poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Rozdział 13

-Kocham Cię. 
-Ja ciebie też mała. - dał mi całusa i odszedł. Poszłam do domu. Na moje nieszczęście los chciał że wszystko widzieli moi rodzice 
_________________________________________________________

-Co to miało być? - spytał tata 
-Proszę nie zaczynaj. Mam chłopaka to chyba mam prawo się z nim całować. 
-Jeżeli chcecie się całować to nie przed domem . A teraz marsz do pokoju. Masz szlaban i nie pozwalam Ci się spotykać z tym chłopakiem. 
-Że co.?- zapytałam
-No właśnie to. Odzywasz się do nas chamsko i mamy też inne powody. 
-Jesteście okropni. Nienawidzę was. 
-Nie dyskutuj, marsz do pokoju.!
Wybiegłam na górę i weszłam do pokoju, drzwi zamknęłam na klucz. Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać. Po paru minutach do głowy przeszedł mi plan. Poszłam do łazienki przemyć twarz i przebrać się w (  http://www.photoblog.pl/ilovemode/102229351 ) Poszłam zobaczyć czy Nati jest w pokoju, nie było jej. Czyli siedziała jeszcze u chłopaków. Wyszłam przez balkon i poleciałam do domu chłopaków. Zapukałam do drzwi, otworzył mi Zayn. Zauważył że płakałam.
-Co się stało mało.?- Spytał. Ja ni nie odpowiedziałam tylko się przytuliłam do niego i zaczęłam płakać. 
- Wchodź. Opowiesz mi wszystko. - Weszliśmy do środka nie chciałam mówić przy wszystkich, więc poprosiłam Zayna żebyśmy poszli do jego pokoju. Usiadłam na łóżku, a Zayn na krześle koło biurka. 
-To opowiadaj. - powiedział.
-Bo jak wchodziłam do domu po naszej randce to zauważyłam że moi rodzice się nam przyglądali . Spytali się co to miało znaczyć. Ja powiedziałam że jeżeli mam chłopaka to nie zabronią mi się z nim całować. On się na mnie wydarł i powiedział że mam szlaban, nie mogę nigdzie wychodzić i- W tej chwili się zawiesiłam i zaczęłam płakać Zayn do mnie podszedł i przytulił. 
-Ciii.. - trzymał mnie w objęciach a ja dopowiedziałam mu wszystko do końca. 
- ii  że nie mogę się z tobą spotykać. 
-Dobrze już cichutko. Dzisiaj będziesz spała u mnie i najlepiej żeby Natalia też. 
-Dziękuję- i pocałowałam go namiętnie. 
 -Chodźmy na dół bo zaraz wszyscy będą się martwili. 
Wszyscy siedzieli w salonie na sofie. Schodziliśmy po schodach trzymając się za ręce. Gdy usłyszeli że schodzimy wszystkie oczy były wpatrzone w nas. 
-Zayn czy ty im powiedziałeś że jesteśmy razem.?- zapytałam po cichu. 
-Tak jakoś wyszło że zapomniałem, ale to wszystko przez ciebie. 
-Przeze mnie.?- zapytałam zdziwiona. 
- Tak ponieważ cały czas myślałem o tobie.- powiedział, a ja się do niego przytuliłam. 
-Czy my o czymś nie wiemy.? - zapytał sie Harry. 
-No można tak powiedzieć.- powiedziałam 
-Czyli jesteście razem.- wydarł się Louis. 
-Tak jesteśmy razem- odpowiedział Zayn
Wszyscy do nas podeszli i zaczęli gratulować. Usiadłam Zaynowi na kolanach bo nie było żadnego wolnego miejsca.
- a właśnie Nati dostajemy dzisiaj tutaj na noc. 
-Czemu.?- zapytała, a Zayn pokiwał tylko głową zeby teraz się nie pytała. 
-No dobra. - powiedziała. Natalia się na mnie popatrzyła, a ja jej pokazałam oczami na kuchnie. Wstałyśmy i powiedziałam 
-Idziemy po coś do jedzenia. 
Weszłam do kuchni, a Natalia zaraz za mną. 
-Powiesz mi o co chodzi.?- zapytała. Opowiedziałam jej wszystko. Słyszałam że Zayn chłopakom też opowiadał co się stało. 
-Przykro mi słońce- powiedziała, a mi prawie poleciało parę łez. - Tylko nie płacz proszę. 
-No dobrze. Co bierzemy.? 
-Masz chipsy a ja wezmę coś do picia. 
-Ok.- Weszłyśmy do salonu ,a Niall sie na nas rzucił i zabrał całą paczkę chipsów i zaczął ją jeść. 
Usiadłam na kolanach Zayna i przytuliłam sie do niego. Byłam taka zmęczona, ze zasnęłam od razu w ramionach mojego ukochanego. 
Rano obudziłam się przytulona do Zayna, było mi tak dobrze. Pomyślałam że wstanę w tedy kiedy Zayn. Bo i tak nie mam co robić. Po godzinnym wpatrywaniu się w twarz Zaynowi obudził się, ja go w tedy pocałowałam.
- Tak mogę budzić się codziennie.- powiedział i znowu mnie pocałował. 
-Musze iść dzisiaj do domu. Miejmy nadzieję  że nie kapli się ze nie było mnie w domu. 
-Nie martw się już tym. Będzie dobrze. Niedługo na pewno się wszystko wyjaśni.- przytulił mnie. 
- Dziękuję że jesteś przy mnie i ze mnie wspierasz. - powiedziałam przez płacz. 
- Nie płacz . Nie lubię jak  to robisz. Chodź na śniadanie, a potem coś wykombinujemy. 
Schodziliśmy na dół w jadalni wszyscy już siedzieli i usłyszałam tylko jak się przegadywali. 
-Natalia powiedz coś Harremu bo zabrał mi marchewkę.- powiedział Louis. 
-Oj Harry oddaj mu tą cholerną marchewkę. - powiedziała Natalia
-Jak ty powiedziałaś o marchewce.?- zapytał Louis
-cholerna- powiedziała śmiejąc się.
-Jak mogłaś . Foch.- powiedział Louis.
-Oj Louis. Przepraszam pomyliłam się to Harry jest cholerą,a nie twoja piękna i pomarańczowa marchewka. Pomarańczowy to mój ulubiony kolor. 
-Że co.?- zapytał Harry.
-Cicho.- powiedziała Natalia.
-Ha wiedziałem że z ciebie coś będzie.- powiedział Louis.
-hej- powiedziałam głośniej żeby wszyscy usłyszeli. 
-Hej gołąbeczki- powiedzieli.
- Co na śniadanie.?- zapytałam.
-To co sobie zrobicie.- odpowiedział śmiejąc się Niall
 -My już dawno zjedliśmy. I nic wam nie dostało bo ktoś wszystko zjadł. - powiedział Harry
-Ciekawe kto.?- zapytał Liam. I wszystkie oczy skierowały się w stronę Nialla 
-Czemu wszyscy paczą na mnie?- zapytał Niall 
-No właśnie czemu.?- zapytałam śmiejąc się. 
-Chodź idziemy sobie zrobić śniadanie- powiedział Zayn
Poszliśmy do kuchni robiłam kanapki, a Zayn się mi przyglądał. 
-To peszące. - powiedziałam 
- Ale co?- zapytał 
-Ty już dobrze wiesz co.- w tedy podszedł do mnie złapał w pasie i zaczął całować. Podniósł mnie i posadził na blacie. Całował mnie w szyje i w usta. w tym momencie do kuchni wszedł.
-Kurde możecie chociaż nie ślinić się w kuchni.?- zapytał Harry
-Spadaj. Znajdź sobie lepiej dziewczynę. - powiedział Zayn
-Ja już mam wypaczoną. - powiedział i wyszedł z kuchni. 
-Dobra chodź śniadanie. - powiedział Zayn
-To mnie znieś jak posadziłeś. - powiedziałam 
-Chodź mała
Otworzyłam ramiona i skoczyłam na niego on zaczął mnie okręcać. Posadził mnie na podłogę i usiedliśmy do stołu. 
-Smacznego kochanie.- powiedziałam
-Smacznego mała.- odpowiedział . 
Po zjedzonym śniadaniu daliśmy talerze do zmywarki i poszliśmy na górę. Pożegnałam się z nim i poszłam do siebie do domu. Przeszłam przez balkon żeby rodzice nie kapli się że mnie nie było w nocy. Poszłam od razu do łazienki przebrałam się w (  http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/120832909 ) i zeszłam na dół. Rodzice siedzieli w kuchni i rozmawiali o czymś.

środa, 18 kwietnia 2012

Rozdział 12

-To powiesz jej żeby przyszła do mnie.?
-No ok.- Zamknął okno i poszedł.  
___________________________________________-

Po paru minutach Natalia już stała w progu k\moich drzwi. 
-Co chciałaś głupku.?- zapytała.
-Co ty na to żebyśmy poszli na zakupy. Ej tylko nie głupku.!
-O dobry pomysł. To co ubieramy się idziemy. 
-No. -Poszłam do łazienki ubrałam (  http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/92445036 ) pomalowałam się i uczesałam kucyka. Natalia ubrała się w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/92813650 ) Zabrałam torebkę wrzuciłam do niej chusteczki, telefon, błyszczyk , klucze. Szłyśmy pieszo bo nie miałyśmy daleko do centrum . Natalia zapytała.
-Masz zamiar powiedzieć Zaynowi.? 
-Ja już sama nie wiem co mam zrobić. Wczoraj nad tym myślałam i chciałam mu to powiedzieć, ale dzisiaj już się zastanawiam czy to dobry pomysł. W pewnym momencie usłyszałam że dostałam SMS. Znalazłam telefon i zobaczyłam że jest on Zayna. '' Mogę zadzwonić.? '' Więc ja do niego zadzwoniłam
-No Hej. Co chciałeś.?- zapytałam
-Hej. Ej to ja miałem zadzwonić. - Rozłączył się. 
O co mu chodzi.- powiedziałam do Natali
-Co się stało.?- spytała
-Spytał czy może zadzwonić więc ja zadzwoniłam a potem się rozłączył. Znowu usłyszałam głos telefonu. Odebrałam
-Czemu się rozłączyłeś .?- zapytałam 
-Bo to ja miałem o ciebie zadzwonić. -odpowiedział - Co robisz dzisiaj wieczorem.? 
-Chyba nic. 
-To moze dasz się zaprosić na kolację.?
-No pewnie. 
-To przyjdę po cb o 19:00 . Może być.?
-No jasne. Pa. 
-Pa.mała. 
-Co chciał.- zapytała Natalia
-Zaprosił mnie na kolacje. 
-O Boże. A może on chce ci powiedzieć że cie kocha. Musimy ci coś ładnego wybrać.!- darła sie Natalia, a ludzie na nas się gapili.
-Debilu ciszej. Wszyscy się na nas gapią. 
-To co.? Po prostu się cieszę.!
Obchodziliśmy każdy sklep zajęło nam to co najmniej 4 godziny. 
-Nogi mnie już bolą. -skarżyła się Natalia. 
-Mnie też. Zamawiamy taksówkę.? -zapytałam.
-Musimy. Ja nie dojdę do domu. Współczuję Ci iść jeszcze na tą kolację.
- Oj nie przypominaj mi nawet o niej . 
Zamówiłam taksówkę ledwie co do niej zmieściłyśmy się. Za dużo rzeczy pokupowałyśmy. 
-Chyba trochę przesadziłyśmy. - powiedziałam śmiejąc się. 
-Trochę.?
Zapłaciłam taksówkarzowi zabrałyśmy wszystkie rzeczy i poszłyśmy do domu. Rodzice jak zawsze musieli coś powiedzieć. Powiedziałam Natalii ze jak będziemy tak dłużej stać to on jeszcze dłużej będzie gadał Natalia powiedziała że na 3,4 lecmiy na górę . 
-3,4 wydarłam się.! Wyleciałyśmy do swoich pokoi i pozamykałyśmy je na klucz. Zaczęłam się przygotowywać tym razem wolałam wybrać pierwsze ubranie. Mieliśmy iść do restauracji więc lepiej żebym ubrała coś eleganckiego. Wybrałam (  http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/119115728 ) Poszłam do łazienki wykąpałam się wysuszyłam włosy i zrobiłam sobie loki. Natalia poprosiła mnie żebym otworzyła swój balkon bo miała przejść przez swój do mojego pokoju. Właśnie zapomniałam powiedzieć że nasze pokoje mają złączone balkony. Otworzyłam je i Natalia wpadła jak poparzona.
-Dziewczyno co ci się dzieję.?- zapytałam
-Nic . Po prostu Harry zaprosił mnie dzisiaj do siebie. 
-I tylko z tego ci się tak mordka cieszy.? 
-No. Dobra pokaż co ubierasz. - pokazałam jej strój i dodatki.
- Łał. Jakie to śliczne.
 -Dzięki , zrobisz mi makijaż.?
-No pewnie dawaj tą mordkę piękną twoją. - powiedziała i zaczęłyśmy się śmiać.
Zrobiła mi chyba najlepszy makijaż jaki dotychczas robiła. 
-Boże dziękuję Ci. Jest piękny. 
-Ależ proszę. A teraz ubieraj się szybko bo za 15 minut ma być twój kochany. 
-Cicho być. - Weszłam do łazienki ubrałam się i wyszłam jeszcze na chwilę na balkon się przewietrzyć. Zauważyłam że Zayn wychodzi . Zawołałam
-Zayn poczekaj na mnie przed bramką. Mam mały problem z rodzicami. 
-Dobrze.
Zeszłam na dół ubrałam buty. i wydarłam się na cały dom chodź moi rodzice siedzieli w salonie. 
-Mamo tato wychodzę. -Nie chciało mi się słuchać ich gatki typu ''gdzie wychodzisz, kiedy wrócisz itp'' Między mną a mamą popsuło się od kilku dni prawie cały czas się kłócimy , przegadujemy. Nie przejmuje się mną tak jak to robiła w Polsce , przez tą cholerną pracę prawie wgl nie widuje rodziców . Zawsze wychodzą rano jak jeszcze śpie, a wracają w nocy. 
-Hej-powiedziałam i przytuliłam go. 
-Hej mała.- Lubię jak tak do mnie mówił. - Ślicznie wyglądasz. 
-Dziękuję.- Zaprowadził mnie do auta pomógł wsiąść usiadł na miejscu kierowcy i ruszyliśmy. 
-Nie wiedziałam że masz prawo jazdy.- powiedziałam 
-Jakoś nie lubię tym się chwalić.- powiedział pacząc mi prosto w oczy. Nie jechaliśmy zbytnio długo, gdy dojechaliśmy uwidziałam śliczną małą, przytulną restaurację . Taras był cały oświetlony lampkami , a w środku było strasznie dużo miejsca chodź nie wydawało się . Zayn zarezerwował miejsce na tarasie z tyłu restauracji. Byliśmy sami. 
-Jak tu jest ślicznie. - powiedziałam. Wyglądał podobnie do tego z przodu. 
-Podoba ci się.?- zapytał
-I to jak.
-To dobrze.- podszedł do mnie odsunął krzesło i poprosił żebym usiadł, przysunął mnie do stołu a sam usiadł na swoim miejscu. Przyszedł kelner przyniósł kartę dań oraz wino. Nalał nam do kieliszka. Po paru minutach myślenia nad potrawą którą miałam wybrać zdecydowałam się na owoce morza. Zayn wybrał to samo. Kelner przyniósł nasze dania. Jedliśmy rozmawiając i śmiejąc się . Zayn zapytał czy mam ochotę na spacer po parku. Zgodziłam się poszliśmy do parku gdy wchodzilismy Zayn złapał mnie za rękę . Odwróciłam się do niego i uśmiechnęłam. Poznawałam tą drogę. Pamiętam ze kiedyś już tu byłam, ale nie mogłam sobie przypomnieć. Dopiero gdy doszliśmy kapłam się że to jest ta polana co Zayn mi pokazywał. Staneliśmy na środku polany i Zayn zaczął mówić. 
-Asia bo ja cię tu przyprowadziłem bo chciałem ci powiedzieć coś bardzo ważnego. - Złapał mnie za dwie ręce i popaczył prosto w oczy. Czułam jak jego ręce się trzęsą. 
-No mów. 
-Bo ja chciałem się zapytać. - W tej chwili z kieszeni marynarki wyciągnął pudełeczko otworzył je,a tam był srebrny łańcuszek w kształcie serca. - Będziesz moją dziewczyną.? - Do moich oczu napłynęły łzy. i w tej chwili go pocałowałam. Oderwałam się o niego.
-Czy to miało znaczyć tak.?- zapytał
-Oczywiście że tak.!- założył mi łańcuszek i przytuliłam się do niego i szepnęłam mu do ucha '' dziękuję '' 
Przytulił mnie jeszcze mocniej. Musieliśmy się wracać bo robiło się późno,a moi rodzice nie są w zbyt mili. Szliśmy trzymając się za rękę. Cieszyłam się że nie muszę teraz ukrywać swoich uczuć przed nim. Staneliśmy pod moim domem. Zayn złapał mnie w pasie przyciągnął do siebie i pocałował namiętnie. Przytuliłam go jeszcze i powiedziałam 
-Kocham Cię. 
-Ja ciebie też mała. - dał mi całusa i odszedł. Poszłam do domu. Na moje nieszczęście los chciał że wszystko widzieli moi rodzice !
 
