-Niestety nie dzisiaj. Jutro przyjdźcie na pewno was wpuścimy.- powiedział i odszedł.
Zmęczeni
tym wszystkim poszliśmy do domu. Gdy wychodziliśmy ze szpitala
podjechał czarny samochód wyszedł z niego Niall i wpuścił do środka.
_________________________________________________________________________________
Weszliśmy do środka, wypytywali się co się stało Natalii , opowiedzieliśmy straszną historie i już potem była cisza w samochodzie. Wszyscy myśleli nad tym czemu to zrobiła, jaki był powód. Dojechaliśmy do domu nie miałam ochoty siedzieć z chłopakami więc poszłam do pokoju Harry zrobił to samo. Gdy znalazłam sie w pokoju przygotowałam piżamę, i poszłam pod prysznic. Delektowałam się tą parominutową wolna chwilą. Po wyjściu wysuszyłam włosy i poszłam się położyć. Byłam śpiąca, od razu zasnęłam.
Rano obudziły mnie promienie słońca. Zayn jeszcze spał nie chciałam go budzić więc jak najciszej próbowałam zejść z łóżka. Poszłam do łazienki przebrałam się w (http://allani.pl/zestaw/441638 ) a włosy dostawiłam rozpuszczone. Zeszłam do kuchni, wszyscy jednak jeszcze spali, postanowiłam się przejść w końcu taka śliczna pogoda. Szłam spacerkiem, wstąpiłam jeszcze do supermarketu kupić coś na śniadanie. Gdy chodziłam po sklepie szukając mleka, moje oczy powędrowały na czasopisma jedna z gazet przykuła mój wzrok. Był na niej Zayn jak się całuje z dziewczyną którą byłam ja. Na szczęście byłam odwrócona tyłem. Zabrałam ją do koszyka i poszłam po mleko i do kasy. Kasjerka przypatrywała mi się.
-Przepraszam mogę wiedzieć czemu pani tak się mi przygląda.?
-Oj przepraszam, po prostu przypomina mi pani kogoś, nie jest pani czasem nową dziewczyną Zayna Malika.?-
-Chyba jakaś pomyłka. Ile płacę.?
Zapłaciłam i poszłam spacerkiem do domu. Gdy weszłam wszyscy już siedzieli w kuchni czekali az ktoś ruszy dupsko i pójdzie po cos do jedzenia. Weszłam do kuchni i wszystkie oczu powędrowały w moją strone. Gdy zobaczyli w moich rękach reklamówki podbiegli do mnie i pomogli mi je rozpakować.
-Dziewczyno jesteś normalnie aniołem. Uwielbiam Cię. -Mówił Horan
-Ej, ej - wkurzał się Zayn- Ślicznie wyglądasz.- szeptał mi do ucha przytulając od tyłu.
Ja się tylko uśmiechnęłam odwróciłam sie dałam buziaka w usta i poszłam do salonu. Zabrałam ze sobą kupioną wcześniej gazetę i zaczęłam czytać. Nagłówek był ogromny: '' Czy Zayn Malik ma dziewczyną.?! '' Widziałam tam dużo zdj jednak nie było mi widać twarzy moze to i lepiej. Nie chciałam tego czytać. Prędzej czy później i tak wszystko się wyda.
sobota, 10 listopada 2012
środa, 10 października 2012
Rozdział 20
-Co chciałeś.?- zapytałam
-Yyy. Zapomniałem już.. Jeszcze raz sory.- i wyszedł
-Dobra chodźmy na dół
__________________________________________________
Na dole nie było tylko Harrego . Jednak po paru minutach zeszedł. Cała paczka poszła do auta. Całą droge przesiedziałam cicho nie miałam ochoty się z nimi śmiac.W pewnym momencie zauważyłam że nie ma Natalii. Gdy byliśmy juz na miejscu wyszłam jako pierwsza zaraz za mna Harry przyczymałam go za nadgarstek i zapytałam.
-Do cholery gdzie jest Natalia.?
-No w domu dostała, powiedziała że źle się czuje i nie chce nigdzie wychodzić.
-Harry ty matole dzwoń do niej jak najszybciej.
-Ale po co.?
-Nie rozumiesz że ona może sobie coś zrobić, ona sobie wmawia że jest winna temu wszystkiemu, z całą ta adopcją.
-Nawet tak nie mów. Kurwaa nie odbiera.
-Ej chłopaki idźcie do sklepu my musimy jechac szybko do domu. Potem wam wszystko powiemy. - udarłam się żeby mnie usłyszeli bo byli trochę dalej. Nie czekałam na ich odpowiedź weszłam szybko do auta i pojechaliśmy jak najszybciej do domu. Gdy podjechaliśmy pod dom jak naszybciej wyszłam z auta Harry tak samo. Pobiegliśmy do domu pierwsze co zrobiliśmy to pobiegliśmy na dół do łazienki jednak nikogo tam nie było. Pobiegliśmy więc do pokoju Harrego gdy weszliśmy pokój był pusty na łóżku tylko zobaczyliśmy białą kartkę. Zabrałam ja i zaczełam na głos czytać, a pisało tak: "Kochani moi. <3 Mam nadzieję że to moje ostatnie pożegnanie. Nie chce wam zawracać głowy widzę że na razie macie ze mną same problemy to się zmieni. Nie chciałam tego robić ale mózg mi tak rozkazał. Asia proszę porozmawiaj z rodzicami i pogódźcie się. Harry wiedz że Cię kochałam z całego serca i dalej tak jest , nigdy o tobie nie zapomnę. Będe was tam wszystkich na górze widziała będę nad wami czuwała. Kocham was wszystkich. A teraz żegnajcie.! Do widzenia Natalia.:( Ps. Pamiętajcie że was kochałam z całego serca.! <3 ;* " Gdy się opamiętałam pobiegłam cała we łzach do łazienki Harrego , to co tam zobaczyłam zabolało. Harry od razu zadzwonił po pogotowie a ja stałam w prou i się przyglądałam nie wierzyłam w to co się dzieję. W wannie leżała Natalia była cała w krwi, a w ręce trzymała żyletkę. Harry podbiegł do niej i uklękną próbował zatamować krew. Płakaliśmy. Moja przyjaciółka umierała a ja nie mogłam nic zrobić. Pogotowie przyjechało po 5 minutach zabrało ją na noszach. Pozwolono jednej osobie tylko jechać jednak Harry nie chciał mnie zostawić zamówiliśmy taksówkę. Po 5 minutach już w niej siedzieliśmy. Chciałam zadzwonić do Zayna jednak to było trudne nie mogłam znaleźć jego numeru ręce mi się trzęsły. W końcu znalazłam przycisnęłam zielona słuchawkę. Odebrał po 2 sygnale.
-Do cholery gdzie wy jesteście.?- powiedział wkurzony gdy usłyszał ze płacze od razy sie przestraszył słyszałam to w jego głosie.- Kochanie co się dzieje czemu ty płaczesz.?
-Zayn przyjedźcie do szpitala(...)
-Ale co sie stało.?- dopytywał sie
-Do cholery. Przyjedźcie.- wkurzona się rozłączyłam.
Harry szybko zapłacił i obydwoje pobiegliśmy szybko do szpitala. Zatrzymaliśmy się przy recepcji zapytaliśmy się gdzie została przewieziona Natalia. Powiedziała że teraz ma operację, ale zostanie przewieziona na 2 piętro na sale 222. Napisałam SMS Zaynowi piętro i sale. Usiedliśmy na krześle oczekując na jakieś wieści o stanie Natalii. Zaczęłam się żalić.
-To wszystko moja wina. Nie wybacze sb tego do końca życia jeżeli coś się jej stanie- powiedziała przez płacz.
-Asia przestań siebie o to obwiniać. I nie wolno ci tak teraz myśleć ona z tego wyjdzie ona musi z tego wyjśc nie ma innej opcji.!- powiedział Harry tak samo płacząc i przytulił mnie do siebie. Drzwi się otworzyli do sali operacyjnej zauważyliśmy że wiozą Natalie na noszach. była podpięta do kroplówki, była cała blada i nieprzytomna widząc to jeszcze bradziej się rozpłakałam tak samo Harry. Weszli do sali, długo z niej nie wychodzili. Po pewnym czasie lekarz wyszedł podbiegliśmy do niego i zaczeliśmy się wypytywać.
-Panie doktorze co z nią.?- zapytał Harry
-A państwo są z rodziny.?- zapytał
-Jestem jej chłopakiem, a to jest siostra.
-Dobrze więc. Pani Natalia nie jest w najlepszym stanie, straciła bardzo dużo krwi- zaczęłam płakać Harry mnie przytulił i dokończył za mnie.
-A możemy do niej na chwilę wejść.
-Niestety nie dzisiaj. Jutro przyjdźcie na pewno was wpuścimy.- powiedział i odszedł.
Zmęczeni tym wszystkim poszliśmy do domu. Gdy wychodziliśmy ze szpitala podjechał czarny samochód wyszedł z niego Niall i wpuścił do środka.
-Yyy. Zapomniałem już.. Jeszcze raz sory.- i wyszedł
-Dobra chodźmy na dół
__________________________________________________
Na dole nie było tylko Harrego . Jednak po paru minutach zeszedł. Cała paczka poszła do auta. Całą droge przesiedziałam cicho nie miałam ochoty się z nimi śmiac.W pewnym momencie zauważyłam że nie ma Natalii. Gdy byliśmy juz na miejscu wyszłam jako pierwsza zaraz za mna Harry przyczymałam go za nadgarstek i zapytałam.
-Do cholery gdzie jest Natalia.?
-No w domu dostała, powiedziała że źle się czuje i nie chce nigdzie wychodzić.
-Harry ty matole dzwoń do niej jak najszybciej.
-Ale po co.?
-Nie rozumiesz że ona może sobie coś zrobić, ona sobie wmawia że jest winna temu wszystkiemu, z całą ta adopcją.
-Nawet tak nie mów. Kurwaa nie odbiera.
-Ej chłopaki idźcie do sklepu my musimy jechac szybko do domu. Potem wam wszystko powiemy. - udarłam się żeby mnie usłyszeli bo byli trochę dalej. Nie czekałam na ich odpowiedź weszłam szybko do auta i pojechaliśmy jak najszybciej do domu. Gdy podjechaliśmy pod dom jak naszybciej wyszłam z auta Harry tak samo. Pobiegliśmy do domu pierwsze co zrobiliśmy to pobiegliśmy na dół do łazienki jednak nikogo tam nie było. Pobiegliśmy więc do pokoju Harrego gdy weszliśmy pokój był pusty na łóżku tylko zobaczyliśmy białą kartkę. Zabrałam ja i zaczełam na głos czytać, a pisało tak: "Kochani moi. <3 Mam nadzieję że to moje ostatnie pożegnanie. Nie chce wam zawracać głowy widzę że na razie macie ze mną same problemy to się zmieni. Nie chciałam tego robić ale mózg mi tak rozkazał. Asia proszę porozmawiaj z rodzicami i pogódźcie się. Harry wiedz że Cię kochałam z całego serca i dalej tak jest , nigdy o tobie nie zapomnę. Będe was tam wszystkich na górze widziała będę nad wami czuwała. Kocham was wszystkich. A teraz żegnajcie.! Do widzenia Natalia.:( Ps. Pamiętajcie że was kochałam z całego serca.! <3 ;* " Gdy się opamiętałam pobiegłam cała we łzach do łazienki Harrego , to co tam zobaczyłam zabolało. Harry od razu zadzwonił po pogotowie a ja stałam w prou i się przyglądałam nie wierzyłam w to co się dzieję. W wannie leżała Natalia była cała w krwi, a w ręce trzymała żyletkę. Harry podbiegł do niej i uklękną próbował zatamować krew. Płakaliśmy. Moja przyjaciółka umierała a ja nie mogłam nic zrobić. Pogotowie przyjechało po 5 minutach zabrało ją na noszach. Pozwolono jednej osobie tylko jechać jednak Harry nie chciał mnie zostawić zamówiliśmy taksówkę. Po 5 minutach już w niej siedzieliśmy. Chciałam zadzwonić do Zayna jednak to było trudne nie mogłam znaleźć jego numeru ręce mi się trzęsły. W końcu znalazłam przycisnęłam zielona słuchawkę. Odebrał po 2 sygnale.
-Do cholery gdzie wy jesteście.?- powiedział wkurzony gdy usłyszał ze płacze od razy sie przestraszył słyszałam to w jego głosie.- Kochanie co się dzieje czemu ty płaczesz.?
-Zayn przyjedźcie do szpitala(...)
-Ale co sie stało.?- dopytywał sie
-Do cholery. Przyjedźcie.- wkurzona się rozłączyłam.
Harry szybko zapłacił i obydwoje pobiegliśmy szybko do szpitala. Zatrzymaliśmy się przy recepcji zapytaliśmy się gdzie została przewieziona Natalia. Powiedziała że teraz ma operację, ale zostanie przewieziona na 2 piętro na sale 222. Napisałam SMS Zaynowi piętro i sale. Usiedliśmy na krześle oczekując na jakieś wieści o stanie Natalii. Zaczęłam się żalić.
-To wszystko moja wina. Nie wybacze sb tego do końca życia jeżeli coś się jej stanie- powiedziała przez płacz.
