-Pamiętasz to miejsce jeszcze?- zapytał Zayn
-Kochanie jak bym mogła zapomnieć to tutaj wydarzyła się najważniejsza rzecz dla mnie- powiedziała i pocałowała go
-Kocham Cię-powiedział
-Ja Ciebie też Zayn- odpowiedziała i wtuliła się w jego tors
-Chodź mam coś dla Ciebie-powiedział i poprowadził prosto, koło wodospadu rozłożony był koc a na nim świece, owoce,szampan.
-Czy ty to wszystko ..-nie dał jej dokończyć
-Tak wszystko to ja zrobiłem, i tylko dla Ciebie
-Ale kiedy przecież prawie cały dzień byliśmy u Natalii?
-To już moja tajemnica jak się to udało, a teraz usiądź.
Zrobiła to o co prosił Zayn. leżeli do siebie przytuleni popijając szampana i karmiąc się nawzajem owocami.
-Musze przyznać udało Ci się mnie zaskoczyć.- powiedziała i cmokneła jego usta.
-W końcu to ja- zaśmiał się, a dziewczyna dźgnęła go palcem w brzuch
-Aha no tak zapomniała- zaśmiała się
-A podoba Ci się?- zapytał
-Jest ślicznie, jeszcze nikt nie zrobił dla mnie czegoś tak romantycznego.
-Cieszę się.- pocałował ją w czoło
Leżeli rozmawiając, nie zwracając uwagi na to że jest już późno i że wszyscy się o nich martwią. Po prostu potrzebowali tego, chcieli nacieszyć się sobą. Zayn poczuł wibracje w kieszeni tak, dzwonili chłopaki.
-Halo
-Gdzie wy jesteście, wiecie jak się martwimy wszyscy
-A która jest godzina?
-Jest już po 2- powiedział Liam
-Że co? Zaraz będziemy w domu.- rozłączył się.-Chyba musimy się zbierać późno już.
-Dobra to chodźmy.- Zabrali wszystko i ruszyliśmy do domu. Nie śpieszyli się, szli rozmawiając i śmiejąc się. Dziewczyna miała spać we własnym domu, jednak nie wyszło to z powodu późnego powrotu. Wchodząc do domu, poszli od razu do pokoju chłopaka nie mieli siły się tłumaczyć. Przebrali się wykapali i przytuleni do siebie zasnęli. Chłopaki tak samo nie czekali na Zayna wytłumaczenia, poszli od razu do własnych pokoi spać. Zayn wstał wcześniej od Asi, wpatrywał się w nią jak w obrazek myśląc, że ma wielkie szczęście że ma taką dziewczynę. Kochał ja z całego serca. Asia się poruszała otwierając oczy, wpatrywali się tak w siebie przez parę sekund.
-Dzień Dobry kochanie- powiedział Zayn
-Hej kotek- odpowiedziała- Idę się przebrac i zrobimy dla wszystkich śniadanie, hmm?
-Dobrze, ale wolał bym tu z tobą poleżeć.- zrobił smutna minkę
-Nie marudź.- pocałowała go i poszła do garderoby wyciągnąć jakiś zestaw. Weszła do łazienki odświeżyła się i ubrała na siebie wcześniej zabrane ubrania( http://allani.pl/zestaw/570548 ) Pomalowała się lekko, i upieła włosy w koka. Wychodząc z łazienki zobaczyła już Zayna który był gotowy
-No to jak idziemy?- zapytała
-Ślicznie wyglądasz- powiedział zabierając ją za rękę i schodząc na dół po schodach
-Dzisiaj chyba pójdę na noc do rodziców. Muszę z nimi porozmawiac a pozatym dawno tam nie byłam.- powiedziała
-No dobrze, tylko prosze porozmawiaj z nimi na spokojnie. Żeby nie doszło do jakiejś kłótni. Dobrze?
-Mam taka nadzieję że do niczego nie dojdzie
-Asia nie miej nadziei tylko tak ma być. Ok?
-No dobrze. Chodx bo zaraz chłopaki wstaną a śniadania dalej nie ma.
Przygotowali kanapki z szynką i pomidorem, musieli więcej bo jak wiadomo Horan rano zawsze jest głodny.
Jako pierwszy na dole zjawił się Liam zaraz później reszta
-Dobry wszystkim-powiedział Niall- o widzę śniadanko.- i pobiegł szybko do stołu
-Cześć wszystkim- powiedziała i poszła dosiąść się do Nialla zaraz później dołączyli wszyscy
Rozmawiali i oczywiście śmiali.
-O której dzisiaj jedziemy po Natalie.?-spytała Asia, tak dziewczyna dzisiaj wychodzi ze szpitala.
-Do godziny wyjedziemy .
Po śniadaniu Asia dostała w kuchni i posprzatała, a chłopaki poszli sie przebrać. Po godzinie byli wszyscy gotowi ruszyli do auta. Po 30 minutach juz wsiadali do windy i jechali na 2 piętro. Weszli do sali 222, Natalia już była gotowa aby wyjść.
-O nareszcie jesteście, ja już z tąd chce wyjść.- powiedziała błagalnie
-Może by tak kulturalnie i się przywitała z nami?- powiedział Lou
Przytuliła się do wszystkich a Harrego pocałowała. Harry z Natalią poszli po wypis a chłopaki i Asia czekali na nich przy wejściu do szpitala. Po 15 minutach już wszystko było tak jak chcieli wszyscy razem siedzieli śmiali się , było tak jak dawniej.
poniedziałek, 21 stycznia 2013
środa, 2 stycznia 2013
Rozdział 22
Wszyscy poszli się przebrać, czekając na nich właczyłam tv. Niestety nie działo się nic ciekawego od razu wyłaćzyłam czekałam jeszcze chwilę i chłopaki zeszli. Pojechaliśmy do szpitala. Były straszne korki. Dojechaliśmy po godzinie, weszliśmy do środka i czekaliśmy na windę gdy przyjechała weszliśmy wszyscy i wyjechaliśmy na 2 piętro. Poszliśmy pod sale 222. Prawie doktor wychodził ze sali.
-Dzień Dobry- powiedzieliśmy
-O dzień dobry. Natalia na was czeka. Jedak prosił bym abyście nie męczyli jej zbytnio.
-A jak się ona czuje?-zapytał Harry
-Już jest dobrze , jest trochę słaba ale już jutro bd mogła najprawdopodobniej wyjść. Ale tego dowiecie sie dzisiaj jeżeli zrobimy jej ostatnie badania.
- Dobrze dziękujemy, a teraz możemy wejść do niej.? -Zapytałam
-Tak,oczywiście.- odpowiedział.
Stałam najbliżej drzwi więc to ja musiałam je otworzyć jednak nie miałam odwagi, bałam sie jak ona wygląda, od dziecka nie lubiłam szpitali przerażały mnie, jednak spróbowałam wejść. Otwierałam powoli drzwi. Natalia leżała naprzeciwko więc pierwsze co zobaczyłam była właśnie ona. Blada dziewczyna ze smutna twarzą.
- Ty małpo jedna co ty do cholery chciałaś zrobić. Co ci przyszło do tego pustego łba.?- zaczełam ją przytulic a zarazem na nią krzyczeć.
-Dobra spokojnie. I trochę ciszej- powiedziała
-Sory- i jeszcze raz ja przytuliłam.
-Cześć chłopaki.! - powiedziała uśmiechnięta przytulając się z każdym pokolei i całując Harrego
-Jak się czujesz mała- zapytał Harry
-Lepiej jedak jestem słaba. Naszczęście jutro mnie wypuszczą.
-Ty sie tak lepiej nie ciesz tylko proś zeby dobre wyniki wyszedł- powiedział Louis
-A cicho siedź.- odpowiedziała. - chłopaki mogłabym na chwilę dostać z Asią?
-No pewnie pójdziemy do bufetu zgłodnieliśmy.- powiedział Zayn
Wszyscy wyszli dostał sam na sam z Natalia.
-Asia przepraszam Cię. Tak chciałam się zabić, i dobrze wiesz czemu. To wszystko jest moja wina...
- Natalia weź się zamknij, to nie jest twoja wina jedynie czyja ona jest to naszych rodziców. Wiesz jak Harry się czuł jak cię zobaczył w tej wannie. nie wiedziałyśmy co się dzieje. Co ja bym zrobiła gdyby ciebie już tu nie było. Pomyślałaś o tym.?- powiedziała.
-Nie nie pomyślałam, ale serio jeszcze raz przepraszam. Nie wiem co mi przyszło do głowy, samo tak wyszło.
-Dobra jest już po teraz żeby dobrze wyniki wyszły i bd bawić sie za tydzień na moich urodzinach.- powiedziałam
-No ja myślę
Do sali weszli cgłopaki
-Natalia przepraszamy Cię bardzo,bardzo, ale my musimy jechać jedynie Harry przy tobie dostanie. I Asie tez zabieramy pogadajcie na spokojnie- powiedział Zayn- chodź kochanie
Pożegnaliśmy się z Natalią i poszliśmy do samochodu pojechaliśmy do małej restauracji zamówiliśmy jedzenie czekają gadaliśmy śmiejąc się. Powiedziałam im o urodzinach jak chce je przygotować. Po zjedzeniu pojechaliśmy do mieszkania. Poszłam się położyć do pokoju Zayna. Myślałam nad sprawą z rodzicami dzisiaj chyba jednak pójdę spac do domu. Do pokoju wpadł Zayn chciał się iść przejśc do parku zgodziłam się w końcu i tak nie mam c robić. Poszłam sie przebrać (http://allani.pl/zestaw/482520 ) poprawiłam makijaż i byłam gotowa. Szliśmy po różnych ślicznych dróżkach. Trzymając sie za ręce nie rozmawialiśmy szliśmy w ciszy jedak ta cisza nie przeszkadzała była przyjemna można było wszystko przemyśleć. W końcu zauważyłam że Zayn zabrał mnie na ta polanę gdzie zapytał mnie czy dostanę jego dziewczyną.
_______________________________________________________________________
KOCHANE!:* Mam do was prośbę moja przyjaciółka założyła bloga. Jest ciekawy blog, są różne rzeczy od jej własnych fotografii do tego w co się ubiera itp. Naprawdę jeżeli raz wejdziecie to juz się z tamtąd nie wydostaniecie jest tak ciekawy.:** Bd bardzo wdzięczna tak samo Magdalena.:* <3 Z góry dziękuję. :*
http://mellymp.blogspot.com/2013/01/paznokcie-d.html <---------- tutaj link na którego zapraszam wszystkich.:*
-Dzień Dobry- powiedzieliśmy
-O dzień dobry. Natalia na was czeka. Jedak prosił bym abyście nie męczyli jej zbytnio.
-A jak się ona czuje?-zapytał Harry
-Już jest dobrze , jest trochę słaba ale już jutro bd mogła najprawdopodobniej wyjść. Ale tego dowiecie sie dzisiaj jeżeli zrobimy jej ostatnie badania.
- Dobrze dziękujemy, a teraz możemy wejść do niej.? -Zapytałam
-Tak,oczywiście.- odpowiedział.
Stałam najbliżej drzwi więc to ja musiałam je otworzyć jednak nie miałam odwagi, bałam sie jak ona wygląda, od dziecka nie lubiłam szpitali przerażały mnie, jednak spróbowałam wejść. Otwierałam powoli drzwi. Natalia leżała naprzeciwko więc pierwsze co zobaczyłam była właśnie ona. Blada dziewczyna ze smutna twarzą.
- Ty małpo jedna co ty do cholery chciałaś zrobić. Co ci przyszło do tego pustego łba.?- zaczełam ją przytulic a zarazem na nią krzyczeć.
-Dobra spokojnie. I trochę ciszej- powiedziała
-Sory- i jeszcze raz ja przytuliłam.
-Cześć chłopaki.! - powiedziała uśmiechnięta przytulając się z każdym pokolei i całując Harrego
-Jak się czujesz mała- zapytał Harry
-Lepiej jedak jestem słaba. Naszczęście jutro mnie wypuszczą.
-Ty sie tak lepiej nie ciesz tylko proś zeby dobre wyniki wyszedł- powiedział Louis
-A cicho siedź.- odpowiedziała. - chłopaki mogłabym na chwilę dostać z Asią?
-No pewnie pójdziemy do bufetu zgłodnieliśmy.- powiedział Zayn
Wszyscy wyszli dostał sam na sam z Natalia.
-Asia przepraszam Cię. Tak chciałam się zabić, i dobrze wiesz czemu. To wszystko jest moja wina...
- Natalia weź się zamknij, to nie jest twoja wina jedynie czyja ona jest to naszych rodziców. Wiesz jak Harry się czuł jak cię zobaczył w tej wannie. nie wiedziałyśmy co się dzieje. Co ja bym zrobiła gdyby ciebie już tu nie było. Pomyślałaś o tym.?- powiedziała.
-Nie nie pomyślałam, ale serio jeszcze raz przepraszam. Nie wiem co mi przyszło do głowy, samo tak wyszło.
-Dobra jest już po teraz żeby dobrze wyniki wyszły i bd bawić sie za tydzień na moich urodzinach.- powiedziałam
-No ja myślę
Do sali weszli cgłopaki
-Natalia przepraszamy Cię bardzo,bardzo, ale my musimy jechać jedynie Harry przy tobie dostanie. I Asie tez zabieramy pogadajcie na spokojnie- powiedział Zayn- chodź kochanie
Pożegnaliśmy się z Natalią i poszliśmy do samochodu pojechaliśmy do małej restauracji zamówiliśmy jedzenie czekają gadaliśmy śmiejąc się. Powiedziałam im o urodzinach jak chce je przygotować. Po zjedzeniu pojechaliśmy do mieszkania. Poszłam się położyć do pokoju Zayna. Myślałam nad sprawą z rodzicami dzisiaj chyba jednak pójdę spac do domu. Do pokoju wpadł Zayn chciał się iść przejśc do parku zgodziłam się w końcu i tak nie mam c robić. Poszłam sie przebrać (http://allani.pl/zestaw/482520 ) poprawiłam makijaż i byłam gotowa. Szliśmy po różnych ślicznych dróżkach. Trzymając sie za ręce nie rozmawialiśmy szliśmy w ciszy jedak ta cisza nie przeszkadzała była przyjemna można było wszystko przemyśleć. W końcu zauważyłam że Zayn zabrał mnie na ta polanę gdzie zapytał mnie czy dostanę jego dziewczyną.
_______________________________________________________________________
KOCHANE!:* Mam do was prośbę moja przyjaciółka założyła bloga. Jest ciekawy blog, są różne rzeczy od jej własnych fotografii do tego w co się ubiera itp. Naprawdę jeżeli raz wejdziecie to juz się z tamtąd nie wydostaniecie jest tak ciekawy.:** Bd bardzo wdzięczna tak samo Magdalena.:* <3 Z góry dziękuję. :*
http://mellymp.blogspot.com/2013/01/paznokcie-d.html <---------- tutaj link na którego zapraszam wszystkich.:*
Subskrybuj:
Posty (Atom)