piątek, 11 maja 2012

Rozdział 15

Odpowiedział całując mnie. Poszłam na górę zabrałam swoje spodenki i zabrałam Zaynowi podkoszulkę. Wykąpałam się i położyłam do łóżka. Od razu zasnęłam

________________________________________________________________________________

 Rano wstałam przytulona do Zayna, czułam jak bawił się moimi włosami uśmiechałam się. Odwróciłam się do niego i pocałowałam.
-Hej Ślicznotko.- powiedział
-Hej Skarbie.
-Jak się spało.?- zapytał Zayn
-Bardzo dobrze, a wiesz dlaczego.?
-Dlaczego.?
-Bo byłeś przy mnie.- powiedziałam , Zayn zaczął mnie całować w końcu do pokoju musiał ktoś wejść i to musiał być Niall
-Kurde nie umiesz pukać.?- zapytał wkurzony Zayn.
-Sory, ale tak wyszło. Nie wiecie gdzie są tabletki na głowę.?- zapytał Niall trzymając się za głowę.
-Boże Niall. W pierwszej górnej półce po lewej. - powiedział Zayn
-Ok dzięki.- wyszedł
Wstałam i poszłam do łazienki przebrałam się w (  http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/121243938 ) pomalowałam rzęsy i usta błyszczykiem, usłyszałam że ktoś wchodzi do łazienki był to Zay podszedł do mnie i złapał w pasie ,a brodę położył na moim ramieniu.
-Pięknie wyglądasz.- powiedział i pocałował w szyje. Ja nic nie odpowiedziałam tylko wyszłam z łazienki i poszłam do kuchni. Zrobiłam sobie śniadanie i poszłam do salonu. Siedzieli tam już wszyscy i oglądali TV.
-Hej- powiedziałam siadając na fotelu.
-Hej- odpowiedzieli
Zasiadłam się wygodnie w fotelu i zaczęłam gadać z Natalią bo chłopaki byli zajęci oglądaniem pokazu mody. Zjadłam kanapki i poszłam dać talerz do zmywarki. W kuchni spotkałam Zayna
-Czemu mi uciekłaś. ?- zapytał.
- Bo chciałeś się przebrać i nie chciałam ci przeszkadzać a tak wgl to byłam głodna. - powiedziałam
-Ty mi przeszkadzać.? Chyba żartujesz. Ja się nie wstydzę przy tobie przebierać. Co jadłaś na śniadanie,?
-Kanapki.
-Zrobisz mi.?
-Chyba śnisz.- Zrobił oczka kotka z Shreka -  Na mnie to nie działa. Jesteś dobry w jajecznicy więc sobie zrób.- powiedziałam i wyszłam do salonu.
Zayna długo nie było więc poszłam zobaczyć co robi. Siedział sobie przy stole i zajadał się naleśnikami
-Ej podobno umiesz robić tylko jajecznicę.- powiedziałam
-No widzisz, a jednak naleśniki też umiem robić. Chcesz.?
-No pewnie i ty się jeszcze pytasz. Muszę spróbować jak mój chłopak umie gotować.- powiedziałam przez śmiech.
-Łał dobre.- powiedziałam zajadając się pysznymi naleśnikami. Gdy zjadłam , nie miałam ochoty iśc do salonu więc dostałam przy Zaynie jadł sobie, a ja się w niego wpatrywałam
-Ej nie pacz tak. To peszące.- powiedział
-Oj tam. Chodź do salonu. - powiedziałam
Weszliśmy do salonu i usiedli na sofie. Harry wydarł się.
-Mam pomysł.
-Mamy się bać.- powiedziałam Harry nic nie powiedział tylko próbował zabić mnie swoim wzrokiem.
-Co wy na to żebyśmy pojechali do wesołego miasteczka.?
-Dobry pomysł. Mi się podoba- powiedział Zayn
-Tak wesołe miasteczko- wydarł się Niall
-Ok no to jedziemy za 20 minut wszyscy mają być na dole- zarządził Louis.
Wszyscy powybiegali do swoich pokoi. Zayn poszedł pierwszy do łazienki bo miał już ubrania naszykowane. Ja jeszcze musiałam się zdecydować, ale wybrałam ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/119921381 ) Nie chciało mi się czekać aż Zayn wyjdzie z łazienki więc przebierałam się w pokoju gdy miałam ubierać podkoszulkę Zayn wszedł do pokoju i zagwizdał.
-Głupku przestraszyłeś mnie, co podglądasz.
-Masz zbyt ładne ciałko i nie da się oderwać oczu od niego. - powiedział podchodząc do mnie. Całował mnie po szyi i włożył ręke pod bluzkę gładził mój brzuch a potem unosił rękę coraz wyżej.
-Nie teraz.Czekają na nas.- powiedziałam.
-Och. Niech ci będzie.- powiedział Zayn
Zeszliśmy na dół. Wszyscy już byli tylko czekali na nas.
-No nareszcie ile może zająć ubieranie.
-A wiesz że bardzo długo.- powiedziałam, a Zayn dał mi całusa w policzek
-Ich przebieranie pewnie wygląda tak: Ubierze bluzkę całus, spodnie całus itd.- powiedział Niall
-Ej skąd ty to wszystko wiesz.?- zapytał Louis 
-No wiesz jest się mądrym.
-Dobra koniec tematu o nas. Jedziemy bo niedługo będzie tam straszny tłum.- powiedziałam
-No chodźmy lepiej bo Asia się wkurza. - powiedział Niall
-Oj grabisz sobie grabisz.- powiedziałam
Wszyscy poszli do auta ja jeszcze wyleciałam na górę po torebkę. Zamknęłam dom i poszłam do auta. Siedziałam z przodu bo Zayn prowadził. Zayn w połowie drogi zauważył że niedługo paliwo się skończy. Więc pojechaliśmy jeszcze na stacje. Wszyscy poszli do sklepu ja z Zaynem dostałam nie chciało mi się nigdzie iść. Wszyscy przyszli obładowani piciem jedzeniem . Niall miał po kieszeniach żelki, cukierki, ciastka.
-Boże wy wykupiliście sklep.?-zapytałam
-To Niall wszystko kupił.- powiedziała Natalia.
-Kupiłaś mi Natalia Colę?- zapytałam
-Ależ oczywiście. Jak bym mogła o tobie zapomnieć. - powiedziała i zaczęła się śmiać.
-Dobra dziękuję. Wsiadajcie i jedziemy.
Ruszyliśmy. Zayn cały czas mi się przyglądał.
-Ej weź nie pacz tak na mnie to peszy.- powiedziałam ciszej.
-Oj tam.- odpowiedział i dał jedną rękę na moją nogę jeździł nią w górę i w dół.
-Weź chodź w aucie się uspokój . - powiedziałam.
Dojechaliśmy na miejsce stanęliśmy w kolejce na szczęście nie była taka dużo.Dostaliśmy bilety i weszliśmy do Wesołego Miasteczka. Nikt nie wiedział na co pierwsze ma iść. Poszliśmy na kolejkę. Potem Zayn poszedł do szczelnicy wygrał dla mnie dużego misia.
-To dla mnie.?- zapytałam.
-Tak. Proszę.- dał mi misia i pocałował mnie namiętnie.
-Nazwę go Tak jak ty masz na imię. Zayn. -powiedziałam i znowu się pocałowaliśmy. 

1 komentarz: