałam
-To są wasze walizki.?-zapytał Harry.
-Tak. ie martwcie się my tylko na kilka dni. Ja na razie nie chcę ich widzieć na oczy.
-Dobra nie gadamy juz o tym idziemy oglądać jakiś film.- powiedział Zayn. Wiem że nie chciał o tym gadać. O moich rodzicach, na pewno bolało go to że moi rodzice go nie lubią. Jak na razie daje radę. Boję się że niedługo ze mną zerwie z powodu moich rodziców. Ale nie myślę już o tym. Teraz idę oglądać film. Muszę się odstresować. Usiedliśmy wszyscy na sofie.Harry włączył dramat . Przez Harrego i Natalię nie mogłam się skupić cały czas posyłali sobie słodkie uśmieszki. To do Natali było nie podobne, muszę z nią o tym pogadać. Film się w końcu skończył Zayn i Harry o czymś namiętnie dyskutowali więc pomyślałam że to najlepszy moment żeby pogadać z Natalią. Pociągnęłam ja do kuchni. Usiadłyśmy do stołu i zapytałam
- Co jest między tobą a Harrym- Nie obijałam w bawełnę
-Jak to powiedzieć. Jesteśmy razem.- powiedziała ucieszona.
-Serio.?-zapytałam zdziwiona. - Jak to się stało.?
-No wczoraj jak ty poszłaś z Zaynem na randkę to ja umówiłam się z Harrym. Zabrał mnie na kolacją. - nie dałam jej dokończyć.
-Że co wy jesteście od wczoraj razem, a ja dopiero teraz się o tym dowiaduję. ?
-No sory. Nie chciałam Ci o tym mówić. Byłaś taka smutna.
- A wiesz o tym ze jak byś mi to powiedziała to by mi się humor na pewno poprawił. Ale i tak się cieszę. Szczęścia życzę. - powiedziałam przytulającą.
Poszłyśmy do salonu od razu pobiegłam do Harrego pogratulować . Przytuliłam się do niego i powiedziałam na ucho'' Nie chcę jeszcze dostawać ciocią. '' Zaśmiał się
-Jestem wykończona. Idę spać. - Przytuliłam się do każdego. Na sam koniec dostawiłam moje ciacho. Wyszeptałam mu na ucho '' Mam nadzieję że mogę spać u ciebie. '' Odpowiedział całując mnie. Poszłam na górę zabrałam swoje spodenki i zabrałam Zaynowi podkoszulkę. Wykąpałam się i położyłam do łóżka. Od razu zasnęłam
___________________________________________________________________________
Jesteście tacy kochani. Uwielbiam wszystkich co tutaj zawitali. A tym bardziej tych co dostawili jakiś ślad po sobie czyli komentarz. Uwielbiam czytać to wszystko co piszecie.:D Była bym wdzięczna jeżeli posyłali byście ten blok dalej. Uwielbiam was.:* Directionowych. <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)