 

Rozdział 11

-Dziękuję.- przytuliłam go .- Nie mów nikomu o czym rozmawialiśmy
- Zawsze do usług. Dobrze nie powiem. A i jeszcze jedno musisz porozmawiać o tym z Zaynem.

_____________________________________________________________________________

<Zayn> 
Liam poszedł na górę do Asi
-Ja idę do nich. Martwię się.- powiedziałem
-Nie idź na razie, niech pogadają wierz że Liam zawsze pomoże. - powiedział Niall. W tej chwili usłyszeliśmy wrzaski Liama.  ''Że co dziewczyno.? '' Przestraszyłem się wstałem, ale Natalia złapała mnie za rękę i kazała usiąść 
- Nie idź - powiedziała . usłyszeliśmy że ktoś schodzi ze schodów. Był to Liam.
-Nie idźcie na razie do niej niech przemyśli wszystkie sprawy.- powiedział Liam
Oglądaliśmy jakiś nudny film. Dochodziła już 20 a Asia jeszcze się nie pokazała na dole. Chciałem do niej wyjść, ale usłyszałem że skrzypią schody.

<Asia>
Musiałam wszystko przemyśleć. Doszłam do wniosku że muszę powiedzieć wszystko Zaynowi. I przeprosić Louisa. Wyszłam z pokoju i chciałam po cichu zejść na dół, ale nie udało mi sie bo schody zaczęły skrzypieć. 
Wszyscy musieli to usłyszeć bo jak zeszłam to wszystkie oczy były skierowane w moją stronę. Podeszłam do Louisa. 
-Przepraszam Cię, nie powinnam na ciebie tak naskoczyć w końcu nic takiego nie powiedziałeś .
-Nic się nie stało .-Powiedział i przytulił mnie. 
-Ja idę spać . Natii pokażesz chłopakom pokoje.? -zapytała.
-No pewnie. -Podeszłam do każdego i przytuliłam. Podeszłam do Liama chłopak powiedział mi na ucho.
-I co dało się. Teraz dostał Ci tylko Zayn.
-Dziękuję. -Przytuliłam go i podeszłam do Zayna powiedziałam mu na ucho 
-Dziękuję za dzisiejszy dzień. Dobranoc. -przytuliłam go i dałam buziaka w policzek. Trochę był zdziwiony bo nikomu oprócz niego nie dałam buziaka.  
-Dobranoc mała.- dał buziaka w policzek.
-Dobranoc.- powiedziałam wszystkim wychodząc po schodach.Nie usłyszałam czy odpowiedzieli bo byłam już w swoim pokoju. Przebrałam się w piżamę, położyłam się . Nie dałam rady zasnąć cały czas miałam w głowie to co powiedział Liam ''Nie widzisz jak on na ciebie paczy. ''. W pewnym momencie usłyszałam że drzwi do mojego pokoju się otwierają. Odruchowo przymrużyłam oczy. Poczułam zapach Zayna, podszedł do mojego łóżka przykucnął przy mnie i paczył się  na mnie. 
-Wiem ze nie śpisz mała. - Powiedział. Otworzył oczy i popaczyłam na niego. -Powiesz mi co się dzieję.?-zapytał
-Przeprasza, ale nie chce o tym mówić , ale obiecuję że niedługo się dowiesz. 
-No dobrze. Nie będę Ci przeszkadzał . Śpij dobrze.-powiedział 
-Zayn poczekaj. Dostań przy mnie proszę. Połóż się koło mnie i przytul najmocniej jak tylko potrafisz . - powiedziałam siadając na łóżku poczułam że moje oczy robią sie  mokre. Po paru sekunach po moich policzkach płynęły łzy. Zayn do mnie podszedł i powiedział.
-Proszę nie płacz.- powiedział i przytulił. -Połóż się.- ułożyłam się wygodnie na łóżku Zayn położył się koło mnie i przytulił mnie czułam się wtedy taka bezpieczna. Bawił się moimi włosami przez co stawałam się bardziej śpiąca. W końcu zasnęłam. Rano obudziłam się wtulona w Zayna, spał jeszcze. Wyglądał tak słodko ze musiałam mu zrobić zdjęcie. Poszłam do łazienki wymyłam się i ubrała w( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/119953346/1447.html ) Zeszłam na dół po portfel i wyszłam do sklepu. Po półgodzinnej wizycie w spożywczaku poszłam do domu. Gdy weszłam trochę się zdziwiłam bo moi rodzice byli w środku weszłam dalej dałam zakupy do kuchni i wyszłam na górę, ale w pokojach nikogo nie było . Zeszłam na dół do rodziców.
-Gdzie są wszyscy.?- Spytałam wkurzona
-Kazaliśmy im wyjść. 
-Że co. Nie mieliście prawa.
-Córciu uwierz mieliśmy. To jest nasz dom.
-Znalazłam sobie przyjaciół,a wy sobie ich wypieprzacie z domu.
-Przykro mi, ale musisz się na słuchać. - Nie chciało mi się dalej słuchac jak tata coś tam gada. Wyszłam do swojego pokoju i poszłam na balkon. Zauważyłam Zayna w pokoju otworzył okno i powiedział.
-Nie ma co miłych masz rodziców. - Zaczął sie śmiać
-Przepraszam. Byłam pewna ze wrócą wieczorem. A jeżeli nawet nie wrócili wieczorem to była bym pewna że czegoś takiego by nie zrobili. Nienawidzę ich za to.!
-Ej mała nie mów tak.
-Co ja poradzę że to prawda. Dobra mniejsza ,jest u was Natalia.?- Zapytała.
-Jest. 
-To powiesz jej żeby przyszła do mnie.?
-No ok.- Zamknął okno i poszedł. 

niedziela, 15 kwietnia 2012

Rozdział 10

-Nie no co wy. Moi rodzice są w delegacji. A nie chce nam się dzisiaj siedzieć samym w domu. Co nie Natalia.?
-No pewnie. To dobry pomysł.
-No to dobra.  

___________________________________________________________________________________________

-Dziękuję.
-Dobra to my pójdziemy na chwilę do siebie. Pozabieramy wszystkie potrzebne rzeczy i przyjdziemy. 
-No ok. A jak byście mogli to weźcie jakiś film. Dobra ja idę coś przyszykować do jedzenia. 
-Dobra chodźmy bo jak pójdziemy teraz to więcej przygotuje.- Powiedział Niall.
Poszłam do kuchni Natalia jeszcze z nimi o czymś gadała. Zawołałam Natalie żeby mi pomogła. Pierwsze robiłyśmy kanapki . Natalia kroiła pomidory i ogórki, a ja smarowałam chleb masłem . Dałyśmy do misek chipsy i jakieś cukierki. Wymyśliłam że zrobię babeczki. Uwielbiam je , a z wypieków one mi najlepiej wychodzą. Chłopaki przyszli jak wkładałam babeczki do piekarnika. 
-Wy już.? -Zapytałam zdziwiona 
-Odpowiedział Louis. 
-To macie Natalie wykombinujcie coś, a ja jeszcze idę do kuchni. 
-Czekaj idę z tobą. 
Weszłam do kuchni. Robiłam jeszcze jedne babeczki więc przygotowywałam produkty gdy nalewałam wode do szklanki Zayn do mnie podszedł i chwycił w pasie. Odwróciłam sie do niego przodem i popaczyłam w te czekoladowe duże oczy.
-Chyba nam coś dzisiaj przerwało w parku, może dokończymy to co zaczeliśmy . Nie dał mi nic powiedzieć bo zaczął mnie całować. jedną rękę trzymał w pasie a drugą gładził mój policzek . Poczułam ze w moim brzuchu coś się dzieję, całował tak namiętnie, ale delikatnie. Przyszło mi do głowy że zakończe nasze całowanie. W ręce dalej czymałam szklankę z wodą rękę dałam na jego szyję i wtedy wylałam mu cały kubek na głowę. 
-Aaa.Co to.?- Spytał.
-Upss chyba znowu nam coś przerwano. - powiedziałam z chytrym uśmieszkiem 
-O pożałujesz. - Zaczął mnie gonić,a ja piszczałam jak głupia. Wszyscy się na nas paczyli jak na debili. Chodź nie dziwie się im. Wyleciałam na podwórku co było złym pomysłem co tam jest basen. Zayn przybliżał się do mnie,a ja się oddalałam . 
-Zayn proszę nie rób tego.?- prosiłam.
-Ale czego.?
-Ty już dobrze wiesz czego. - w tym momencie spadłam do basenu. -Debilu ja ci tylko szklankę wylałam,a ty mnie do basenu wepchałeś. 
-Przecież ja cię nawet nie dotkłem 
-Jak będe chora to będzie twoja wina. 
-Dobrze jeżeli będziesz chora leżała w łóżku to obiecuję że się tobą zajmę. - gadał i gadał. 
-Dobra cicho już być i pomóż mi wyjść 
-A no tak.- podał mi rękę żebym wyszła ,ale ja go popchłam i sam wpadł do basenu. 
-Oo. Jak mogłaś. 
-No dobra wyjdźmy bo obydwoje będziemy chorzy. 
-Przytul mnie, a nie będzie ci zimno. - powiedział ,a ja się do niego przytuliłam 
-Uuuu.- usłyszeliśmy na tarasie
-A spadajcie. - powiedziałam .- wyjęliście babeczki ?- spytałam.
-Cholera. - powiedział Niall i wybiegł do domu zapewne do kuchni. 
-Hahah. Dobra wychodzimy bo zimno już jest. - powiedziałam 
-Jeszcze..
-Nie. Chodź.
-No dobra. 
Weszliśmy do domu i wydarłam się na Zayna.
-Kurde ile razy ja jeszcze dzisiaj będę się przebierała. I to wszystko przez ciebie. Poszłam na górę i przebrałam się w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/91933832 ) Gdy schodziłam na dół wszyscy już siedzieli na sofie poszłam do nich Niall robił w kuchni popcorn. Po paru minutach szedł z 4 miskami. Jedna była dla mnie i dla Zayna, druga dla Natalii i Harrego, trzecia dla Louisa i Liama a czwarta dla samego Nialla 
-A mogę wiedzieć dlaczego ty masz sam jedną miskę.?- zapytałam.
- Cicho.Ciesz się że wgl dałem wam, bo przez was spaliły się babeczki. 
Siedziałam sama z Zaynem na sofie więc mieliśmy dużo miejsca. Położyłam się , a głowę dałam na jego kolana. Zayn przez cały film bawił się moimi włosami. Nie pamiętam ani jednej scenki nie dałam rady się skupić. Myślałam cały czas o tym co wydarzyło się w kuchni i na basenie. 
-Asia żyjesz, jesteś jeszcze tam- darł się Harry. 
- Co się dzieję.? Sory zamyśliłam się 
-A o czym. Może o naszym Zaynusiu, - Powiedział Louis. 
-Weź spadaj. - wkurzyłam się i wybiegłam na górę do swojego pokoju. Chciałam wszystko przemyśleć. Chciałam powiedzieć wszystko Zaynowi o tym co do niego czuję, ale po prostu boję się jak on na to zareaguję . Ktoś zapukał do moich drzwi.
-Proszę- powiedziałam cicho. Był to Liam.
-Co ci się stało.?- zapytał
-Nic po prostu się wkurzyłam
-No dobra, ale trochę to było dziwne bo Louis nic takiego nie powiedział 
 -Boże na każdym kroku słyszę ze ja i Zayn. To już mnie wkurza. 
-Dobra może i trochę przesadzamy, ale o nim myślałaś prawda.
-Może.
-Czyli tak.
-No dobra myślałam .
-Teraz powiedz mi prawdę. 
-Ok.
-Podoba ci się Zayn. 
 -Liam to nie jest takie łatwe. Tak czuję do niego coś więcej niż tylko przyjaźń , ale mi się wydaje że on tego nie odwzajemnia .
- Że co dziewczyno- wydarł się  nie zdziwię się jeżeli na dole to usłyszeli - Czy ty tego nie widzisz jak on na ciebie paczy. Przecież wiemy co zaszło w kuchni . Zayn nie jest taki żeby całować się z przyjaciółką. Dostawię cię i pomyśl o tym wszystkim. Jak się zastanowisz to zejdź na dół. 
-Dziękuję.- przytuliłam go .- Nie mów nikomu o czym rozmawialiśmy
- Zawsze do usług. Dobrze nie powiem. A i jeszcze jedno musisz porozmawiać o tym z Zaynem.
 
 

Rzdział 9

-No dobra na was i tak nie da się długo gniewać. -Powiedziałam 
-No wiadomo. -powiedział Liam
-Co wy na to żebyśmy poszli na podwórko do basenu.?- zapytał Zayn 
_______________________________________________________________________________

-Dobry pomysł- powiedziałam 
Poszłam na górę się przebrać ubrałam ( http://www.halens.pl/halens/moda_damska/moda_plazowa/stroje_dwuczesciowe/NEXT-Bikini-dxF3x142__m427702.html  ). Gdy zeszłam na dół wszyscy już byli w basenie ja jednak wolałam się poopalać. Nasmarowałam się kremem do opalanie i położyłam się na plecach. W pewnym momencie ktoś zasłonił mi słońce.
-Człowieku jeżeli jeszcze życie ci miłe to radzę ci odejść
-Chciałem się tylko zapytać czy idziesz do basenu - Zapytał Zayn
-Nie wolę się poopalać.
-Dobra jak chcesz. -Powiedział. Myślałam ze odszedł,ale po paru minutach zabrał mnie na ręce
-Puść mnie głupku. - Darłam się.
-Nie ma mowy .
-Zayn proszę cię.- Prosiłam, dałam mu buziaka w policzek
-Na pewno.? -zapytał.
-Tak.
-Sama tego chciałaś. - Puścił mnie,a  ja wleciałam do basenu, Zayn zaraz za mną.
-Debilu pożałujesz tego.!- wydarłam się. -Nie odzywaj się do mnie. - powiedziałam i wyszłam z basenu i szłam na leżak.
-Asia no weź.- mówił z basenu.
-Spadaj.
- Uuu . Masz przechlapane, ona może tak wieczność. - powiedziała Natalia.
- Oj tam na mnie nie można długo się gniewać.
-Zobaczymy.
-Dobra załóżmy się.
-Dobra o dwie flaszki.
-Spoko.
Zayn wyszedł z basenu i podszedł do mnie i kucnął
-Przepraszam Cię mała. To była przecież tylko zabawa.
-Jakoś mnie to nie śmieszyło.
- Proszę wybacz mi , już się to nie powtórzy .
- No dobrze, ale pod jednym warunkiem.
-Dobrze, dla ciebie wszystko.
-Więc, zabierzesz mnie teraz na lody, będziecie dzisiaj u mnie spać i jak na razie tyle.
-Dobrze zgadzam się, a co do spania to twoich rodziców dzisiaj nie ma.?
-Nie pojechali w delegację i przyjadą jutro wieczorem.
-Mnie przekonałaś. Teraz tylko tamtą 4 chodź wydaje mi się że Harry też z chęcią dostanie.
-Też tak myślę . -Zamyśliłam się. Myślałam jak by to było ze mną i Zaynem. Wydaje mi się że on do mnie nic nie czuję.
-Asiaaaa. Żyjesz.?- z zamyśleń wyrwał mnie głos Zayna - Idziemy na te lody.
- No pewnie. Tylko się przebiorę.
-Dla mnie możesz iść tak. - uśmiechnął się do mnie i przygryzł dolną wargę.
-Śmieszne. Zaraz wracam.
Zayn podszedł do basenu i powiedział Natalii
-Ha wygrałem. Dzisiaj lub jutro widzę u siebie dwie buteleczki. 
-O jesteś okropny. Niech Ci będzie.
Wyszłam na górę ubrałam się w (http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/98748342 ) i uczesałam koka . Zeszłam na dół zobaczyłam Zayna siedzącego na leżaku zabrałam do ręki trochę wody z basenu doszłam do Zayna i ochlapałam go. Zayn sie przestraszył i skończył na równe nogi. Myślałam ze padnę turlałam się po ziemi ze śmiechu. Zaczął mnie gonić po całym podwórku, złapał mnie w pasie i zaczął mną kręcić. Powiedziałam żebyśmy szli . Powiedzieliśmy że wychodzimy i ze muszę im coś powiedzieć wieczorem. Szliśmy powoli do butki z lodami, rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Doszliśmy do najlepszej butki w tym mieście. Poprosiłam o truskawkowe, a Zayn czekoladowe. Zayn chciał jeszcze przejść się do park bo chciał mi coś pokazać. Weszliśmy do parku , a Zayn złapał mnie za rękę . Chciałam ją zabrać, ale coś mi na to nie pozwalało. Doszliśmy na śliczną polanę było tam pełno kwiatów , potoczek i mały wodospad. Usiedliśmy na trawie
-Łał , ale tu jest ślicznie- powiedziałam
-Zawsze tu przychodzę gdy coś się stanie w moim życiu lub jeżeli mnie wszystko wkurza.
-Też miałam takie miejsce w Polsce. Zawsze jak pokłóciłam się z Natalią , albo jak chciałam coś przemyśleć, zawsze tam przychodziłam
-Tęsknisz za Polską.?- Zapytał
-Tak strasznie. Ale jednak gdybym była dalej w Polsce to bym nie poznała ciebie i chłopaków. Nie siedziała bym teraz przytulona do ciebie.-Pojedyncza łza spłynęła mi po policzku Zayn to zauważył odwrócił moją twarz w jego stronę i wytarł ją. Paczyliśmy sobie prosto w oczy Zayn przybliżał swoją twarz do mojej już miało dojść do pocałunku, ale zaczął padać deszcz Zayn tylko dotknął moich ust i wstał pomógł i mi i pobiegliśmy do domu . Gdy dochodziliśmy Zayn jeszcze poszedł do sklepu. Nie chciało mi się na niego czekać więc szłam do domu , myśląc o tym co by się wydarzyło gdyby nie zaczął padać deszcz. Pewnie pocałowalibyśmy się, ale ciekawi mnie jakby ten pocałunek wyglądał. Nie chciałam teraz o tym myśleć . Weszłam do domu pobiegłam na górę. Przebrałam się w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/93778744 ) i zeszłam na dół.
- Zayna jeszcze nie ma.?- zapytałam
-Właśnie czemu nie wróciliście razem? - dopytywali się wszyscy
-Zayn poszedł do sklepu nie chciało mi się na niego czekać więc wróciłam sama. - w tym momencie otworzyły się drzwi.
-Gdzie ty byłeś.? - zapytałam wkurzona.
-W domu. A co martwiłaś się. - zapytał poruszając brwiami
-Pff. O ciebie.?
-No a ty gdzie zwiałaś.?- zapytał
-Nie chciało mi się na ciebie czekać. A mam do was sprawę dostaniecie dzisiaj u nas na noc.?
-A nie będziemy przeszkadzać.? - zapytał Liam
-Nie no co wy. Moi rodzice są w delegacji. A nie chce nam się dzisiaj siedzieć samym w domu. Co nie Natalia.?
-No pewnie. To dobry pomysł.
-No to dobra. 

sobota, 14 kwietnia 2012

Rozdział 8

Weszłam do łazienki przebrałam się i położyłam . Chciało mi się spać, ale nie dałam rady zasnąć. Bałam się. Postanowiłam że pójde do Zayna, może jeszcze nie śpi. Szłam przez korytarz nie byłam pewna czy do dobrych drzwi idę. Zapukałam i otwarłam je.
______________________________________________________________________________________

W łóżku spał Zayn podeszłam do niego i chciałam go obudzić, ale się nie dało. Wstawałam już, ale poczułam że Zayn łapie mnie za nadgarstek. 
-Chciałaś coś.? -Zapytał
-Zayn bo ja boję się sama spać, mogę położyć się koło ciebie.?- zapytałam
-No pewnie wskakuj- zrobił miejsce.
-Dziękuję.- dałam mu buziaka w policzek.
-A teraz chodź spać. Dobranoc mała- powiedział
-Dobranoc.
W nocy śniły mi się koszmary szarpałam się i płakałam. Poczułam że ktoś się szarpie. Otwarłam oczy, a tam Zayn siedział.
-Ej mała co Ci się śniło.?
-To był koszmar. Bałam się. - Przytuliłam sie do niego. Położyłam się, ale bałam się zasnąć myślałam cały czas o tym śnie. 
- Zayn śpisz.?- zapytałam.
-Nie.- odpowiedział 
-Przepraszam Cię przeze mnie będziesz jutro nie wyspany, ale chciałam bym żebyś mnie przytulił boję się.
-Nic się nie dzieje. A teraz chodź tu do mnie. - przybliżyłam się do niego on mnie przytulił. Zasnęłam po paru minutach. Rano obudziłam się. Byłam nie wyspana. Zayn bawił się moimi włosami. 
 -Hej-powiedziałam
-Hej- odpowiedział i dał mi całusa w czoło.
 -Chciałam Cię jeszcze raz przeprosić że przeze mnie nie dałeś rady spać.
-Przestań . przecież to nie przez ciebie. A tak wgl to się wyspałem. 
-A ja za to nie za bardzo jestem zmęczona. 
-To połóż się jeszcze i zaśnij. 
Zasnęłam od razu.

 <Zayn>
Wstałem zobaczyłem że Asia jeszcze śpi. Bawiłem się jej włosami , a ona prawie się obudziła. Widać było że jest niewyspana. Powiedziała że jest niewyspana. Poprosiłem ją żeby się jeszcze położyła i przespała.
Gdy wiedziałem że śpi już tak mocno że się nie przebudzi wstałem i poszedłem do kuchni. Tam już wszyscy siedzieli. 
-Hej-powiedziałem
-Hej- odpowiedzieli wszyscy razem.
-Gdzie jest Asia.? -Zapytała Natalia 
-Śpi bo się nie wyspała.
-To co wy robiliście w nocy.?-Zapytał Harry 
-Asia miała koszmary i nie dała rady spać.
-Powiedz jej że idę do domu. 
-Ok. Natalia wyszła , a ja pobiegłem do Asi. Gdy otwierałem pokój uwidziałem słodko śpiącą Asie.Położyłem się koło niej, a ona się do mnie przytuliła. Leżałem tak godzinę. Asia się obudziła

<Asia>
Obudziłam się przytulona do Zayna było mi tak wygodnie najchętniej wgl bym stamtąd nie szła. Oddaliłam się od niego i zerknęłam na czekoladowe duże oczy. 
-Hej ślicznotko.- powiedział
-Hej
-Jak się spało.?
-Bardzo dobrze, wyspałam się i od razu czuję się lepiej.
-To dobrze. - w tedy dostałam buziaka w policzek.
-Ja chyba już będę szła.
-Nigdzie nie idziesz jak nie zjesz śniadania. 
 -No dobrze. To ja idę się przebrać.
Poszłam do łazienki przebrałam się wczorajsze ubrania. Weszłam do Zayna pokoju i zobaczyłam siedzącego na łóżku Zayna ze śniadaniem. 
-Dziękuję.
-A właśnie Natalia prosiła powiedzieć że jest już w domu. - Gdy skończyłam jeść zeszłam na dół  pożegnałam się ze wszystkimi, a Zaynowi jeszcze podziękowałam za wczoraj.Gdy weszłam do domu Nati siedziała w salonie i oglądała TV. Przywitałam się z nią i poszłam się przebrać w (  http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/118710129 ) i zeszłam do Natalii . Opowiedziałam jej co się wczoraj działo, a ona się z tego śmiała. Poszłyśmy do parku , chodziłyśmy po dużym parku i rozmawiałyśmy . Po godzinnym spacerze poszłyśmy jeszcze do sklepu bo nasza lodówka świeciła pustkami. Doszłyśmy do domu drzwi były otwarte zdziwiłam się bo przecież je zamykałam weszłyśmy do środka nikogo nie było usłyszałyśmy odgłosy w kuchni weszłyśmy , a tam zobaczyliśmy całe One Direction. -
-Co wy tu robicie.?- zapytałam wkurzona
 -No sory nudziło nam się w domu więc pomyśleliśmy że wpadniemy do was , a że nikt nie otwierał to weszliśmy sami. -powiedział Louis
-No dobra na was i tak nie da się długo gniewać. -Powiedziałam 
-No wiadomo. -powiedział Liam
-Co wy na to żebyśmy poszli na podwórko do basenu.?- zapytał Zayn 

czwartek, 12 kwietnia 2012

Rozdział 7

-Debilu ja się martwię że coś ci się stało, a ty sobie siedzisz nad walizką i żalisz się.
-No kurde co ja poradzę że nie mam co ubrać.

- Ubierz to ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/115736515 ) i Pośpiesz się.

-No ok.- poleciała do łazienki. 

_________________________________________________________________________

-No nareszcie - powiedziałam
-No dobra, cicho już być. Lepiej chodźmy. - odpowiedziała
Wyszłyśmy zadzwoniłyśmy na dzwonek.. Otwarł Niall
-Mamy gości.- wydarł się na cały dom.
-To przyprowadź ich do salonu- powiedział Zayn
- Dobra chodźcie 
-Hej- powiedziałyśmy równo. 
-Cześć- odpowiedzieli  
-Siadajcie.
Usiadłyśmy i chłopaki wypytywali się Natali co lubi czym się zajmuje...
-Co robimy , bo o Nati już chyba wszystko wiecie.- powiedziałam
-Obejrzymy coś.? -zapytał Louis.
- Dobry pomysł -powiedział Liam
Usiadłam z Natalią na podłodze a na sofie Zayn z Harrym. Louis włączył dramat . Trochę nudny był co widać było po wszystkich.
-Dobra nudne to jest i nie zaprzeczajcie. - powiedziałam
-Mam pomysł- wydarł się Harry- zagrajmy w butelkę.
- o ok. - zgodzili się wszyscy. Zayn poszedł po butelkę a my usieliśmy na podłodze zaczynał Zayn. Zakręcił i wyszło na Harrego.Wybrał pytanie.
- Ile razu uprawiałeś seks.?
-Boże głupi jesteś. Nie wiem. Dużo.? Może być taka odpowiedź.?- zapytał
-No dobra niech Ci będzie. Kręcisz butelka wskazała mnie. Wybrałam zadanie. Bałam się że wymyślą coś głupiego i nie myliłam się.
-Masz całować się z Zaynem przez 2 minuty.- powiedział Harry
-Pożałujesz.
- Znasz go najdłużej. No całuj.
Przybliżyłam się do niego i wtedy Zayn jako pierwszy mnie pocałował chyba widział ze się bałam. Było tak pięknie całował tak delikatnie i namiętnie. Chwycił mnie za policzek i gładził palcami po nim. W takiej pięknej chwili Niall powiedział
- STOP- nie powiedział tylko się wydarł. Odkleiłam się od niego i uśmiechnęłam on to odwzajemnił.
- Dobra kręć już- powiedział Liam.Zakręciłam i wyszło na Louisa. Wybrał pytanie.
-Ile miałeś dziewczyn.- Tylko takie do głowy mi przychodziło.
-Hmmm.. 3.? Chyba 3- odpowiedział
-Ok. Kręcisz. Wyszło na Natalie wybrała pytanie.
- Kto Ci się podoba najbardziej z tego towarzystwa oprócz Asi.
-Hej- odpowiedziałam
-Czyli co jesteś lesbą.?- zapytał Louis
-Nie. Dobra odpowiadaj. Tylko prawdę.- powiedziałam
-Muszę.?
-Tak- odpowiedzieli wszyscy razem.
-Ymm. Boże niech wam będzie Harry podoba się.?- odpowiedziała speszona.
-No pewnie.- odpowiedział Harry. Na co wszyscy się zaśmiali.
-Dobra kręć.- powiedział Zayn.- Wypadło na Nialla . Wybrał zadanie.
- Zrób mi kanapkę. -Powiedziała Natalia.
-Na serio.?
-Tak
-Yhh. Ok.
biedny Niall przyszedł z kanapką na talerzu i podał Natalii
-Co tam jest.?- spytała Natalia
-Ym. No chleb i masło. Nie powiedziałaś z czym chciałaś.- powiedział Niall i puścił jej oczko . Gdy Natalia zjadła zabawa dalej trwała. Teraz wypadło na Harrego. Wybrał zadanie.
- No to.. Całuj przez 30 sekund Natalie. - powiedział Niall
-Ej ja tu jestem nowa.;d - sprzeczała się Natalia
-A co nas to obchodzi zadanie to zadanie Harry masz ją pocałować. - powiedział Louis.
Harry całował Natalie a Natalia to odwzajemniała widać to było. Gra toczyła się jeszcze dłużej. Gdy nam się znudziło Liam zaproponował, abyśmy oglądnęli Horror . Ja z Natalią nie byłyśmy zachwycone. Natalia przez cały czas przytulała się do Harrego tak jak ja do Zayna. A Louis z Niallem do Liama. Film się skończył.
-To było straszne. - Powiedziała Natalia a ja ją poparłam.
-My musimy już się zbierać. - powiedziałam
- Dostańcie na noc mamy 2 wolne pokoje. - powiedział Louis,
-Właśnie- przytaknął mu Liam
-Ale rodzice będą się martwili.- powiedziałam
-To napisz im SMS.
- A no faktycznie.
-No dobra dostajemy, ale w czym będziemy spać.?- spytała Natalia
-Chodźcie damy wam ciuchy, - powiedział Zayn
Poszłam do jego pokoju dał mi jakąś dużą bluzkę
-Może być.?-zapytał
-Jasne. Pokażesz mi gdzie moge spać.?-spytałam
-Chodź. To tutaj.
-Ok. Dziękuję. Dobranoc- dałam mu buziaka w policzek
-Dobranoc.
Weszłam do łazienki przebrałam się i położyłam . Chciało mi się spać, ale nie dałam rady zasnąć. Bałam się. Postanowiłam że pójde do Zayna, może jeszcze nie śpi. Szłam przez korytarz nie byłam pewna czy do dobrych drzwi idę. Zapukałam i otwarłam je.

Rozdział 6

 Napisałam SMS Zaynowi '' Jestem już w domu. Będę mogła do was przyjść. Mam sprawę. '' Po 5 minutach dostałam odpowiedź. '' Boże czemu wcześniej nie napisałaś że doszłaś. Martwiłem się. No pewnie wpadaj. :* 
_________________________________________________________________________________________

Zeszłam na dół do rodziców Mama robiła obiad , a tata oglądał film, dołączyłam się do niego. Wygłupialiśmy się, mama nas zawołała na obiad. Gdy zjadłam poszłam do chłopaków. Zapukałam do drzwi, otworzył mi Harry. 
-Hej. -powiedział.  
-Hej- odpowiedziałam 
-Wchodź.- Weszłam do środka chłopaki siedzieli w salonie o oglądali film. 
-Hej wszystkim.
-Hej.- Odpowiedzieli równo. 
-Macie czas bo mam do was sprawę.
-No pewnie, siadaj. - Powiedział Zayn
- No opowiadaj. - Niecierpliwił się Louis.
-Więc. Robicie jutro coś rano.?- zapytałam.
-Nie, jutro mamy wolne.- Powiedział Niall
- Bo wiecie jutro przyjeżdża moja przyjaciółka , a moi rodzice idą do pracy, a słyszałam że Harry ma prawko i chciałabym poprosić czy zawiózł byś mnie na lotnisko.- Uśmiechnęłam się z nadzieją że się zgodzi. 
-No pewnie. A twoja przyjaciółka wie że my Cię znamy.?- Zapytał Harry
-Właśnie nie wie. I chce jej zrobić małą niespodziankę. 
Chłopaki wypytywali się jaka ona jest , jak wygląda... Itp.Musiałam już iść bo późno się robiło. Pożegnałam się z chłopakami. . Zayn chciał mnie odprowadzić. 
- Przecież nic mi się nie stanie . Mieszkam zaraz obok.- powiedziałam 
-Nie gadaj tylko chodź. - powiedział Zayn i zabrał mnie za rękę. 
Szliśmy powoli. przed moją bramką rozmawialiśmy jeszcze. Nie chciałam kończyć tego było tak miło, ale robiło się coraz później , a ja jeszcze musiałam zadzwonić do Natalii.
-Zayn przepraszam Cię, ale ja muszę już iść. - powiedziałam.
-No dobrze. - i w tym momencie Zayn przybliżył swoją twarz do mojej i pocałował mnie. W moim brzuchu czułam coś dziwnego to prawda czułam coś do niego więcej niż tylko przyjaźń. Oddalił się i powiedział
-Przepraszam, nie powinienem.- i odszedł.
Rozpłakałam się i poleciałam do swojego pokoju . Przemyłam twarz żeby nie było widać że  płakałam , zadzwoniłam do Nati. Usiadłam na parapecie i zauważyłam że u Zayna w pokoju świeci się światło . Natalia odebrała
-Hej kochana- powiedziałam
-Hej- odpowiedziała
-Jak tam podekscytowana jutrzejszym dniem?- zapytałam z uśmiechem, ale zaraz mi znikł gdy zobaczyłam Zayna w oknie był zapatrzony w ścianę odwróciłam głowę zaraz w stronę monitora. 
-Coś się dzieje.?- Zapytała Natalia
-Opowiem Ci jutro, a właśnie na lotnisku bd czekała ze mną twoja niespodzianka. -Powiedziałam
-Jaka.?
-Przykro mi, ale nie powiem Ci . Musisz wytrzymać do jutra. -W tej chwili dostałam SMS od Zayna. ''Jutro o 9:00 będziemy na ciebie czekać u nas.:) Nie gniewaj się o ten pocałunek. :* '' Zerknęłam do pokoju Zayna popatrzył na mnie ja mu tylko pokazałam kciuk do góry i się uśmiechnęłam .
-Do kogo to było.? - zapytała Natalia 
- Jutro Ci opowiem. Będziesz trochę zszokowana.
- Ja już muszę iść. Paa.:* Do jutra.
-Nom paa.- Odpowiedziała. 
Zeszłam na dół do kuchni. Zjadłam płatki czekoladowe miskę włożyłam do zmywarki i poszłam do łazienki wykąpać , po długiej kąpieli położyłam się do łóżka , nastawiłam budzik na 8:00 i napisałam SMS Zaynowi. '' Nic się nie stało. Dobranoc. <3 '' Zasnęłam. Budzik obudził mnie miałam ochotę wyrzucić go przez okno. Poszłam do łazienki ubrałam się w (  http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/117436339 ) Zeszłam na dół zrobiłam sobie śniadanie w pośpiechu nie dojadłam. Ubrałam szybko buty i pobiegłam do chłopaków. Oni już czekali koło auta. 
-No nareszcie. - powiedział Harry.
-Oj cicho być- powiedziałam śmiejąc się. 
-Dobra wsiadajmy bo Natalia chyba nie będzie na nas czekać.- powiedział Liam
 Ja z  Zaynem siedzieliśmy w tyle Niall i Liam przed nami, Louis na miejscu pasażera a Harry prowadził. Przez całą drogę słuchałam muzyki i wpatrywałam się w krajobraz. Zaparkowaliśmy na parkingu wszyscy wyszli z auta i ruszyli do środka. Siedzieliśmy i czekali. Gdy poinformowali że samolot z Polski już wylądował wstałam jak torpeda i paczyłam się po wszystkich ludziach, aby znaleźć Natalie . W tej chwili zauważyłam drobną dziewczynę w kucyku i bejsbolówce. Podbiegłam do niej i przytuliłam ją najmocniej jak tylko mogłam. Natalia stanęła jak słup i paczyła się na 5 chłopaków. Zaczęła piszczeć 
-Pacz kto tam jest, to One Direction.
-Dobra teraz się uspokój, bo do nas nie podejdą jeżeli będziesz tak piszczeć.
-No dobra. Spokój.- mówiła sobie pod nosem. Pomachałam chłopakom żeby do nas podeszli. 
-Niespodziankaaaaaaa. - Powiedziałam do Natalii . - Oni są ze mną.
- Że co na serio.?- Pytała.
-Tak na serio.:P
-Hej. My się chyba nie musimy przedstawiać. - powiedział Harry
-Tak znam  was . Jestem waszą fanką. Jestem Natalia.
- Więc witaj sąsiadko.- Powiedział Niall
-Ty sobie chyba żartujesz. Chodzisz z Zaynem, mieszkasz koło nich i ty mi o tym nie powiedziałaś. - darła sie Natalia.
-Kochana coś Ci się pomyliło ja i Zayn nie jesteśmy razem. Sąsiadami i przyjaciółmi owszem.!- powiedziałam 
- No dobra niech wam będzie. - powiedziała
-A wy myślicie o tym samym w co macie się ubrać czy to tylko przypadkowo.- zapytał Louis
-Raczej przypadkowo.- Powiedziałam śmiejąc się . To prawda ja Zayn i Natalia byliśmy podobnie ubrani. Mieliśmy bejsbolówki granatowe i buty nike.
-Dobra chodźmy, jestem zmęczona. -powiedziała Natalia.
Zabraliśmy się do auta. Louis usiadł koło mnie, bo miejsce pasażera było zajęte przez Natalie . 
Przez połowę drogi słyszałam jak z przodu jest wesoło potem ucichło. 
-Harry co robi Natalia- zapytałam.
-Zasnęła- odpowiedział. 
Dojechaliśmy do domu Harry zabrał Natalię na ręce i zaniósł na górę do jej pokoju. Zaprosił nas żebyśmy do nich wpadli wieczorem. Pożegnałam się z wszystkimi i zabrałam walizkę Natii i zabrałam ją do jej pokoju. Weszłam,a ona słodko spała. Tez jak przyjechałam z Polski do Londynu to byłam zmęczona i padłam od razu, a ona jeszcze miała większą atrakcję. Poznała całe One Direction . Po pół godzinnym siedzeniu na sofie Natalia zeszła na dół 
-O wstała. - powiedziałam
-Zrobisz mi kakao.? -Zapytała.
-No pewnie. Siadaj w salonie a ja prawie zrobię.
Poszłam do kuchni Natalia włączyła film. Dosiadłam się do niej z dwoma kubkami kakao.
- Dobra opowiadaj mi jak poznałaś tych 5 ciach.- powiedziała
Gadałyśmy tak chyba do siedemnastej. 
-A kurde Natalia chłopaki zaprosili nas dzisiaj do siebie idziemy się ubrać i idziemy do nich więc marsz do swoich pokoi. - Powiedziałam
- I ty mi dopiero teraz o tym mówisz.?
-Trzeba było mnie nie zagadywać.
Poszłyśmy do swoich pokoi wzięłam prysznic i przebrałam się w (  http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/101870424 ) uczesałam koka i zeszłam na dół . Natalia się kąpała więc nie chciałam jej pośpieszać. Zrobiłam sobie kanapkę i herbatę. Gdy zjadłam Natalia jeszcze nie schodziła,przestraszyłam się ze mogło sie jej coś stać. Wyszłam na górę zapukała do jej pokoju i weszłam nie czekając na odpowiedź. Zobaczyłam Natalie klęczącą nad walizką i żaliła się ze nie ma co ubrać. 
-Debilu ja się martwię że coś ci się stało, a ty sobie siedzisz nad walizką i żalisz się.
-No kurde co ja poradzę że nie mam co ubrać.
- Ubierz to ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/115736515 ) i Pośpiesz się.
-No ok.- poleciała do łazienki.
 