-Asia przestań siebie o to obwiniać. I nie wolno ci tak teraz myśleć ona z tego wyjdzie ona musi z tego wyjśc nie ma innej opcji.!- powiedział Harry tak samo płacząc i przytulił mnie do siebie. Drzwi się otworzyli do sali operacyjnej zauważyliśmy że wiozą Natalie na noszach. była podpięta do kroplówki, była cała blada i nieprzytomna widząc to jeszcze bradziej się rozpłakałam tak samo Harry. Weszli do sali, długo z niej nie wychodzili. Po pewnym czasie lekarz wyszedł podbiegliśmy do niego i zaczeliśmy się wypytywać.
-Panie doktorze co z nią.?- zapytał Harry
-A państwo są z rodziny.?- zapytał
-Jestem jej chłopakiem, a to jest siostra.
-Dobrze więc. Pani Natalia nie jest w najlepszym stanie, straciła bardzo dużo krwi- zaczęłam płakać Harry mnie przytulił i dokończył za mnie.
-A możemy do niej na chwilę wejść.
-Niestety nie dzisiaj. Jutro przyjdźcie na pewno was wpuścimy.- powiedział i odszedł.
Zmęczeni tym wszystkim poszliśmy do domu. Gdy wychodziliśmy ze szpitala podjechał czarny samochód wyszedł z niego Niall i wpuścił do środka.
czwartek, 2 sierpnia 2012
Rozdział 19
-Ależ nie ma za co kochanie. - przytuliłam ją i w tedy do pokoju wpadli chłopaki.
-Nareszcie się wybudziłaś. My też chcemy cię przytulić. - Darli się. _____________________________________________________________________________
Wskoczyli wszyscy na łóżko i zaczęli mnie tulić.
-Dobra, też się cieszę że was widzę, ale zaraz mnie udusicie.!- wydarłam się, ale nikt sb z tego nic nie zrobił
-Dobra zejdźcie z niej.!- powiedział mój chłopak
-Niech wam będzie- i wszyscy ze mnie wstali.
Wszyscy wyszli z pokoju dostałam tylko z Zaynem.
-Wiesz jak się o Ciebie martwiłem - powiedział przytulając się do mnie.
-Właśnie coś słyszałam że prawie co godzinę przychodziłeś i Natalie budziłeś, ale dziękuję Ci za to.- powiedziałam i pocałowałam go.- Mam prośbę.
-Tak.?
-Zrobił byś mi śniadanie. Strasznie mi zimno. Proszę. - Zrobiłam oczka jak kot ze Shreka, ale zadziałało.
-No niech Ci będzie.- powiedział i wyszedł
Przyszedł po 10 minutach z kanapkami i herbatą.
-Uwielbiam Cię.
-Wiem.;d
-Jakiś ty skromny. Zjesz ze mną.?- zapytałam
-Nie nie chce jadłem już, ale chętnie położę się koło ciebie. -Zrobiłam miejsce.
Zjadłam śniadanie i się odwróciłam na bok tak żeby widzieć twarz Zayna.
- Chodź tu do mnie bo jesteś cała zimna.-Przytuliłam się do niego.
-No wiesz nie miałam do kogo się przytulać w nocy.
-Była Natalia.
-Oj tam Natalia, Natalia nie daje takiego ciepła jak ty
- No wiem ja jestem najlepszy.
-No oczywiście.- powiedziałm i pocałowałam go.
-Mam pytanie.- powiedział Zayn
-No.?
-Co się wczoraj takiego wydarzyło.?
-Boo....- opowiedziałam mu całą historię.
Gdy skończyłam Zayn nie wiedział chyba co powiedzieć zatkało go
-Nie rozumiem twoich rodziców, dlaczego oni ci to zrobili.
-Nie wiem, ale oni już nie są moimi rodzicami.
-Ale Asiu nie rób już tak więcej. Dobrze.?
-Dobrze. A teraz się jeszcze prześpię.
-Dobrze to ja idę na dół. Dobranoc.
-Nie dostań proszę przy mnie chcę na chwilę sę do cb poprzytulać.
Położył sie koło mnie i przytulił. Bawił się moimi włosami, uwielbiałam to.
-Dobranoc- powiedział i pocałował we włosy.
Obudziłam sie i dochodziła 13. Koło mnie leżał Zayn.
-Leżałeś tu cały czas.? - zapytałam
-Prosiłaś mnie o to.- powiedział
-Dziękuję. Kocham Cię.- powiedziałam i pocałowałam go.
- Ja Ciebie też kochanie.- odpowiedział
Zeszłam na dół ze Zaynem nie chciało mi się przebierać więc miałam jakieś spodnie dresowe i bluzkę Zayna
-Hej - powiedziałam wchodząc do salonu
-Hej - odpowiedzieli wszycy
-W kuchni w lodówce macie obiad odgrzejcie sobie.- powiedział Liam
-Ok- Poszliśmy do kuchni Zayn wyciągną zapiekankę. Wyglądała pysznie, podgrzał ja i usiadł naprzeciwko mnie. Zajadliśmy się pyszną zapiekanką wykonana przez chłopców. Po zjedzeniu poszliśmy do salonu. Usiadłam Zaynowi na kolanach bo nie było miejsca nigdzie.
-Jedziecie z nami do sklepu.?- zapytał Harry.
-No pewnie.
-Za 20 minut macie być wszyscy na dole.- powiedział Niall
Poszliśmy na górę Wybrałam ubrania( http://allani.pl/zestaw/223302 ) i poszłam szybko do łazienki uczesałam koka i byłam gotowa. Zayn już też ubierał podkoszulkę.
-Łał.... Jak ty ślicznie wyglądasz.- powiedział
-Dziękuję.- odpowiedziałam a on zaczął mnie całować. Niestety do pokoju musiał ktoś wejść. I oczywiście był to Niall
-Ej nie wiecie gdzie... Soryy.- zmieszał się
-Kurde czemu w tym domu nikt nie umie pukać.- gadał Zayn
-No tak jakoś wyszło.- odpowiedział
-Co chciałeś.?- zapytałam
-Yyy. Zapomniałem już.. Jeszcze raz sory.- i wyszedł
-Dobra chodźmy na dół
poniedziałek, 16 lipca 2012
Rozdział 18
-Dzień dobry.- powiedziałyśmy równo
-Cześć córeczki
-Dobra nie będziemy obijać w bawełnę . Chciałyśmy pogadać o...
______________________________________________________________________
wyciągnęłam zza pleców kartkę ta co czytałam dzień wcześniej
- Możecie nam powiedzieć co to do cholery jest.?
-Czy Ty..?- zapytała mama
-Tak można powiedzieć że grzebałam w waszych prywatnych rzeczach, ale może i to dobrze bo pewnie nie dowiedzielibyśmy się o tym.!- wykrzyczałam.
-Jak mogłaś to zrobić. Było powiedziane że nasz pokój jest rzeczą prywatną i tylko my tam możemy przesiadywać.
-Mówiłam czyli nie chcieliście nam tego powiedzieć. Wiecie co mam was wszystkich dość, nie przypuszczała bym że pani jest taka okrutna żeby dać dziecko do adopcji. Dla mnie już nie istniejecie. Do widzenia.- powiedziałam z płaczem i wyszłam biegłam do parku, do tego miejsca co pokazywał mi Zayn.
Położyłam się na trawie i wpatrywałam się w niebo, było czyste bez żadnej chmurki. Byłam zmęczona, głowa mnie bolała, nie chciałam zasnąc ale niestety to zrobiłam. Przez sen czułam jak mi zimno że nie ma koło mnie nikogo jestem sama, nie chciałam się budzić było mi wygodnie tylko trochę zimno.
<Zayn>
Siedzieliśmy wszyscy w salonie. Myślałem o Asi nie odzywała się od wczoraj martwiłem się. Dzisiaj rano widziałem że przyjechali jej rodzice z gośćmi nie znałem tych ludzi. Gdy wracałem ze spaceru usłyszałem że u Asi w domu znowu jest kłótnia wydzierali się słyszałem Asie, nie przeszkadzałem im wiedziałem że jest tam Natalia i że się nią zajmie. Usiadłem u siebie w pokoju włączyłem laptopa i włączyłem TT nie zdążyłem nic zrobić bo usłyszałem jak ktoś wszedł do domu. Zbiegłem szybko na dół byłem pewny ze to Asia, ale to była Natalia.
-Jest tu Asia.?- zapytała
-Nie myślałem że jest w domu.- powiedziałem
-Była, ale pokłóciła się z rodzicami i wybiegła z płaczem. Zayn proszę idź ją szukać. - powiedziała przez płacz.
Ubrałem kurtkę i wybiegłem nie wiedziałem gdzie biec,a le przypomniała mi się ta polana którą jej pokazałam . Od razu tam pobiegłem. Tak jak myślałem leżała tam. Przestraszyłem się bo wgl się nie ruszała. Podbiegłem do niej i próbowałem ją obudzić, ale na marne. Była cała zimna. Zabrałem ja na ręce i pobiegłem do domu. Gdy byłem już przed domem zadzwoniłem na dzwonek bo trudno mi było otworzyć drzwi otworzył mi Harry. Powiedział ze mogę spokojnie wejść bo Natalia śpi. Poprosiłem żeby zrobili coś ciepłego do picia i żeby przynieśli koce. Zaniosłem ją do mojego pokoju położyłem delikatnie na łóżku. Przykryłem ją i położyłem się koło niej i przytuliłem najmocniej jak dałem rady.
-Kochanie proszę obudź się.- mówiłem
Po paru minutach chłopaki przynieśli koce i herbatę. Do pokoju weszła Natalia.
-Mogę dostać z nią sama.?- zapytała.
-No, a czemu byś nie mogła. Chodźcie. - powiedziałem.
-Dziękuję- uśmiechnęła się .
<Natalia>
-Dlaczego ja za tobą nie pobiegłam, byłam pewna że pójdziesz do chłopaków. Obudź się potrzebuje teraz ciebie tutaj. - powiedziałam i rozpłakałam się. Położyłam się koło niej i się do niej przytuliłam. Byłam tym wszystkim zmęczona zasnęłam. Budziłam się w nocy co godzinę. Zayn przychodził i patrzył się czy się nie obudziła.
-Do cholery weź się uspokój niech się ona wyśpi i mi też mozesz dać spać. Jestem tu przy niej i nic się jej nie stanie. - wydarłam się na Zayna.
-No dobra, ale martwię się o nią.- powiedział
-Nie musisz.
Nic nie odpowiedział tylko wyszedł. Wiem że ją kocha nad życie, ale niech da innym się wyspać. Rano obudziłam się nie wypoczęta byłam odwrócona tyłem do Asi gdy odwracałam sie do niej przodem zobaczyłam ze ma otwarte oczy i pije herbatę. Wskoczyłam na nią i przytuliłam . Byłam taka szczęśliwa.
-Dzięki Ci że się obudziłaś. Wiesz jak o cb się martwiliśmy. - powiedziałam dalej ją tuląc.
-Dobra, dobra teraz możesz mnie puścić, bo mnie udusisz.Co się wczoraj stało.?
-Pokłóciłaś się z rodzicami chyba wiesz o co, wybiegłaś z domu i poszłam do parku Zayn cię znalazł na jakiejś polanie jak spałaś przyniósł cię do domu i teraz się obudziłaś. Boże jak ja się cieszę.!- powiedziałam i jeszcze raz się obudziłam.
-A moge się zapytać czemu ty śpisz ze mną?- zapytała śmiejąc się
-Tak samo jakoś wyszło. Ale nie martw się Zayn przychodził tu co godzinę. Martwił się o ciebie strasznie.
-O słodziaak. I dziękuję że byłaś przy mnie wczoraj i przez całą noc.
-Ależ nie ma za co kochanie. - przytuliłam ją i w tedy do pokoju wpadli chłopaki.
-Nareszcie się wybudziłaś. My też chcemy cię przytulić. - Darli się.
-Cześć córeczki
-Dobra nie będziemy obijać w bawełnę . Chciałyśmy pogadać o...
______________________________________________________________________
wyciągnęłam zza pleców kartkę ta co czytałam dzień wcześniej
- Możecie nam powiedzieć co to do cholery jest.?
-Czy Ty..?- zapytała mama
-Tak można powiedzieć że grzebałam w waszych prywatnych rzeczach, ale może i to dobrze bo pewnie nie dowiedzielibyśmy się o tym.!- wykrzyczałam.
-Jak mogłaś to zrobić. Było powiedziane że nasz pokój jest rzeczą prywatną i tylko my tam możemy przesiadywać.
-Mówiłam czyli nie chcieliście nam tego powiedzieć. Wiecie co mam was wszystkich dość, nie przypuszczała bym że pani jest taka okrutna żeby dać dziecko do adopcji. Dla mnie już nie istniejecie. Do widzenia.- powiedziałam z płaczem i wyszłam biegłam do parku, do tego miejsca co pokazywał mi Zayn.
Położyłam się na trawie i wpatrywałam się w niebo, było czyste bez żadnej chmurki. Byłam zmęczona, głowa mnie bolała, nie chciałam zasnąc ale niestety to zrobiłam. Przez sen czułam jak mi zimno że nie ma koło mnie nikogo jestem sama, nie chciałam się budzić było mi wygodnie tylko trochę zimno.
<Zayn>
Siedzieliśmy wszyscy w salonie. Myślałem o Asi nie odzywała się od wczoraj martwiłem się. Dzisiaj rano widziałem że przyjechali jej rodzice z gośćmi nie znałem tych ludzi. Gdy wracałem ze spaceru usłyszałem że u Asi w domu znowu jest kłótnia wydzierali się słyszałem Asie, nie przeszkadzałem im wiedziałem że jest tam Natalia i że się nią zajmie. Usiadłem u siebie w pokoju włączyłem laptopa i włączyłem TT nie zdążyłem nic zrobić bo usłyszałem jak ktoś wszedł do domu. Zbiegłem szybko na dół byłem pewny ze to Asia, ale to była Natalia.
-Jest tu Asia.?- zapytała
-Nie myślałem że jest w domu.- powiedziałem
-Była, ale pokłóciła się z rodzicami i wybiegła z płaczem. Zayn proszę idź ją szukać. - powiedziała przez płacz.
Ubrałem kurtkę i wybiegłem nie wiedziałem gdzie biec,a le przypomniała mi się ta polana którą jej pokazałam . Od razu tam pobiegłem. Tak jak myślałem leżała tam. Przestraszyłem się bo wgl się nie ruszała. Podbiegłem do niej i próbowałem ją obudzić, ale na marne. Była cała zimna. Zabrałem ja na ręce i pobiegłem do domu. Gdy byłem już przed domem zadzwoniłem na dzwonek bo trudno mi było otworzyć drzwi otworzył mi Harry. Powiedział ze mogę spokojnie wejść bo Natalia śpi. Poprosiłem żeby zrobili coś ciepłego do picia i żeby przynieśli koce. Zaniosłem ją do mojego pokoju położyłem delikatnie na łóżku. Przykryłem ją i położyłem się koło niej i przytuliłem najmocniej jak dałem rady.
-Kochanie proszę obudź się.- mówiłem
Po paru minutach chłopaki przynieśli koce i herbatę. Do pokoju weszła Natalia.
-Mogę dostać z nią sama.?- zapytała.
-No, a czemu byś nie mogła. Chodźcie. - powiedziałem.
-Dziękuję- uśmiechnęła się .
<Natalia>
-Dlaczego ja za tobą nie pobiegłam, byłam pewna że pójdziesz do chłopaków. Obudź się potrzebuje teraz ciebie tutaj. - powiedziałam i rozpłakałam się. Położyłam się koło niej i się do niej przytuliłam. Byłam tym wszystkim zmęczona zasnęłam. Budziłam się w nocy co godzinę. Zayn przychodził i patrzył się czy się nie obudziła.
-Do cholery weź się uspokój niech się ona wyśpi i mi też mozesz dać spać. Jestem tu przy niej i nic się jej nie stanie. - wydarłam się na Zayna.
-No dobra, ale martwię się o nią.- powiedział
-Nie musisz.
Nic nie odpowiedział tylko wyszedł. Wiem że ją kocha nad życie, ale niech da innym się wyspać. Rano obudziłam się nie wypoczęta byłam odwrócona tyłem do Asi gdy odwracałam sie do niej przodem zobaczyłam ze ma otwarte oczy i pije herbatę. Wskoczyłam na nią i przytuliłam . Byłam taka szczęśliwa.
-Dzięki Ci że się obudziłaś. Wiesz jak o cb się martwiliśmy. - powiedziałam dalej ją tuląc.
-Dobra, dobra teraz możesz mnie puścić, bo mnie udusisz.Co się wczoraj stało.?
-Pokłóciłaś się z rodzicami chyba wiesz o co, wybiegłaś z domu i poszłam do parku Zayn cię znalazł na jakiejś polanie jak spałaś przyniósł cię do domu i teraz się obudziłaś. Boże jak ja się cieszę.!- powiedziałam i jeszcze raz się obudziłam.
-A moge się zapytać czemu ty śpisz ze mną?- zapytała śmiejąc się
-Tak samo jakoś wyszło. Ale nie martw się Zayn przychodził tu co godzinę. Martwił się o ciebie strasznie.
-O słodziaak. I dziękuję że byłaś przy mnie wczoraj i przez całą noc.
-Ależ nie ma za co kochanie. - przytuliłam ją i w tedy do pokoju wpadli chłopaki.
-Nareszcie się wybudziłaś. My też chcemy cię przytulić. - Darli się.
piątek, 22 czerwca 2012
Rozdział 17
-No oczywiście. Częstuj się. - powiedziałam i pokazałam na pełny talerz naleśników
-Smakują.? - zapytałam.
-Sa pyszne.- odpowiedział.
_____________________________________________________________
-To się cieszę.- Zjedliśmy wszystko, talerz odłożyłam do zmywarki i poszliśmy do salonu. Włączyliśmy Tv, oglądaliśmy VIVE, po kilku piosenkach usłyszałam znaną mi melodie, tak to było What Makes Beautiful. Zayn popatrzył na mnie a ja na niego zaśmialiśmy się i mój skarb zaczął śpiewać swoją solówkę. Wpatrywaliśmy się w swoje oczy. Speszyłam się i odwróciłam do telewizora. Pierwszy raz usłyszałam go na żywo.
-Wiesz tym że jeszcze ani razu nie słyszałam cię na żywo.?
-Na serio.? - zdziwiła się. - To teraz masz jak w banku że bd mnie słuchała codziennie, bd ci śpiewał na dobranoc.
-Niestety jeszcze was nie było w Polsce. A z tym śpiewaniem trzymam cię za słowo.- zaśmiałam się
-Mamy taki zamiar jechać tam za rok. Słyszeliśmy że dużo mamy tam fanów.
-Chodź pokaże Ci. - poszliśmy do mojego pokoju, zabrałam laptopa i weszłam na yt, pokazałam Zaynowi różne filmiki które były wykonane przez Polskich fanów. Zayn trochę się zdziwił
-Łał- udało mu si tylko tyle powiedzieć.
-No właśnie, one was uwielbiają, piszą do was na tt z myślą że odpiszecie tez tak miałam pisałam do was aż ktoś odpisze, nie zdarzyło się to ale teraz was znam na żywo. One Niestety nie. Dowiadują się że mieliście przyjechać w tym roku wszyscy ucieszeni, a tu zaraz że niestety nie za rok możliwe że przyjedziecie.
-To się nazywają prawdziwe fanki. Trzeba uprosić Paula żebyśmy tam pojechali, pokaże to chłopakom. A teraz muszę już lecieć.
-Już.?- zapytałam ze smutkiem
-No niestety zaraz idziemy na próbę.- powiedział
-Szkoda. Powiedz Natalii żeby wpadała bo nie ma rodziców.
-Ok. Pa Skarbie.- powiedział i pocałował mnie .
-Pa kochanie.- wyszedł dostałam sama w domu, weszłam jeszcze na chwilę na strony plotkarskie i fb. Nic ciekawego się nie działo więc postanowiłam posprzątać, po godzinnym ogarnięciu domu, dostał mi tylko pokój rodziców. Gdy weszłam do pokoju nie wiedziałam gdzie się znajduje, wyglądało to jak wysypisko śmieci. Wszystko było porozrzucane po ziemi. Sprzątanie tego pokoju zajęło mi najwięcej czasu, dostało mi tylko biurko, było na nim pełno papierów. Chodź jeden przykuł mój wzrok. Zabrałam go chodź nie powinnam, czytałam go uważnie po pierwszym razie nie zrozumiałam o co chodzi dopiero po 2 krotnym przeczytaniu dowiedziałam się, do oczu napłynęły mi łzy, nie wiedziałam czy powinnam się z tego cieszyć czy smucić. Siedziałam tak wpatrzona w tą cholerną kartkę i nie mogłam w to uwierzyć , z zamyśleń wyrwało mnie trzaśnięcie drzwiami, Przestraszyłam się. Wychodził ktoś po schodach był coraz bliżej . Otworzyły się drzwi zauważyłam w nich Natalie odetchnęłam. Gdy uwidziała mnie taką zapłakaną podbiegła do mnie i przytuliła.
-Dusisz. - powiedziałam
- Kochanie co się stało.?- zapytała z troską.
-Bo ja.. jaa.. jestem......- nie mogłam wypowiedzieć tego słowa
-Co ty jesteś .?
-Jestem adoptowana.- odpowiedziałam i znowu sie rozpłakałam
-Że co.? -
-No właśnie to, jestem adoptowana.?
-Ale jak to.?- zapytała. Nie mogła uwierzyć tak jak ja.
-No tak.- podałam jej kartke. Czytała go powoli, patrzyłam tak na nią zauważyłam że czyta ten sam moment kilka razy
-Ale czekaj tu coś jeszcze pisze.- powiedziała
-Gdzie.? - zapytałam i podeszłam do niej.
-Pacz.- tego nie czytała. Kim jest moja pierwotna matka. Gdy to zobaczyłam zrobiło mi się słabo, nie mogłam wypowiedzieć żadnego słowa. Moją matka była Natalii Mama
-Yyy. Jak to możliwe.? - zapytałam
-Tego nie wiem, ale to dziwne. Że my jesteśmy siostrami jeszcze do tego bliźniaczkami.?- pytała, a ja nic nie znałam odpowiedzi.
-Zastanawia mnie jedna rzecz dlaczego twoi rodzice mnie oddali.
-Nie wiem Asia. Ale musimy się z nimi jak najszybciej zobaczyć.- Zabrałam telefon i zadzwoniłam do mamy nie odbierała co nie było dziwne tak samo tata. Natalia zadzwoniła do swoich rodziców jej mama odebrała od razu.
-Cześć mamo.- powiedziała
-Cześć córeczko. Jak ja cię dawno nie widziałam i nie słyszałam. Jak tam u Ciebie.- mówiła i mówiła.
-Mamo nie teraz mam ważną sprawę.
- Coś się stało.?
Tak. Mam z Asia prośbę abys powiedziała jej rodzicom że maja jak najszybciej przyjechać do Londynu, a wy znimi.
-Ale o co chodzi.?
-Powiesz im.?
- Tak przekaże.
- Więc dowiecie się jak przyjedziecie, ale powinniście wiedzieć co jest powodem przyjazdu tutaj. - powiedziała i rozłączyła się. Przez cały wieczór siedziałyśmy razem i rozmawiałyśmy. Dodałam posta na tt.
'' To coś nowego, mam siostrzyczkę. :* Uwielbiam Cię. <3 '' Po północy poszliśmy spać.Rano obudziłam się jako pierwsza, pogoda dzisiaj nie dopisała , było pochmurnie i deszcz padał. Usłyszałam ze po dole ktoś chodzi. Zapewne rodzice już przyjechali, poszła do łazienki. Wymyłam si i przebrałam w ( http://www.photoblog.pl/tosienosi/118360342) Gdy wyszłam z łazienki Natalia jeszcze spała postanowiłam ja obudzić, było trudno, ale udało się. Po 15 miutach wyszła z łazienki w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/125286443 ) Przytuliłyśmy się jeszcze i zeszłyśmy na dół. Miałyśmy dużego stresa.
Weszłyśmy do salonu. Wszyscy siedzieli i o czymś dyskutowali.
-Dzień dobry.- powiedziałyśmy równo
-Cześć córeczki
-Dobra nie będziemy obijać w bawełnę . Chciałyśmy pogadać o...
-Smakują.? - zapytałam.
-Sa pyszne.- odpowiedział.
_____________________________________________________________
-To się cieszę.- Zjedliśmy wszystko, talerz odłożyłam do zmywarki i poszliśmy do salonu. Włączyliśmy Tv, oglądaliśmy VIVE, po kilku piosenkach usłyszałam znaną mi melodie, tak to było What Makes Beautiful. Zayn popatrzył na mnie a ja na niego zaśmialiśmy się i mój skarb zaczął śpiewać swoją solówkę. Wpatrywaliśmy się w swoje oczy. Speszyłam się i odwróciłam do telewizora. Pierwszy raz usłyszałam go na żywo.
-Wiesz tym że jeszcze ani razu nie słyszałam cię na żywo.?
-Na serio.? - zdziwiła się. - To teraz masz jak w banku że bd mnie słuchała codziennie, bd ci śpiewał na dobranoc.
-Niestety jeszcze was nie było w Polsce. A z tym śpiewaniem trzymam cię za słowo.- zaśmiałam się
-Mamy taki zamiar jechać tam za rok. Słyszeliśmy że dużo mamy tam fanów.
-Chodź pokaże Ci. - poszliśmy do mojego pokoju, zabrałam laptopa i weszłam na yt, pokazałam Zaynowi różne filmiki które były wykonane przez Polskich fanów. Zayn trochę się zdziwił
-Łał- udało mu si tylko tyle powiedzieć.
-No właśnie, one was uwielbiają, piszą do was na tt z myślą że odpiszecie tez tak miałam pisałam do was aż ktoś odpisze, nie zdarzyło się to ale teraz was znam na żywo. One Niestety nie. Dowiadują się że mieliście przyjechać w tym roku wszyscy ucieszeni, a tu zaraz że niestety nie za rok możliwe że przyjedziecie.
-To się nazywają prawdziwe fanki. Trzeba uprosić Paula żebyśmy tam pojechali, pokaże to chłopakom. A teraz muszę już lecieć.
-Już.?- zapytałam ze smutkiem
-No niestety zaraz idziemy na próbę.- powiedział
-Szkoda. Powiedz Natalii żeby wpadała bo nie ma rodziców.
-Ok. Pa Skarbie.- powiedział i pocałował mnie .
