-To powiesz jej żeby przyszła do mnie.?
-No ok.- Zamknął okno i poszedł.
___________________________________________-
Po paru minutach Natalia już stała w progu k\moich drzwi.
-Co chciałaś głupku.?- zapytała.
-Co ty na to żebyśmy poszli na zakupy. Ej tylko nie głupku.!
-O dobry pomysł. To co ubieramy się idziemy.
-No. -Poszłam do łazienki ubrałam ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/92445036 ) pomalowałam się i uczesałam kucyka. Natalia ubrała się w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/92813650 ) Zabrałam torebkę wrzuciłam do niej chusteczki, telefon, błyszczyk , klucze. Szłyśmy pieszo bo nie miałyśmy daleko do centrum . Natalia zapytała.
-Masz zamiar powiedzieć Zaynowi.?
-Ja już sama nie wiem co mam zrobić. Wczoraj nad tym myślałam i chciałam mu to powiedzieć, ale dzisiaj już się zastanawiam czy to dobry pomysł. W pewnym momencie usłyszałam że dostałam SMS. Znalazłam telefon i zobaczyłam że jest on Zayna. '' Mogę zadzwonić.? '' Więc ja do niego zadzwoniłam
-No Hej. Co chciałeś.?- zapytałam
-Hej. Ej to ja miałem zadzwonić. - Rozłączył się.
O co mu chodzi.- powiedziałam do Natali
-Co się stało.?- spytała
-Spytał czy może zadzwonić więc ja zadzwoniłam a potem się rozłączył. Znowu usłyszałam głos telefonu. Odebrałam
-Czemu się rozłączyłeś .?- zapytałam
-Bo to ja miałem o ciebie zadzwonić. -odpowiedział - Co robisz dzisiaj wieczorem.?
-Chyba nic.
-To moze dasz się zaprosić na kolację.?
-No pewnie.
-To przyjdę po cb o 19:00 . Może być.?
-No jasne. Pa.
-Pa.mała.
-Co chciał.- zapytała Natalia
-Zaprosił mnie na kolacje.
-O Boże. A może on chce ci powiedzieć że cie kocha. Musimy ci coś ładnego wybrać.!- darła sie Natalia, a ludzie na nas się gapili.
-Debilu ciszej. Wszyscy się na nas gapią.
-To co.? Po prostu się cieszę.!
Obchodziliśmy każdy sklep zajęło nam to co najmniej 4 godziny.
-Nogi mnie już bolą. -skarżyła się Natalia.
-Mnie też. Zamawiamy taksówkę.? -zapytałam.
-Musimy. Ja nie dojdę do domu. Współczuję Ci iść jeszcze na tą kolację.
- Oj nie przypominaj mi nawet o niej .
Zamówiłam taksówkę ledwie co do niej zmieściłyśmy się. Za dużo rzeczy pokupowałyśmy.
-Chyba trochę przesadziłyśmy. - powiedziałam śmiejąc się.
-Trochę.?
Zapłaciłam taksówkarzowi zabrałyśmy wszystkie rzeczy i poszłyśmy do domu. Rodzice jak zawsze musieli coś powiedzieć. Powiedziałam Natalii ze jak będziemy tak dłużej stać to on jeszcze dłużej będzie gadał Natalia powiedziała że na 3,4 lecmiy na górę .
-3,4 wydarłam się.! Wyleciałyśmy do swoich pokoi i pozamykałyśmy je na klucz. Zaczęłam się przygotowywać tym razem wolałam wybrać pierwsze ubranie. Mieliśmy iść do restauracji więc lepiej żebym ubrała coś eleganckiego. Wybrałam ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/119115728 ) Poszłam do łazienki wykąpałam się wysuszyłam włosy i zrobiłam sobie loki. Natalia poprosiła mnie żebym otworzyła swój balkon bo miała przejść przez swój do mojego pokoju. Właśnie zapomniałam powiedzieć że nasze pokoje mają złączone balkony. Otworzyłam je i Natalia wpadła jak poparzona.
-Dziewczyno co ci się dzieję.?- zapytałam
-Nic . Po prostu Harry zaprosił mnie dzisiaj do siebie.
-I tylko z tego ci się tak mordka cieszy.?
-No. Dobra pokaż co ubierasz. - pokazałam jej strój i dodatki.
- Łał. Jakie to śliczne.
-Dzięki , zrobisz mi makijaż.?
-No pewnie dawaj tą mordkę piękną twoją. - powiedziała i zaczęłyśmy się śmiać.