 
 

środa, 11 kwietnia 2012

Rozdział 5

-Na co idziemy.? - Zapytała
-Na Horror.- odpowiedział. Wiedziałam ze tak będzie.
-Ej ja boję się horrorów. - Powiedziałam 

____________________________________________________________________________________________

-Przy mnie nie nie będziesz się bać. -Powiedział Zayn.
Ja się tylko uśmiechnęłam. Weszliśmy do sali , zajeliśmy miejsca , gdy siadaliśmy film się zaczynał. Na początku nic takiego się nie działo dopiero w połowie filmu.Chowałam się w Zayna torsie , a on mnie przytulał. Gdy film się skończył wyszliśmy szybko na pole.
-Jak dobrze że to już koniec- powiedziałam 
-Nie podobało Ci się.? - zapytał poruszając swoimi brwiami.
-Ten film był straszny!
-Oj tam. Mi sie podobało, a zwłaszcza jak się do mnie przytulałaś.
-To nie jest śmieszne.
-Dobra chodźmy do parku.
Chodziliśmy po paru rozmawialiśmy , śmialiśmy się. Zayn zaproponował żebyśmy poszli do jego domu. Chciał mnie zapoznać z całym One Direction. Nie miałam nic przeciwko. Całą droge nikt się nie odzywał. Gdy stanęliśmy przed drzwiami Zayn powiedział
-Tylko nie przestrasz się tego co teraz zobaczysz. 
-Haha. Dobra- Zayn otworzył drzwi wpuścił mnie i wydarł się na cały dom
-Mamy gościa- Chlopaki jak to usłyszeli zjawili się w parę sekund w przedpokoju . Przywitali się.
- Hej jestem Liam, ten w kręconych to Harry, w paski Louis , a ten co je to Niall.
-Hej ja jestem Asia. Miło mi was poznać- Uśmiechnęłam się.
- Chodźcie do salonu. Opowiesz nam coś o sobie. Bo Zayn pewne już wszystko o tobie wie.- Powiedział Harry.
-No skąd ty to wszystko wiesz.?- Zapytał Zayn.
-Po prostu jestem mądry.- Powiedział Harry.
-Hahah. Dobra chodźmy.
Usiedliśmy na sofie. Chcieli wiedziec o mnie wszystko . Opowiedziałam im o sobie . Potem Louis zaproponował , abyśmy oglądnęli film.
-Co wy na to żeby obejrzeć film. Np. Komedie. Bo coś czuję ze Asia ma na dziś dość Horrorów. -Powiedział Louis
-O tak. - Zerknęłam na Zaya ten tylko się uśmiechną. 
Siedziałam koło Zayna na sofie. Na fotelach usiedli Niall i Liam. A Louis z Harrym na podłodze. Niall włączył komedie. W połowie filmu coraz bardziej robiłam się śpiąca. Oparłam się o ramię Zayna i po kilku minutach odpłynęłam. 
< Zayn>
Oglądaliśmy komedie była ciekawa. W połowie filmu poczułem że Asia położyła swoją głowę na moje ramię. Nie sprzeciwiłem się.Spodobała mi się od pierwszego wejrzenia., gdy ją pierwszy raz zobaczyłam była taka smutna i przybita. Film się skończył zauważyłem że Asia śpi. Nie chciałem jej budzić więc zabrałem ją na ręce i zaniosłem do mojego pokoju. Położyłem ją delikatnie na łózko . Zabrałem jej telefon i napisałem SMS do jej mamy. '' Mamo nie wrócę dziś do domu dostaję u koleżanki. Dobranoc. :* '' Odłożyłem telefon na miejsce . Nie chciało mi się schodzić już do tych debili na dole więc poszedłem do łazienki ubrałem piżamę i wróciłem do swojego pokoju. Położyłem się koło Asi i przytuliłem ją. 
< Asia>
Obudziłam się w jakimś nie znanym mi dotąd pokoju. Myślałam co ja wczoraj robiłam. Po paru minutach przypomniało mi się że zasnęłam u Zayna. Gdy odwróciłam się zauważyłem ze na poduszce jest jakaś karteczka. Otwarłam ją i przeczytałam. '' Przepraszam, ale musieliśmy jechać na próbę zrób sobie śniadanie. Twoja mama wie czemu nie było cię w domu. Więc nie martw się. Do zobaczenia potem <3 . Zayn. :* '' Poszłam do łazienki. Wymyłam się i uczesałam i poszłam do domu. Rodzice oglądali coś na TV . Przywitałam się i poszłam do swojego pokoju. Przebrałam się w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/92744189 ). Zadzwoniłam do przyjaciółki przeprosiłam za to że nie zadzwoniłam wczoraj, nie dawała za wygrana i chciała wiedzieć co się działo. Powiedziałam jej że dowie się jutro i powiedziałam jeszcze że mam dla niej niespodziankę. Napisałam SMS Zaynowi '' Jestem już w domu. Będę mogła do was przyjść. Mam sprawę. '' Po 5 minutach dostałam odpowiedź. '' Boże czemu wcześniej nie napisałaś że doszłaś. Martwiłem się. No pewnie wpadaj. :* ''