-Pa kochanie.- wyszedł dostałam sama w domu, weszłam jeszcze na chwilę na strony plotkarskie i fb. Nic ciekawego się nie działo więc postanowiłam posprzątać, po godzinnym ogarnięciu domu, dostał mi tylko pokój rodziców. Gdy weszłam do pokoju nie wiedziałam gdzie się znajduje, wyglądało to jak wysypisko śmieci. Wszystko było porozrzucane po ziemi. Sprzątanie tego pokoju zajęło mi najwięcej czasu, dostało mi tylko biurko, było na nim pełno papierów. Chodź jeden przykuł mój wzrok. Zabrałam go chodź nie powinnam, czytałam go uważnie po pierwszym razie nie zrozumiałam o co chodzi dopiero po 2 krotnym przeczytaniu dowiedziałam się, do oczu napłynęły mi łzy, nie wiedziałam czy powinnam się z tego cieszyć czy smucić. Siedziałam tak wpatrzona w tą cholerną kartkę i nie mogłam w to uwierzyć , z zamyśleń wyrwało mnie trzaśnięcie drzwiami, Przestraszyłam się. Wychodził ktoś po schodach był coraz bliżej . Otworzyły się drzwi zauważyłam w nich Natalie odetchnęłam. Gdy uwidziała mnie taką zapłakaną podbiegła do mnie i przytuliła.
-Dusisz. - powiedziałam
- Kochanie co się stało.?- zapytała z troską.
-Bo ja.. jaa.. jestem......- nie mogłam wypowiedzieć tego słowa
-Co ty jesteś .?
-Jestem adoptowana.- odpowiedziałam i znowu sie rozpłakałam
-Że co.? -
-No właśnie to, jestem adoptowana.?
-Ale jak to.?- zapytała. Nie mogła uwierzyć tak jak ja.
-No tak.- podałam jej kartke. Czytała go powoli, patrzyłam tak na nią zauważyłam że czyta ten sam moment kilka razy
-Ale czekaj tu coś jeszcze pisze.- powiedziała
-Gdzie.? - zapytałam i podeszłam do niej.
-Pacz.- tego nie czytała. Kim jest moja pierwotna matka. Gdy to zobaczyłam zrobiło mi się słabo, nie mogłam wypowiedzieć żadnego słowa. Moją matka była Natalii Mama
-Yyy. Jak to możliwe.? - zapytałam
-Tego nie wiem, ale to dziwne. Że my jesteśmy siostrami jeszcze do tego bliźniaczkami.?- pytała, a ja nic nie znałam odpowiedzi.
-Zastanawia mnie jedna rzecz dlaczego twoi rodzice mnie oddali.
-Nie wiem Asia. Ale musimy się z nimi jak najszybciej zobaczyć.- Zabrałam telefon i zadzwoniłam do mamy nie odbierała co nie było dziwne tak samo tata. Natalia zadzwoniła do swoich rodziców jej mama odebrała od razu.
-Cześć mamo.- powiedziała
-Cześć córeczko. Jak ja cię dawno nie widziałam i nie słyszałam. Jak tam u Ciebie.- mówiła i mówiła.
-Mamo nie teraz mam ważną sprawę.
- Coś się stało.?
Tak. Mam z Asia prośbę abys powiedziała jej rodzicom że maja jak najszybciej przyjechać do Londynu, a wy znimi.
-Ale o co chodzi.?
-Powiesz im.?
- Tak przekaże.
- Więc dowiecie się jak przyjedziecie, ale powinniście wiedzieć co jest powodem przyjazdu tutaj. - powiedziała i rozłączyła się. Przez cały wieczór siedziałyśmy razem i rozmawiałyśmy. Dodałam posta na tt.
'' To coś nowego, mam siostrzyczkę. :* Uwielbiam Cię. <3 '' Po północy poszliśmy spać.Rano obudziłam się jako pierwsza, pogoda dzisiaj nie dopisała , było pochmurnie i deszcz padał. Usłyszałam ze po dole ktoś chodzi. Zapewne rodzice już przyjechali, poszła do łazienki. Wymyłam si i przebrałam w ( http://www.photoblog.pl/tosienosi/118360342) Gdy wyszłam z łazienki Natalia jeszcze spała postanowiłam ja obudzić, było trudno, ale udało się. Po 15 miutach wyszła z łazienki w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/125286443 ) Przytuliłyśmy się jeszcze i zeszłyśmy na dół. Miałyśmy dużego stresa.
Weszłyśmy do salonu. Wszyscy siedzieli i o czymś dyskutowali.
-Dzień dobry.- powiedziałyśmy równo
-Cześć córeczki
-Dobra nie będziemy obijać w bawełnę . Chciałyśmy pogadać o...
niedziela, 17 czerwca 2012
PRZEPRASZAM.!
Przepraszam że nic nie dodaje, ale nie mam czasu. Ostatnio jak wróciłam z wycieczki to nie miałam internet przez tydzień jak nie więcej. Teraz rodzina przyjechała do nas i jest taka piękna pogoda że nie chce się siedzieć przed komputerem.! Nie długo na pewno coś dodam. Jeszcze raz Przepraszam. :*
czwartek, 24 maja 2012
rozdział 16.
-To dla mnie.?- zapytałam.
-Tak. Proszę.- dał mi misia i pocałował mnie namiętnie.
-Nazwę go Tak jak ty masz na imię. Zayn. -powiedziałam i znowu się pocałowaliśmy.
____________________________________________________________________________
- Chodźmy lepiej już do wszystkich. - powiedział Zayn
-A wiesz gdzie oni są.?- zapytałam.
- Właśnie w tym problem że nie wiem. Pół godziny temu byli w jakiejś knajpce.
-To nam ułatwili zadanie. Zadzwoń do nich.
-Nie odbierają. Spróbuj zadzwonić do Natalii.
-Ona też nie odbiera. Po jakie gówno mają te telefony. ?
-Jak ja lubię jak ty się bulwersujesz- powiedział.- a teraz chodźmy jeszcze na jakąś karuzele. Może ich gdzieś spotkamy.
-No dobra.- powiedziałam. Chodziliśmy po całym miasteczku za ręce. Jedliśmy waty cukrowe. Było cudownie.
-Zayn co ty na to żebyś dzisiaj do mnie wpadł . Nie ma nikogo w domu, więc nie musisz o nic bać.- powiedziałam
-Ale jesteś pewna że twoich rodziców nie ma. Nie chce znów awantur.- powiedział
-Na 100%. - powiedziałam
-Jeżeli tak mówisz. Wpadnę jeszcze ci dam znać o której. - powiedział i pocałował mnie. Oderwałam się od niego staliśmy tak wpatrując się w swoje oczy.
-Buuu.- Wrzasnął mi do uch Harry.
-Debilu chcesz żebym dostała zawału.?- zapytałam.
-Nie raczej nie. Gdzie wy tak wgl byliście. ?- zapytał Harry
-Tu i Tam. A wy szukaliśmy was.- powiedział Zayn
- I po jakiego Szweda ( uwielbiam to słowo) nosicie te telefony jak i tak się nie da do was dodzwonić.- powiedziałam
-Przecież pisałem do Zayna że jesteśmy w knajpce. - powiedział Liam
-Stary dobrze masz jeszcze z oczami. Bo jakbyś zauważył to nie ma tu tylko jednej knajpki.- powiedział Zayn.
- To trzeba było się nie gubić. - powiedział Niall.
-Dobra nie kłócimy się. Idziemy jeszcze na coś i jedziemy do domu.
-Nie teraz jedźmy do domu. Nogi mnie już bolą.- powiedziałam razem z Natalią.
-To co jedziemy.? - zapytał Niall.
-Noo- wydarli się wszyscy.
Wyszliśmy po za ogrodzenie i ruszyliśmy do auta. Ja z Zaynem szliśmy na samym końcu. Nie miałam siły iść tak szybko jak oni.
-Słyszałem coś że cię nóżki bolą- powiedział Zayn
-No chyba jak każdego.- powiedziałam
- Zrobię ci dzisiaj masaż.
-Serio. ;o O jestem za.- powiedziałam i wskoczyłam mu na plecy. Niósł mnie aż do auta. Po godzinnej jeździe pożegnałam się ze wszystkimi i poszłam do domu. Natalia wolała dostać z chłopakami bo myślała że moi rodzice dalej są w domu.Weszłam do domu i od razu poszłam do kuchni . Podeszłam do lodówki, a tam był jakiś liścik. ''Pojechaliśmy na tydzień do Polski . Mama i Tata'' Liścik wyrzuciłam do kosz i otworzyłam lodówkę. Zabrałam z niego Parówki. Zagrzałam i poszłam usiąść do salonu. Włączyłam TV, szło YCD W połowie dostałam SMS od Zayn '' Będę za godzinę :* '' Wyłączyłam Tv talerz poszłam dać do zmywarki i wybiegłam do pokoju. Wykąpałam się, wysuszyłam włosy i uczesałam francuza. Ubrałam się w ( http://www.photoblog.pl/meininspiration/123655815/0236.html ) Zeszłam na dół i poszłam jeszcze na TV, szedł ciekawy film. Nie pamiętam tytułu, ale zaciekawił mnie. Po zakończeniu poczułam zimne ręce na moich oczach. Wiedziałam że to Zayn, te perfumy poznam wszędzie.
-Głupku przestraszyłeś mnie.- powiedziałam
-Skąd wiedziałaś że to ja.?- zapytał
-Wiesz te twoje perfumy.
-Kurde muszę zmienić.- powiedział i podszedł do mnie i pocałował mnie.
-Czekaj idę po coś do picia.- powiedziałam. Poszłam do kuchni nalałam soku zabrałam ciastka. Zayn leżał na sofie.
-Możesz się przesunąć nie mam gdzie usiąść.- powiedziałam
- Chodź połóż się na mnie. - zrobiłam tak jak kazał.Przytuliłam się do niego.
-To co może masaż.- zapytał.
-O tak.- powiedziałam. Usiadłam na drugim końcu sofy . - Ja gdzie ty się tego nauczyłeś.
-Chodziłem na kurs.
- I ty mi dopiero teraz o tym mówisz.
-Co ty na to żebyśmy obejrzeli film.- spytał
-Dobra
-Może komedie. Bo Horroru chyba nie będziesz chciała oglądnąć .
-Na pewno komedie tylko jaką.
-Może być ta. ? - zapytał
-Pewnie.
Usiedliśmy wygodnie na sofie zaczęliśmy oglądać. Przytuliłam się do jego torsu, a on bawił się moimi włosami.Zawsze jak to robił, robiłam się śpiąca. Zasnęłam po kilku minutach oglądania. Zayn zaniósł mnie do mojego pokoju położył delikatnie na łóżku, przykrył mnie a on sam poszedł do łazienki się wykąpać i wrócił do mnie i przytulił .
Rano obudziłam się wypoczęta koło mnie spał jeszcze Zayn wstałam po cichu żeby go nie obudzić, poszłam do łazienki przemyłam się i ubrałam w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/123665507 ) i zeszłam do kuchni. Zrobiłam dla mnie i Zayna śniadanie, gdy jadłam mój Skarb zeszedł na dół przywitał się całusem w policzek i zasiadł na przeciwko mnie.
-Hej skarbie - powiedział
-Hej Kochanie- odpowiedziałam
-Mogę dosiąść się.
-No oczywiście. Częstuj się. - powiedziałam i pokazałam na pełny talerz naleśników
-Smakują.? - zapytałam.
-Sa pyszne.- odpowiedział.
-Tak. Proszę.- dał mi misia i pocałował mnie namiętnie.
-Nazwę go Tak jak ty masz na imię. Zayn. -powiedziałam i znowu się pocałowaliśmy.
____________________________________________________________________________
- Chodźmy lepiej już do wszystkich. - powiedział Zayn
-A wiesz gdzie oni są.?- zapytałam.
- Właśnie w tym problem że nie wiem. Pół godziny temu byli w jakiejś knajpce.
-To nam ułatwili zadanie. Zadzwoń do nich.
-Nie odbierają. Spróbuj zadzwonić do Natalii.
-Ona też nie odbiera. Po jakie gówno mają te telefony. ?
-Jak ja lubię jak ty się bulwersujesz- powiedział.- a teraz chodźmy jeszcze na jakąś karuzele. Może ich gdzieś spotkamy.
-No dobra.- powiedziałam. Chodziliśmy po całym miasteczku za ręce. Jedliśmy waty cukrowe. Było cudownie.
-Zayn co ty na to żebyś dzisiaj do mnie wpadł . Nie ma nikogo w domu, więc nie musisz o nic bać.- powiedziałam
-Ale jesteś pewna że twoich rodziców nie ma. Nie chce znów awantur.- powiedział
-Na 100%. - powiedziałam
-Jeżeli tak mówisz. Wpadnę jeszcze ci dam znać o której. - powiedział i pocałował mnie. Oderwałam się od niego staliśmy tak wpatrując się w swoje oczy.
-Buuu.- Wrzasnął mi do uch Harry.
-Debilu chcesz żebym dostała zawału.?- zapytałam.
-Nie raczej nie. Gdzie wy tak wgl byliście. ?- zapytał Harry
-Tu i Tam. A wy szukaliśmy was.- powiedział Zayn
- I po jakiego Szweda ( uwielbiam to słowo) nosicie te telefony jak i tak się nie da do was dodzwonić.- powiedziałam
-Przecież pisałem do Zayna że jesteśmy w knajpce. - powiedział Liam
-Stary dobrze masz jeszcze z oczami. Bo jakbyś zauważył to nie ma tu tylko jednej knajpki.- powiedział Zayn.
- To trzeba było się nie gubić. - powiedział Niall.
-Dobra nie kłócimy się. Idziemy jeszcze na coś i jedziemy do domu.
-Nie teraz jedźmy do domu. Nogi mnie już bolą.- powiedziałam razem z Natalią.
-To co jedziemy.? - zapytał Niall.
-Noo- wydarli się wszyscy.
Wyszliśmy po za ogrodzenie i ruszyliśmy do auta. Ja z Zaynem szliśmy na samym końcu. Nie miałam siły iść tak szybko jak oni.
-Słyszałem coś że cię nóżki bolą- powiedział Zayn
-No chyba jak każdego.- powiedziałam
- Zrobię ci dzisiaj masaż.
-Serio. ;o O jestem za.- powiedziałam i wskoczyłam mu na plecy. Niósł mnie aż do auta. Po godzinnej jeździe pożegnałam się ze wszystkimi i poszłam do domu. Natalia wolała dostać z chłopakami bo myślała że moi rodzice dalej są w domu.Weszłam do domu i od razu poszłam do kuchni . Podeszłam do lodówki, a tam był jakiś liścik. ''Pojechaliśmy na tydzień do Polski . Mama i Tata'' Liścik wyrzuciłam do kosz i otworzyłam lodówkę. Zabrałam z niego Parówki. Zagrzałam i poszłam usiąść do salonu. Włączyłam TV, szło YCD W połowie dostałam SMS od Zayn '' Będę za godzinę :* '' Wyłączyłam Tv talerz poszłam dać do zmywarki i wybiegłam do pokoju. Wykąpałam się, wysuszyłam włosy i uczesałam francuza. Ubrałam się w ( http://www.photoblog.pl/meininspiration/123655815/0236.html ) Zeszłam na dół i poszłam jeszcze na TV, szedł ciekawy film. Nie pamiętam tytułu, ale zaciekawił mnie. Po zakończeniu poczułam zimne ręce na moich oczach. Wiedziałam że to Zayn, te perfumy poznam wszędzie.
-Głupku przestraszyłeś mnie.- powiedziałam
-Skąd wiedziałaś że to ja.?- zapytał
-Wiesz te twoje perfumy.
-Kurde muszę zmienić.- powiedział i podszedł do mnie i pocałował mnie.
-Czekaj idę po coś do picia.- powiedziałam. Poszłam do kuchni nalałam soku zabrałam ciastka. Zayn leżał na sofie.
-Możesz się przesunąć nie mam gdzie usiąść.- powiedziałam
- Chodź połóż się na mnie. - zrobiłam tak jak kazał.Przytuliłam się do niego.
-To co może masaż.- zapytał.
-O tak.- powiedziałam. Usiadłam na drugim końcu sofy . - Ja gdzie ty się tego nauczyłeś.
-Chodziłem na kurs.
- I ty mi dopiero teraz o tym mówisz.
-Co ty na to żebyśmy obejrzeli film.- spytał
-Dobra
-Może komedie. Bo Horroru chyba nie będziesz chciała oglądnąć .
-Na pewno komedie tylko jaką.
-Może być ta. ? - zapytał
-Pewnie.
Usiedliśmy wygodnie na sofie zaczęliśmy oglądać. Przytuliłam się do jego torsu, a on bawił się moimi włosami.Zawsze jak to robił, robiłam się śpiąca. Zasnęłam po kilku minutach oglądania. Zayn zaniósł mnie do mojego pokoju położył delikatnie na łóżku, przykrył mnie a on sam poszedł do łazienki się wykąpać i wrócił do mnie i przytulił .
Rano obudziłam się wypoczęta koło mnie spał jeszcze Zayn wstałam po cichu żeby go nie obudzić, poszłam do łazienki przemyłam się i ubrałam w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/123665507 ) i zeszłam do kuchni. Zrobiłam dla mnie i Zayna śniadanie, gdy jadłam mój Skarb zeszedł na dół przywitał się całusem w policzek i zasiadł na przeciwko mnie.
-Hej skarbie - powiedział
-Hej Kochanie- odpowiedziałam
-Mogę dosiąść się.
-No oczywiście. Częstuj się. - powiedziałam i pokazałam na pełny talerz naleśników
-Smakują.? - zapytałam.
-Sa pyszne.- odpowiedział.
piątek, 11 maja 2012
Rozdział 15
Odpowiedział całując mnie. Poszłam na górę zabrałam swoje spodenki i zabrałam Zaynowi podkoszulkę. Wykąpałam się i położyłam do łóżka. Od razu zasnęłam
________________________________________________________________________________
Rano wstałam przytulona do Zayna, czułam jak bawił się moimi włosami uśmiechałam się. Odwróciłam się do niego i pocałowałam.
-Hej Ślicznotko.- powiedział
-Hej Skarbie.
-Jak się spało.?- zapytał Zayn
-Bardzo dobrze, a wiesz dlaczego.?
-Dlaczego.?
-Bo byłeś przy mnie.- powiedziałam , Zayn zaczął mnie całować w końcu do pokoju musiał ktoś wejść i to musiał być Niall
-Kurde nie umiesz pukać.?- zapytał wkurzony Zayn.
-Sory, ale tak wyszło. Nie wiecie gdzie są tabletki na głowę.?- zapytał Niall trzymając się za głowę.
-Boże Niall. W pierwszej górnej półce po lewej. - powiedział Zayn
-Ok dzięki.- wyszedł
Wstałam i poszłam do łazienki przebrałam się w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/121243938 ) pomalowałam rzęsy i usta błyszczykiem, usłyszałam że ktoś wchodzi do łazienki był to Zay podszedł do mnie i złapał w pasie ,a brodę położył na moim ramieniu.
-Pięknie wyglądasz.- powiedział i pocałował w szyje. Ja nic nie odpowiedziałam tylko wyszłam z łazienki i poszłam do kuchni. Zrobiłam sobie śniadanie i poszłam do salonu. Siedzieli tam już wszyscy i oglądali TV.
-Hej- powiedziałam siadając na fotelu.
-Hej- odpowiedzieli
Zasiadłam się wygodnie w fotelu i zaczęłam gadać z Natalią bo chłopaki byli zajęci oglądaniem pokazu mody. Zjadłam kanapki i poszłam dać talerz do zmywarki. W kuchni spotkałam Zayna
-Czemu mi uciekłaś. ?- zapytał.
- Bo chciałeś się przebrać i nie chciałam ci przeszkadzać a tak wgl to byłam głodna. - powiedziałam
-Ty mi przeszkadzać.? Chyba żartujesz. Ja się nie wstydzę przy tobie przebierać. Co jadłaś na śniadanie,?
-Kanapki.
-Zrobisz mi.?
-Chyba śnisz.- Zrobił oczka kotka z Shreka - Na mnie to nie działa. Jesteś dobry w jajecznicy więc sobie zrób.- powiedziałam i wyszłam do salonu.
Zayna długo nie było więc poszłam zobaczyć co robi. Siedział sobie przy stole i zajadał się naleśnikami
-Ej podobno umiesz robić tylko jajecznicę.- powiedziałam
-No widzisz, a jednak naleśniki też umiem robić. Chcesz.?
-No pewnie i ty się jeszcze pytasz. Muszę spróbować jak mój chłopak umie gotować.- powiedziałam przez śmiech.
-Łał dobre.- powiedziałam zajadając się pysznymi naleśnikami. Gdy zjadłam , nie miałam ochoty iśc do salonu więc dostałam przy Zaynie jadł sobie, a ja się w niego wpatrywałam
-Ej nie pacz tak. To peszące.- powiedział
-Oj tam. Chodź do salonu. - powiedziałam
Weszliśmy do salonu i usiedli na sofie. Harry wydarł się.
-Mam pomysł.
-Mamy się bać.- powiedziałam Harry nic nie powiedział tylko próbował zabić mnie swoim wzrokiem.
-Co wy na to żebyśmy pojechali do wesołego miasteczka.?
-Dobry pomysł. Mi się podoba- powiedział Zayn
-Tak wesołe miasteczko- wydarł się Niall
-Ok no to jedziemy za 20 minut wszyscy mają być na dole- zarządził Louis.
Wszyscy powybiegali do swoich pokoi. Zayn poszedł pierwszy do łazienki bo miał już ubrania naszykowane. Ja jeszcze musiałam się zdecydować, ale wybrałam ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/119921381 ) Nie chciało mi się czekać aż Zayn wyjdzie z łazienki więc przebierałam się w pokoju gdy miałam ubierać podkoszulkę Zayn wszedł do pokoju i zagwizdał.
-Głupku przestraszyłeś mnie, co podglądasz.
-Masz zbyt ładne ciałko i nie da się oderwać oczu od niego. - powiedział podchodząc do mnie. Całował mnie po szyi i włożył ręke pod bluzkę gładził mój brzuch a potem unosił rękę coraz wyżej.
-Nie teraz.Czekają na nas.- powiedziałam.
-Och. Niech ci będzie.- powiedział Zayn
Zeszliśmy na dół. Wszyscy już byli tylko czekali na nas.
-No nareszcie ile może zająć ubieranie.
-A wiesz że bardzo długo.- powiedziałam, a Zayn dał mi całusa w policzek
-Ich przebieranie pewnie wygląda tak: Ubierze bluzkę całus, spodnie całus itd.- powiedział Niall
-Ej skąd ty to wszystko wiesz.?- zapytał Louis
-No wiesz jest się mądrym.
-Dobra koniec tematu o nas. Jedziemy bo niedługo będzie tam straszny tłum.- powiedziałam
-No chodźmy lepiej bo Asia się wkurza. - powiedział Niall
-Oj grabisz sobie grabisz.- powiedziałam
Wszyscy poszli do auta ja jeszcze wyleciałam na górę po torebkę. Zamknęłam dom i poszłam do auta. Siedziałam z przodu bo Zayn prowadził. Zayn w połowie drogi zauważył że niedługo paliwo się skończy. Więc pojechaliśmy jeszcze na stacje. Wszyscy poszli do sklepu ja z Zaynem dostałam nie chciało mi się nigdzie iść. Wszyscy przyszli obładowani piciem jedzeniem . Niall miał po kieszeniach żelki, cukierki, ciastka.
-Boże wy wykupiliście sklep.?-zapytałam
-To Niall wszystko kupił.- powiedziała Natalia.
-Kupiłaś mi Natalia Colę?- zapytałam
-Ależ oczywiście. Jak bym mogła o tobie zapomnieć. - powiedziała i zaczęła się śmiać.
-Dobra dziękuję. Wsiadajcie i jedziemy.
Ruszyliśmy. Zayn cały czas mi się przyglądał.
-Ej weź nie pacz tak na mnie to peszy.- powiedziałam ciszej.
-Oj tam.- odpowiedział i dał jedną rękę na moją nogę jeździł nią w górę i w dół.
-Weź chodź w aucie się uspokój . - powiedziałam.
Dojechaliśmy na miejsce stanęliśmy w kolejce na szczęście nie była taka dużo.Dostaliśmy bilety i weszliśmy do Wesołego Miasteczka. Nikt nie wiedział na co pierwsze ma iść. Poszliśmy na kolejkę. Potem Zayn poszedł do szczelnicy wygrał dla mnie dużego misia.
-To dla mnie.?- zapytałam.
-Tak. Proszę.- dał mi misia i pocałował mnie namiętnie.
-Nazwę go Tak jak ty masz na imię. Zayn. -powiedziałam i znowu się pocałowaliśmy.
________________________________________________________________________________
Rano wstałam przytulona do Zayna, czułam jak bawił się moimi włosami uśmiechałam się. Odwróciłam się do niego i pocałowałam.
-Hej Ślicznotko.- powiedział
-Hej Skarbie.
-Jak się spało.?- zapytał Zayn
-Bardzo dobrze, a wiesz dlaczego.?
-Dlaczego.?
-Bo byłeś przy mnie.- powiedziałam , Zayn zaczął mnie całować w końcu do pokoju musiał ktoś wejść i to musiał być Niall
-Kurde nie umiesz pukać.?- zapytał wkurzony Zayn.
-Sory, ale tak wyszło. Nie wiecie gdzie są tabletki na głowę.?- zapytał Niall trzymając się za głowę.
-Boże Niall. W pierwszej górnej półce po lewej. - powiedział Zayn
-Ok dzięki.- wyszedł
Wstałam i poszłam do łazienki przebrałam się w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/121243938 ) pomalowałam rzęsy i usta błyszczykiem, usłyszałam że ktoś wchodzi do łazienki był to Zay podszedł do mnie i złapał w pasie ,a brodę położył na moim ramieniu.
-Pięknie wyglądasz.- powiedział i pocałował w szyje. Ja nic nie odpowiedziałam tylko wyszłam z łazienki i poszłam do kuchni. Zrobiłam sobie śniadanie i poszłam do salonu. Siedzieli tam już wszyscy i oglądali TV.
-Hej- powiedziałam siadając na fotelu.
-Hej- odpowiedzieli
Zasiadłam się wygodnie w fotelu i zaczęłam gadać z Natalią bo chłopaki byli zajęci oglądaniem pokazu mody. Zjadłam kanapki i poszłam dać talerz do zmywarki. W kuchni spotkałam Zayna
-Czemu mi uciekłaś. ?- zapytał.
- Bo chciałeś się przebrać i nie chciałam ci przeszkadzać a tak wgl to byłam głodna. - powiedziałam
-Ty mi przeszkadzać.? Chyba żartujesz. Ja się nie wstydzę przy tobie przebierać. Co jadłaś na śniadanie,?
-Kanapki.
-Zrobisz mi.?
-Chyba śnisz.- Zrobił oczka kotka z Shreka - Na mnie to nie działa. Jesteś dobry w jajecznicy więc sobie zrób.- powiedziałam i wyszłam do salonu.
Zayna długo nie było więc poszłam zobaczyć co robi. Siedział sobie przy stole i zajadał się naleśnikami
-Ej podobno umiesz robić tylko jajecznicę.- powiedziałam
-No widzisz, a jednak naleśniki też umiem robić. Chcesz.?
-No pewnie i ty się jeszcze pytasz. Muszę spróbować jak mój chłopak umie gotować.- powiedziałam przez śmiech.
-Łał dobre.- powiedziałam zajadając się pysznymi naleśnikami. Gdy zjadłam , nie miałam ochoty iśc do salonu więc dostałam przy Zaynie jadł sobie, a ja się w niego wpatrywałam
-Ej nie pacz tak. To peszące.- powiedział
-Oj tam. Chodź do salonu. - powiedziałam
Weszliśmy do salonu i usiedli na sofie. Harry wydarł się.
-Mam pomysł.
-Mamy się bać.- powiedziałam Harry nic nie powiedział tylko próbował zabić mnie swoim wzrokiem.
-Co wy na to żebyśmy pojechali do wesołego miasteczka.?
-Dobry pomysł. Mi się podoba- powiedział Zayn
-Tak wesołe miasteczko- wydarł się Niall
-Ok no to jedziemy za 20 minut wszyscy mają być na dole- zarządził Louis.
Wszyscy powybiegali do swoich pokoi. Zayn poszedł pierwszy do łazienki bo miał już ubrania naszykowane. Ja jeszcze musiałam się zdecydować, ale wybrałam ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/119921381 ) Nie chciało mi się czekać aż Zayn wyjdzie z łazienki więc przebierałam się w pokoju gdy miałam ubierać podkoszulkę Zayn wszedł do pokoju i zagwizdał.
-Głupku przestraszyłeś mnie, co podglądasz.
-Masz zbyt ładne ciałko i nie da się oderwać oczu od niego. - powiedział podchodząc do mnie. Całował mnie po szyi i włożył ręke pod bluzkę gładził mój brzuch a potem unosił rękę coraz wyżej.
-Nie teraz.Czekają na nas.- powiedziałam.
-Och. Niech ci będzie.- powiedział Zayn
Zeszliśmy na dół. Wszyscy już byli tylko czekali na nas.
-No nareszcie ile może zająć ubieranie.
-A wiesz że bardzo długo.- powiedziałam, a Zayn dał mi całusa w policzek
-Ich przebieranie pewnie wygląda tak: Ubierze bluzkę całus, spodnie całus itd.- powiedział Niall
-Ej skąd ty to wszystko wiesz.?- zapytał Louis
-No wiesz jest się mądrym.
-Dobra koniec tematu o nas. Jedziemy bo niedługo będzie tam straszny tłum.- powiedziałam
-No chodźmy lepiej bo Asia się wkurza. - powiedział Niall
-Oj grabisz sobie grabisz.- powiedziałam
Wszyscy poszli do auta ja jeszcze wyleciałam na górę po torebkę. Zamknęłam dom i poszłam do auta. Siedziałam z przodu bo Zayn prowadził. Zayn w połowie drogi zauważył że niedługo paliwo się skończy. Więc pojechaliśmy jeszcze na stacje. Wszyscy poszli do sklepu ja z Zaynem dostałam nie chciało mi się nigdzie iść. Wszyscy przyszli obładowani piciem jedzeniem . Niall miał po kieszeniach żelki, cukierki, ciastka.
-Boże wy wykupiliście sklep.?-zapytałam
-To Niall wszystko kupił.- powiedziała Natalia.
-Kupiłaś mi Natalia Colę?- zapytałam
-Ależ oczywiście. Jak bym mogła o tobie zapomnieć. - powiedziała i zaczęła się śmiać.
-Dobra dziękuję. Wsiadajcie i jedziemy.
Ruszyliśmy. Zayn cały czas mi się przyglądał.
-Ej weź nie pacz tak na mnie to peszy.- powiedziałam ciszej.
-Oj tam.- odpowiedział i dał jedną rękę na moją nogę jeździł nią w górę i w dół.
-Weź chodź w aucie się uspokój . - powiedziałam.
Dojechaliśmy na miejsce stanęliśmy w kolejce na szczęście nie była taka dużo.Dostaliśmy bilety i weszliśmy do Wesołego Miasteczka. Nikt nie wiedział na co pierwsze ma iść. Poszliśmy na kolejkę. Potem Zayn poszedł do szczelnicy wygrał dla mnie dużego misia.
-To dla mnie.?- zapytałam.
-Tak. Proszę.- dał mi misia i pocałował mnie namiętnie.
-Nazwę go Tak jak ty masz na imię. Zayn. -powiedziałam i znowu się pocałowaliśmy.
czwartek, 3 maja 2012
rozdział 14
Przeszłam przez balkon żeby rodzice nie kapli się że mnie nie było w
nocy. Poszłam od razu do łazienki przebrałam się w (
http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/120832909 ) i zeszłam na dół.
Rodzice siedzieli w kuchni i rozmawiali o czymś.
________________________________________________________________________________________
-Gdzie byłaś całą noc młoda damo?- Zapytał tata.
-Yy w pokoju. Przecież nie pozwoliliście mi z niego wychodzić- odpowiedziałam
-Wydaje mi się że coś kręcisz-Powiedział tata. Nie chciało mi się go słuchać więc wyszłam jak najszybciej na górę. Usłyszałam jak tata się drze
-W tej chwili zejdź na dół. Nie skończyłem jeszcze z tobą rozmawiać.- Darł się na cały dom.
-Ale ja z tobą tak.- wydarłam się i zamknęłam drzwi na klucz. Położyłam się na łóżku i włączyłam laptopa dawno nie było mnie na tt więc weszłam. Zauważyłam że Zayn dodał na tablicę. '' Kocham cię nad życie, musimy to przetrwać razem. Nie poddamy się. Kocham Cię A.:* '' Miałam mu odpisać, ale kapłam się ze nikt o nas nie wie, i wolę żeby jak na razie zostało. Posprawdzałam jeszcze swoje ulubione stronki, ale nic ciekawego się nie działo. Wyłączyłam laptopa i poszłam na balkon rozłożyłam leżak i położyłam się na niego. Słonko dzisiaj tak pięknie świeciło że grzech było by się nie poopalać. Zrobiłam się śpiąca, zasnęłam. Obudziłam się w pokoju nie wiedziałam co się dzieję.
-Mądra jesteś.?- zapytał wkurzony Zayn
-Ale co się stało.?-zapytałam.
-Zasnęłaś na takim słońcu. Chciałaś się spalić.?
-Ale żyję. Chodź tu do mnie.- powiedziałam. Podszedł i położył się koło mnie. Paczyliśmy sobie w oczy.
-Wiesz co.? - powiedziałam
-Co.?-spytał
-Kocham Cię. Nie wiem co by się stało jak bym Cię straciła. -powiedziałam
-Ja ciebie też skarbie. Nie bój się zawsze będę przy tobie.- odpowiedział i pocałował mnie w usta namiętnie, schodził coraz niżej całował po szyi. Przeszedł mnie dreszczyk miałam motylki w brzuszku, ale nie byłam jeszcze na to gotowa.
-Zayn, przepraszam nie jestem jeszcze gotowa.
-Dobrze rozumiem. - powiedział i usłyszeliśmy pukanie do moich drzwi. Była to moja mama.
-Córciu otwórz. Porozmawiaj ze mną. - mówiła
-Po co żebyś się na mnie wydarła i żebyś kazała mi zerwać z Zaynem.
-Nie porozmawiajmy na spokojnie. - powiedziała
-Jest koło ciebie tata.?- zapytałam
-Nie, jestem sama.- Otworzyłam drzwi mama weszła. Była trochę zdziwiona widokiem Zayna.
-Mogę wiedzieć co on tu robi.?- zapytała mama ze złością. - Tata chyba ci coś powiedział.
-Mamo myślałam że jesteś inna. Ty wgl nie masz uczuć. Nie poznaję cię, pamiętasz jak zawsze mówiliśmy sobie wszystko. Zawsze mogłam się tobie zwierzyć, a teraz jesteś taka dla mnie. Wiesz co nie na widzę cię. Mówcie co chcecie na Zayna, ale ja i tak z nim nie zerwę kocham go jak nikogo. A teraz wyjdź z mojego pokoju i nie pokazuj mi się na oczy.! - wydarłam się i otworzyłam drzwi pokazując mamie gdzie jest wyjście. Wyszła ja zamknęłam drzwi na klucz i wróciłam do Zayna. Przytuliłam się do niego i zapytałam
-Dlaczego ona mi to robi?-
Zayn nic nie odpowiedział tylko mnie przytulił. Zaczęłam płakać jak małe dziecko Zayn mnie tylko głaskał po włosach.
-Przepraszam Cię za nią.- powiedziałam
-Kochanie to nie twoja wina. Jak się będzie ściemniało spakujesz swoje i Natalii najpotrzebniejsze rzeczy i przeprowadzicie do nas na parę dni.- powiedział
-Dobrze, dziękuję Ci za to że jesteś teraz przy mnie ze mnie nie dostawiłeś tylko dla tego że moi rodzice cię nienawidzą. Dziękuję .
-Asiu.! Nie dziękuj jestem twoim chłopakiem więc muszę być w takich sytuacjach przy tobie.
Zaczęliśmy się pakować. Spakowałam kilka ubrań i kosmetyki. Natalii tak samo. Zayn zabrał rzeczy i zeszedł po drabince,a potem pomógł mi. Poszliśmy do ich domu. Na dworze było już ciemno gdy podeszliśmy do drzwi było wszystko pozagaszane a drzwi zamknięte na klucz.
-Gdzie oni są przecież wszyscy mieli dzisiaj siedzieć w domu. - powiedział Zayn. Otworzył drzwi pozaświecaliśmy światło . Słyszeliśmy ze nie jesteśmy sami. Z góry dochodziły jakieś odgłosy. Gdy wyszliśmy na górę usłyszeliśmy że to z pokoju Harrego. Gdy usłyszeliśmy piski zaczęliśmy się śmiać. Zeszliśmy na dół i zrobiliśmy sobie kolację. Usiedliśmy do stołu i karmiliśmy siebie nawzajem . Z góry dochodziły coraz to głośniejsze odgłosy. Wysłałam SMS Natalii. '' Kurde możecie trochę ciszej . Nie jesteście sami w domu. Ja tu chce coś zjeść'' Po paru minutach była już cisza. Usłyszeliśmy że ktoś schodzi po schodach.
-Co wy tu robicie.?- zapytał Harry
-Jak widzisz ja tu mieszkam i jak na razie Asia z Natalią też będą. - powiedział Zayn- Jak tam natalciu było myślę że Harry jest dobry w te klocki. - powiedział śmiejąc się. A Natalia spaliła buraka.
-Oj nie wstydź się- Powiedziałam i przytuliłam ją.
-Dobra Nie będziemy już gadać o waszych intymnych sprawach.- powiedział Zayn na co ja go uderzyłam łokciem w rękę.- Za co to było.?- zapytał nic nie odpowiedziałam
-To są wasze walizki.?-zapytał Harry.
-Tak. ie martwcie się my tylko na kilka dni. Ja na razie nie chcę ich widzieć na oczy.
-Dobra nie gadamy juz o tym idziemy oglądać jakiś film.- powiedział Zayn. Wiem że nie chciał o tym gadać. O moich rodzicach, na pewno bolało go to że moi rodzice go nie lubią. Jak na razie daje radę. Boję się że niedługo ze mną zerwie z powodu moich rodziców. Ale nie myślę już o tym. Teraz idę oglądać film. Muszę się odstresować. Usiedliśmy wszyscy na sofie.Harry włączył dramat . Przez Harrego i Natalię nie mogłam się skupić cały czas posyłali sobie słodkie uśmieszki. To do Natali było nie podobne, muszę z nią o tym pogadać. Film się w końcu skończył Zayn i Harry o czymś namiętnie dyskutowali więc pomyślałam że to najlepszy moment żeby pogadać z Natalią. Pociągnęłam ja do kuchni. Usiadłyśmy do stołu i zapytałam
- Co jest między tobą a Harrym- Nie obijałam w bawełnę
-Jak to powiedzieć. Jesteśmy razem.- powiedziała ucieszona.
-Serio.?-zapytałam zdziwiona. - Jak to się stało.?
-No wczoraj jak ty poszłaś z Zaynem na randkę to ja umówiłam się z Harrym. Zabrał mnie na kolacją. - nie dałam jej dokończyć.
-Że co wy jesteście od wczoraj razem, a ja dopiero teraz się o tym dowiaduję. ?
-No sory. Nie chciałam Ci o tym mówić. Byłaś taka smutna.
- A wiesz o tym ze jak byś mi to powiedziała to by mi się humor na pewno poprawił. Ale i tak się cieszę. Szczęścia życzę. - powiedziałam przytulającą.
Poszłyśmy do salonu od razu pobiegłam do Harrego pogratulować . Przytuliłam się do niego i powiedziałam na ucho'' Nie chcę jeszcze dostawać ciocią. '' Zaśmiał się
-Jestem wykończona. Idę spać. - Przytuliłam się do każdego. Na sam koniec dostawiłam moje ciacho. Wyszeptałam mu na ucho '' Mam nadzieję że mogę spać u ciebie. '' Odpowiedział całując mnie. Poszłam na górę zabrałam swoje spodenki i zabrałam Zaynowi podkoszulkę. Wykąpałam się i położyłam do łóżka. Od razu zasnęłam
___________________________________________________________________________
Jesteście tacy kochani. Uwielbiam wszystkich co tutaj zawitali. A tym bardziej tych co dostawili jakiś ślad po sobie czyli komentarz. Uwielbiam czytać to wszystko co piszecie.:D Była bym wdzięczna jeżeli posyłali byście ten blok dalej. Uwielbiam was.:* Directionowych. <3
________________________________________________________________________________________
-Gdzie byłaś całą noc młoda damo?- Zapytał tata.
-Yy w pokoju. Przecież nie pozwoliliście mi z niego wychodzić- odpowiedziałam
-Wydaje mi się że coś kręcisz-Powiedział tata. Nie chciało mi się go słuchać więc wyszłam jak najszybciej na górę. Usłyszałam jak tata się drze
-W tej chwili zejdź na dół. Nie skończyłem jeszcze z tobą rozmawiać.- Darł się na cały dom.
-Ale ja z tobą tak.- wydarłam się i zamknęłam drzwi na klucz. Położyłam się na łóżku i włączyłam laptopa dawno nie było mnie na tt więc weszłam. Zauważyłam że Zayn dodał na tablicę. '' Kocham cię nad życie, musimy to przetrwać razem. Nie poddamy się. Kocham Cię A.:* '' Miałam mu odpisać, ale kapłam się ze nikt o nas nie wie, i wolę żeby jak na razie zostało. Posprawdzałam jeszcze swoje ulubione stronki, ale nic ciekawego się nie działo. Wyłączyłam laptopa i poszłam na balkon rozłożyłam leżak i położyłam się na niego. Słonko dzisiaj tak pięknie świeciło że grzech było by się nie poopalać. Zrobiłam się śpiąca, zasnęłam. Obudziłam się w pokoju nie wiedziałam co się dzieję.
-Mądra jesteś.?- zapytał wkurzony Zayn
-Ale co się stało.?-zapytałam.
-Zasnęłaś na takim słońcu. Chciałaś się spalić.?
-Ale żyję. Chodź tu do mnie.- powiedziałam. Podszedł i położył się koło mnie. Paczyliśmy sobie w oczy.
-Wiesz co.? - powiedziałam
-Co.?-spytał
-Kocham Cię. Nie wiem co by się stało jak bym Cię straciła. -powiedziałam
-Ja ciebie też skarbie. Nie bój się zawsze będę przy tobie.- odpowiedział i pocałował mnie w usta namiętnie, schodził coraz niżej całował po szyi. Przeszedł mnie dreszczyk miałam motylki w brzuszku, ale nie byłam jeszcze na to gotowa.
-Zayn, przepraszam nie jestem jeszcze gotowa.
-Dobrze rozumiem. - powiedział i usłyszeliśmy pukanie do moich drzwi. Była to moja mama.
-Córciu otwórz. Porozmawiaj ze mną. - mówiła
-Po co żebyś się na mnie wydarła i żebyś kazała mi zerwać z Zaynem.
-Nie porozmawiajmy na spokojnie. - powiedziała
-Jest koło ciebie tata.?- zapytałam
-Nie, jestem sama.- Otworzyłam drzwi mama weszła. Była trochę zdziwiona widokiem Zayna.
-Mogę wiedzieć co on tu robi.?- zapytała mama ze złością. - Tata chyba ci coś powiedział.
-Mamo myślałam że jesteś inna. Ty wgl nie masz uczuć. Nie poznaję cię, pamiętasz jak zawsze mówiliśmy sobie wszystko. Zawsze mogłam się tobie zwierzyć, a teraz jesteś taka dla mnie. Wiesz co nie na widzę cię. Mówcie co chcecie na Zayna, ale ja i tak z nim nie zerwę kocham go jak nikogo. A teraz wyjdź z mojego pokoju i nie pokazuj mi się na oczy.! - wydarłam się i otworzyłam drzwi pokazując mamie gdzie jest wyjście. Wyszła ja zamknęłam drzwi na klucz i wróciłam do Zayna. Przytuliłam się do niego i zapytałam
-Dlaczego ona mi to robi?-
Zayn nic nie odpowiedział tylko mnie przytulił. Zaczęłam płakać jak małe dziecko Zayn mnie tylko głaskał po włosach.
-Przepraszam Cię za nią.- powiedziałam
-Kochanie to nie twoja wina. Jak się będzie ściemniało spakujesz swoje i Natalii najpotrzebniejsze rzeczy i przeprowadzicie do nas na parę dni.- powiedział
-Dobrze, dziękuję Ci za to że jesteś teraz przy mnie ze mnie nie dostawiłeś tylko dla tego że moi rodzice cię nienawidzą. Dziękuję .
-Asiu.! Nie dziękuj jestem twoim chłopakiem więc muszę być w takich sytuacjach przy tobie.
Zaczęliśmy się pakować. Spakowałam kilka ubrań i kosmetyki. Natalii tak samo. Zayn zabrał rzeczy i zeszedł po drabince,a potem pomógł mi. Poszliśmy do ich domu. Na dworze było już ciemno gdy podeszliśmy do drzwi było wszystko pozagaszane a drzwi zamknięte na klucz.
-Gdzie oni są przecież wszyscy mieli dzisiaj siedzieć w domu. - powiedział Zayn. Otworzył drzwi pozaświecaliśmy światło . Słyszeliśmy ze nie jesteśmy sami. Z góry dochodziły jakieś odgłosy. Gdy wyszliśmy na górę usłyszeliśmy że to z pokoju Harrego. Gdy usłyszeliśmy piski zaczęliśmy się śmiać. Zeszliśmy na dół i zrobiliśmy sobie kolację. Usiedliśmy do stołu i karmiliśmy siebie nawzajem . Z góry dochodziły coraz to głośniejsze odgłosy. Wysłałam SMS Natalii. '' Kurde możecie trochę ciszej . Nie jesteście sami w domu. Ja tu chce coś zjeść'' Po paru minutach była już cisza. Usłyszeliśmy że ktoś schodzi po schodach.
-Co wy tu robicie.?- zapytał Harry
-Jak widzisz ja tu mieszkam i jak na razie Asia z Natalią też będą. - powiedział Zayn- Jak tam natalciu było myślę że Harry jest dobry w te klocki. - powiedział śmiejąc się. A Natalia spaliła buraka.
-Oj nie wstydź się- Powiedziałam i przytuliłam ją.
-Dobra Nie będziemy już gadać o waszych intymnych sprawach.- powiedział Zayn na co ja go uderzyłam łokciem w rękę.- Za co to było.?- zapytał nic nie odpowiedziałam
-To są wasze walizki.?-zapytał Harry.
-Tak. ie martwcie się my tylko na kilka dni. Ja na razie nie chcę ich widzieć na oczy.
-Dobra nie gadamy juz o tym idziemy oglądać jakiś film.- powiedział Zayn. Wiem że nie chciał o tym gadać. O moich rodzicach, na pewno bolało go to że moi rodzice go nie lubią. Jak na razie daje radę. Boję się że niedługo ze mną zerwie z powodu moich rodziców. Ale nie myślę już o tym. Teraz idę oglądać film. Muszę się odstresować. Usiedliśmy wszyscy na sofie.Harry włączył dramat . Przez Harrego i Natalię nie mogłam się skupić cały czas posyłali sobie słodkie uśmieszki. To do Natali było nie podobne, muszę z nią o tym pogadać. Film się w końcu skończył Zayn i Harry o czymś namiętnie dyskutowali więc pomyślałam że to najlepszy moment żeby pogadać z Natalią. Pociągnęłam ja do kuchni. Usiadłyśmy do stołu i zapytałam
- Co jest między tobą a Harrym- Nie obijałam w bawełnę
-Jak to powiedzieć. Jesteśmy razem.- powiedziała ucieszona.
-Serio.?-zapytałam zdziwiona. - Jak to się stało.?
-No wczoraj jak ty poszłaś z Zaynem na randkę to ja umówiłam się z Harrym. Zabrał mnie na kolacją. - nie dałam jej dokończyć.
-Że co wy jesteście od wczoraj razem, a ja dopiero teraz się o tym dowiaduję. ?
-No sory. Nie chciałam Ci o tym mówić. Byłaś taka smutna.
- A wiesz o tym ze jak byś mi to powiedziała to by mi się humor na pewno poprawił. Ale i tak się cieszę. Szczęścia życzę. - powiedziałam przytulającą.
Poszłyśmy do salonu od razu pobiegłam do Harrego pogratulować . Przytuliłam się do niego i powiedziałam na ucho'' Nie chcę jeszcze dostawać ciocią. '' Zaśmiał się
-Jestem wykończona. Idę spać. - Przytuliłam się do każdego. Na sam koniec dostawiłam moje ciacho. Wyszeptałam mu na ucho '' Mam nadzieję że mogę spać u ciebie. '' Odpowiedział całując mnie. Poszłam na górę zabrałam swoje spodenki i zabrałam Zaynowi podkoszulkę. Wykąpałam się i położyłam do łóżka. Od razu zasnęłam
___________________________________________________________________________
Jesteście tacy kochani. Uwielbiam wszystkich co tutaj zawitali. A tym bardziej tych co dostawili jakiś ślad po sobie czyli komentarz. Uwielbiam czytać to wszystko co piszecie.:D Była bym wdzięczna jeżeli posyłali byście ten blok dalej. Uwielbiam was.:* Directionowych. <3
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Rozdział 13
-Kocham Cię.
-Ja ciebie też mała. - dał mi całusa i odszedł. Poszłam do domu. Na moje nieszczęście los chciał że wszystko widzieli moi rodzice
_________________________________________________________
-Co to miało być? - spytał tata
-Proszę nie zaczynaj. Mam chłopaka to chyba mam prawo się z nim całować.
-Jeżeli chcecie się całować to nie przed domem . A teraz marsz do pokoju. Masz szlaban i nie pozwalam Ci się spotykać z tym chłopakiem.
-Że co.?- zapytałam
-No właśnie to. Odzywasz się do nas chamsko i mamy też inne powody.
-Jesteście okropni. Nienawidzę was.
-Nie dyskutuj, marsz do pokoju.!
Wybiegłam na górę i weszłam do pokoju, drzwi zamknęłam na klucz. Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać. Po paru minutach do głowy przeszedł mi plan. Poszłam do łazienki przemyć twarz i przebrać się w ( http://www.photoblog.pl/ilovemode/102229351 ) Poszłam zobaczyć czy Nati jest w pokoju, nie było jej. Czyli siedziała jeszcze u chłopaków. Wyszłam przez balkon i poleciałam do domu chłopaków. Zapukałam do drzwi, otworzył mi Zayn. Zauważył że płakałam.
-Co się stało mało.?- Spytał. Ja ni nie odpowiedziałam tylko się przytuliłam do niego i zaczęłam płakać.
- Wchodź. Opowiesz mi wszystko. - Weszliśmy do środka nie chciałam mówić przy wszystkich, więc poprosiłam Zayna żebyśmy poszli do jego pokoju. Usiadłam na łóżku, a Zayn na krześle koło biurka.
-To opowiadaj. - powiedział.
-Bo jak wchodziłam do domu po naszej randce to zauważyłam że moi rodzice się nam przyglądali . Spytali się co to miało znaczyć. Ja powiedziałam że jeżeli mam chłopaka to nie zabronią mi się z nim całować. On się na mnie wydarł i powiedział że mam szlaban, nie mogę nigdzie wychodzić i- W tej chwili się zawiesiłam i zaczęłam płakać Zayn do mnie podszedł i przytulił.
-Ciii.. - trzymał mnie w objęciach a ja dopowiedziałam mu wszystko do końca.
- ii że nie mogę się z tobą spotykać.
-Dobrze już cichutko. Dzisiaj będziesz spała u mnie i najlepiej żeby Natalia też.
-Dziękuję- i pocałowałam go namiętnie.
-Chodźmy na dół bo zaraz wszyscy będą się martwili.
Wszyscy siedzieli w salonie na sofie. Schodziliśmy po schodach trzymając się za ręce. Gdy usłyszeli że schodzimy wszystkie oczy były wpatrzone w nas.
-Zayn czy ty im powiedziałeś że jesteśmy razem.?- zapytałam po cichu.
-Tak jakoś wyszło że zapomniałem, ale to wszystko przez ciebie.
-Przeze mnie.?- zapytałam zdziwiona.
- Tak ponieważ cały czas myślałem o tobie.- powiedział, a ja się do niego przytuliłam.
-Czy my o czymś nie wiemy.? - zapytał sie Harry.
-No można tak powiedzieć.- powiedziałam
-Czyli jesteście razem.- wydarł się Louis.
-Tak jesteśmy razem- odpowiedział Zayn
Wszyscy do nas podeszli i zaczęli gratulować. Usiadłam Zaynowi na kolanach bo nie było żadnego wolnego miejsca.
- a właśnie Nati dostajemy dzisiaj tutaj na noc.
-Czemu.?- zapytała, a Zayn pokiwał tylko głową zeby teraz się nie pytała.
-No dobra. - powiedziała. Natalia się na mnie popatrzyła, a ja jej pokazałam oczami na kuchnie. Wstałyśmy i powiedziałam
-Idziemy po coś do jedzenia.
Weszłam do kuchni, a Natalia zaraz za mną.
-Powiesz mi o co chodzi.?- zapytała. Opowiedziałam jej wszystko. Słyszałam że Zayn chłopakom też opowiadał co się stało.
-Przykro mi słońce- powiedziała, a mi prawie poleciało parę łez. - Tylko nie płacz proszę.
-No dobrze. Co bierzemy.?
-Masz chipsy a ja wezmę coś do picia.
-Ok.- Weszłyśmy do salonu ,a Niall sie na nas rzucił i zabrał całą paczkę chipsów i zaczął ją jeść.
Usiadłam na kolanach Zayna i przytuliłam sie do niego. Byłam taka zmęczona, ze zasnęłam od razu w ramionach mojego ukochanego.
Rano obudziłam się przytulona do Zayna, było mi tak dobrze. Pomyślałam że wstanę w tedy kiedy Zayn. Bo i tak nie mam co robić. Po godzinnym wpatrywaniu się w twarz Zaynowi obudził się, ja go w tedy pocałowałam.
- Tak mogę budzić się codziennie.- powiedział i znowu mnie pocałował.
-Musze iść dzisiaj do domu. Miejmy nadzieję że nie kapli się ze nie było mnie w domu.
-Nie martw się już tym. Będzie dobrze. Niedługo na pewno się wszystko wyjaśni.- przytulił mnie.
- Dziękuję że jesteś przy mnie i ze mnie wspierasz. - powiedziałam przez płacz.
- Nie płacz . Nie lubię jak to robisz. Chodź na śniadanie, a potem coś wykombinujemy.
Schodziliśmy na dół w jadalni wszyscy już siedzieli i usłyszałam tylko jak się przegadywali.
-Natalia powiedz coś Harremu bo zabrał mi marchewkę.- powiedział Louis.
-Oj Harry oddaj mu tą cholerną marchewkę. - powiedziała Natalia
-Jak ty powiedziałaś o marchewce.?- zapytał Louis
-cholerna- powiedziała śmiejąc się.
-Jak mogłaś . Foch.- powiedział Louis.
-Oj Louis. Przepraszam pomyliłam się to Harry jest cholerą,a nie twoja piękna i pomarańczowa marchewka. Pomarańczowy to mój ulubiony kolor.
-Że co.?- zapytał Harry.
-Cicho.- powiedziała Natalia.
-Ha wiedziałem że z ciebie coś będzie.- powiedział Louis.
-hej- powiedziałam głośniej żeby wszyscy usłyszeli.
-Hej gołąbeczki- powiedzieli.
- Co na śniadanie.?- zapytałam.
-To co sobie zrobicie.- odpowiedział śmiejąc się Niall
-My już dawno zjedliśmy. I nic wam nie dostało bo ktoś wszystko zjadł. - powiedział Harry
-Ciekawe kto.?- zapytał Liam. I wszystkie oczy skierowały się w stronę Nialla
-Czemu wszyscy paczą na mnie?- zapytał Niall
-No właśnie czemu.?- zapytałam śmiejąc się.
-Chodź idziemy sobie zrobić śniadanie- powiedział Zayn
Poszliśmy do kuchni robiłam kanapki, a Zayn się mi przyglądał.
-To peszące. - powiedziałam
- Ale co?- zapytał
-Ty już dobrze wiesz co.- w tedy podszedł do mnie złapał w pasie i zaczął całować. Podniósł mnie i posadził na blacie. Całował mnie w szyje i w usta. w tym momencie do kuchni wszedł.
-Kurde możecie chociaż nie ślinić się w kuchni.?- zapytał Harry
-Spadaj. Znajdź sobie lepiej dziewczynę. - powiedział Zayn
-Ja już mam wypaczoną. - powiedział i wyszedł z kuchni.
-Dobra chodź śniadanie. - powiedział Zayn
-To mnie znieś jak posadziłeś. - powiedziałam
-Chodź mała
Otworzyłam ramiona i skoczyłam na niego on zaczął mnie okręcać. Posadził mnie na podłogę i usiedliśmy do stołu.
-Smacznego kochanie.- powiedziałam
-Smacznego mała.- odpowiedział .
Po zjedzonym śniadaniu daliśmy talerze do zmywarki i poszliśmy na górę. Pożegnałam się z nim i poszłam do siebie do domu. Przeszłam przez balkon żeby rodzice nie kapli się że mnie nie było w nocy. Poszłam od razu do łazienki przebrałam się w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/120832909 ) i zeszłam na dół. Rodzice siedzieli w kuchni i rozmawiali o czymś.
-Ja ciebie też mała. - dał mi całusa i odszedł. Poszłam do domu. Na moje nieszczęście los chciał że wszystko widzieli moi rodzice
_________________________________________________________
-Co to miało być? - spytał tata
-Proszę nie zaczynaj. Mam chłopaka to chyba mam prawo się z nim całować.
-Jeżeli chcecie się całować to nie przed domem . A teraz marsz do pokoju. Masz szlaban i nie pozwalam Ci się spotykać z tym chłopakiem.
-Że co.?- zapytałam
-No właśnie to. Odzywasz się do nas chamsko i mamy też inne powody.
-Jesteście okropni. Nienawidzę was.
-Nie dyskutuj, marsz do pokoju.!
Wybiegłam na górę i weszłam do pokoju, drzwi zamknęłam na klucz. Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać. Po paru minutach do głowy przeszedł mi plan. Poszłam do łazienki przemyć twarz i przebrać się w ( http://www.photoblog.pl/ilovemode/102229351 ) Poszłam zobaczyć czy Nati jest w pokoju, nie było jej. Czyli siedziała jeszcze u chłopaków. Wyszłam przez balkon i poleciałam do domu chłopaków. Zapukałam do drzwi, otworzył mi Zayn. Zauważył że płakałam.
-Co się stało mało.?- Spytał. Ja ni nie odpowiedziałam tylko się przytuliłam do niego i zaczęłam płakać.
- Wchodź. Opowiesz mi wszystko. - Weszliśmy do środka nie chciałam mówić przy wszystkich, więc poprosiłam Zayna żebyśmy poszli do jego pokoju. Usiadłam na łóżku, a Zayn na krześle koło biurka.
-To opowiadaj. - powiedział.
-Bo jak wchodziłam do domu po naszej randce to zauważyłam że moi rodzice się nam przyglądali . Spytali się co to miało znaczyć. Ja powiedziałam że jeżeli mam chłopaka to nie zabronią mi się z nim całować. On się na mnie wydarł i powiedział że mam szlaban, nie mogę nigdzie wychodzić i- W tej chwili się zawiesiłam i zaczęłam płakać Zayn do mnie podszedł i przytulił.
-Ciii.. - trzymał mnie w objęciach a ja dopowiedziałam mu wszystko do końca.
- ii że nie mogę się z tobą spotykać.
-Dobrze już cichutko. Dzisiaj będziesz spała u mnie i najlepiej żeby Natalia też.
-Dziękuję- i pocałowałam go namiętnie.
-Chodźmy na dół bo zaraz wszyscy będą się martwili.
Wszyscy siedzieli w salonie na sofie. Schodziliśmy po schodach trzymając się za ręce. Gdy usłyszeli że schodzimy wszystkie oczy były wpatrzone w nas.
-Zayn czy ty im powiedziałeś że jesteśmy razem.?- zapytałam po cichu.
-Tak jakoś wyszło że zapomniałem, ale to wszystko przez ciebie.
-Przeze mnie.?- zapytałam zdziwiona.
- Tak ponieważ cały czas myślałem o tobie.- powiedział, a ja się do niego przytuliłam.
-Czy my o czymś nie wiemy.? - zapytał sie Harry.
-No można tak powiedzieć.- powiedziałam
-Czyli jesteście razem.- wydarł się Louis.
-Tak jesteśmy razem- odpowiedział Zayn
Wszyscy do nas podeszli i zaczęli gratulować. Usiadłam Zaynowi na kolanach bo nie było żadnego wolnego miejsca.
- a właśnie Nati dostajemy dzisiaj tutaj na noc.
-Czemu.?- zapytała, a Zayn pokiwał tylko głową zeby teraz się nie pytała.
-No dobra. - powiedziała. Natalia się na mnie popatrzyła, a ja jej pokazałam oczami na kuchnie. Wstałyśmy i powiedziałam
-Idziemy po coś do jedzenia.
Weszłam do kuchni, a Natalia zaraz za mną.
-Powiesz mi o co chodzi.?- zapytała. Opowiedziałam jej wszystko. Słyszałam że Zayn chłopakom też opowiadał co się stało.
-Przykro mi słońce- powiedziała, a mi prawie poleciało parę łez. - Tylko nie płacz proszę.
-No dobrze. Co bierzemy.?
-Masz chipsy a ja wezmę coś do picia.
-Ok.- Weszłyśmy do salonu ,a Niall sie na nas rzucił i zabrał całą paczkę chipsów i zaczął ją jeść.
Usiadłam na kolanach Zayna i przytuliłam sie do niego. Byłam taka zmęczona, ze zasnęłam od razu w ramionach mojego ukochanego.
Rano obudziłam się przytulona do Zayna, było mi tak dobrze. Pomyślałam że wstanę w tedy kiedy Zayn. Bo i tak nie mam co robić. Po godzinnym wpatrywaniu się w twarz Zaynowi obudził się, ja go w tedy pocałowałam.
- Tak mogę budzić się codziennie.- powiedział i znowu mnie pocałował.
-Musze iść dzisiaj do domu. Miejmy nadzieję że nie kapli się ze nie było mnie w domu.
-Nie martw się już tym. Będzie dobrze. Niedługo na pewno się wszystko wyjaśni.- przytulił mnie.
- Dziękuję że jesteś przy mnie i ze mnie wspierasz. - powiedziałam przez płacz.
- Nie płacz . Nie lubię jak to robisz. Chodź na śniadanie, a potem coś wykombinujemy.
Schodziliśmy na dół w jadalni wszyscy już siedzieli i usłyszałam tylko jak się przegadywali.
-Natalia powiedz coś Harremu bo zabrał mi marchewkę.- powiedział Louis.
-Oj Harry oddaj mu tą cholerną marchewkę. - powiedziała Natalia
-Jak ty powiedziałaś o marchewce.?- zapytał Louis
-cholerna- powiedziała śmiejąc się.
-Jak mogłaś . Foch.- powiedział Louis.
-Oj Louis. Przepraszam pomyliłam się to Harry jest cholerą,a nie twoja piękna i pomarańczowa marchewka. Pomarańczowy to mój ulubiony kolor.
-Że co.?- zapytał Harry.
-Cicho.- powiedziała Natalia.
-Ha wiedziałem że z ciebie coś będzie.- powiedział Louis.
-hej- powiedziałam głośniej żeby wszyscy usłyszeli.
-Hej gołąbeczki- powiedzieli.
- Co na śniadanie.?- zapytałam.
-To co sobie zrobicie.- odpowiedział śmiejąc się Niall
-My już dawno zjedliśmy. I nic wam nie dostało bo ktoś wszystko zjadł. - powiedział Harry
-Ciekawe kto.?- zapytał Liam. I wszystkie oczy skierowały się w stronę Nialla
-Czemu wszyscy paczą na mnie?- zapytał Niall
-No właśnie czemu.?- zapytałam śmiejąc się.
-Chodź idziemy sobie zrobić śniadanie- powiedział Zayn
Poszliśmy do kuchni robiłam kanapki, a Zayn się mi przyglądał.
-To peszące. - powiedziałam
- Ale co?- zapytał
-Ty już dobrze wiesz co.- w tedy podszedł do mnie złapał w pasie i zaczął całować. Podniósł mnie i posadził na blacie. Całował mnie w szyje i w usta. w tym momencie do kuchni wszedł.
-Kurde możecie chociaż nie ślinić się w kuchni.?- zapytał Harry
-Spadaj. Znajdź sobie lepiej dziewczynę. - powiedział Zayn
-Ja już mam wypaczoną. - powiedział i wyszedł z kuchni.
-Dobra chodź śniadanie. - powiedział Zayn
-To mnie znieś jak posadziłeś. - powiedziałam
-Chodź mała
Otworzyłam ramiona i skoczyłam na niego on zaczął mnie okręcać. Posadził mnie na podłogę i usiedliśmy do stołu.
-Smacznego kochanie.- powiedziałam
-Smacznego mała.- odpowiedział .
Po zjedzonym śniadaniu daliśmy talerze do zmywarki i poszliśmy na górę. Pożegnałam się z nim i poszłam do siebie do domu. Przeszłam przez balkon żeby rodzice nie kapli się że mnie nie było w nocy. Poszłam od razu do łazienki przebrałam się w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/120832909 ) i zeszłam na dół. Rodzice siedzieli w kuchni i rozmawiali o czymś.
Subskrybuj:
Posty (Atom)