Zrobiła mi chyba najlepszy makijaż jaki dotychczas robiła.
-Boże dziękuję Ci. Jest piękny.
-Ależ proszę. A teraz ubieraj się szybko bo za 15 minut ma być twój kochany.
-Cicho być. - Weszłam do łazienki ubrałam się i wyszłam jeszcze na chwilę na balkon się przewietrzyć. Zauważyłam że Zayn wychodzi . Zawołałam
-Zayn poczekaj na mnie przed bramką. Mam mały problem z rodzicami.
-Dobrze.
Zeszłam na dół ubrałam buty. i wydarłam się na cały dom chodź moi rodzice siedzieli w salonie.
-Mamo tato wychodzę. -Nie chciało mi się słuchać ich gatki typu ''gdzie wychodzisz, kiedy wrócisz itp'' Między mną a mamą popsuło się od kilku dni prawie cały czas się kłócimy , przegadujemy. Nie przejmuje się mną tak jak to robiła w Polsce , przez tą cholerną pracę prawie wgl nie widuje rodziców . Zawsze wychodzą rano jak jeszcze śpie, a wracają w nocy.
-Hej-powiedziałam i przytuliłam go.
-Hej mała.- Lubię jak tak do mnie mówił. - Ślicznie wyglądasz.
-Dziękuję.- Zaprowadził mnie do auta pomógł wsiąść usiadł na miejscu kierowcy i ruszyliśmy.
-Nie wiedziałam że masz prawo jazdy.- powiedziałam
-Jakoś nie lubię tym się chwalić.- powiedział pacząc mi prosto w oczy. Nie jechaliśmy zbytnio długo, gdy dojechaliśmy uwidziałam śliczną małą, przytulną restaurację . Taras był cały oświetlony lampkami , a w środku było strasznie dużo miejsca chodź nie wydawało się . Zayn zarezerwował miejsce na tarasie z tyłu restauracji. Byliśmy sami.
-Jak tu jest ślicznie. - powiedziałam. Wyglądał podobnie do tego z przodu.
-Podoba ci się.?- zapytał
-I to jak.
-To dobrze.- podszedł do mnie odsunął krzesło i poprosił żebym usiadł, przysunął mnie do stołu a sam usiadł na swoim miejscu. Przyszedł kelner przyniósł kartę dań oraz wino. Nalał nam do kieliszka. Po paru minutach myślenia nad potrawą którą miałam wybrać zdecydowałam się na owoce morza. Zayn wybrał to samo. Kelner przyniósł nasze dania. Jedliśmy rozmawiając i śmiejąc się . Zayn zapytał czy mam ochotę na spacer po parku. Zgodziłam się poszliśmy do parku gdy wchodzilismy Zayn złapał mnie za rękę . Odwróciłam się do niego i uśmiechnęłam. Poznawałam tą drogę. Pamiętam ze kiedyś już tu byłam, ale nie mogłam sobie przypomnieć. Dopiero gdy doszliśmy kapłam się że to jest ta polana co Zayn mi pokazywał. Staneliśmy na środku polany i Zayn zaczął mówić.
-Asia bo ja cię tu przyprowadziłem bo chciałem ci powiedzieć coś bardzo ważnego. - Złapał mnie za dwie ręce i popaczył prosto w oczy. Czułam jak jego ręce się trzęsą.
-No mów.
-Bo ja chciałem się zapytać. - W tej chwili z kieszeni marynarki wyciągnął pudełeczko otworzył je,a tam był srebrny łańcuszek w kształcie serca. - Będziesz moją dziewczyną.? - Do moich oczu napłynęły łzy. i w tej chwili go pocałowałam. Oderwałam się o niego.
-Czy to miało znaczyć tak.?- zapytał
-Oczywiście że tak.!- założył mi łańcuszek i przytuliłam się do niego i szepnęłam mu do ucha '' dziękuję ''
Przytulił mnie jeszcze mocniej. Musieliśmy się wracać bo robiło się późno,a moi rodzice nie są w zbyt mili. Szliśmy trzymając się za rękę. Cieszyłam się że nie muszę teraz ukrywać swoich uczuć przed nim. Staneliśmy pod moim domem. Zayn złapał mnie w pasie przyciągnął do siebie i pocałował namiętnie. Przytuliłam go jeszcze i powiedziałam
-Kocham Cię.
-Ja ciebie też mała. - dał mi całusa i odszedł. Poszłam do domu. Na moje nieszczęście los chciał że wszystko widzieli moi rodzice !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz