-Dziękuję.- przytuliłam go .- Nie mów nikomu o czym rozmawialiśmy
- Zawsze do usług. Dobrze nie powiem. A i jeszcze jedno musisz porozmawiać o tym z Zaynem.
_____________________________________________________________________________
<Zayn>
Liam poszedł na górę do Asi
-Ja idę do nich. Martwię się.- powiedziałem
-Nie idź na razie, niech pogadają wierz że Liam zawsze pomoże. - powiedział Niall. W tej chwili usłyszeliśmy wrzaski Liama. ''Że co dziewczyno.? '' Przestraszyłem się wstałem, ale Natalia złapała mnie za rękę i kazała usiąść
- Nie idź - powiedziała . usłyszeliśmy że ktoś schodzi ze schodów. Był to Liam.
-Nie idźcie na razie do niej niech przemyśli wszystkie sprawy.- powiedział Liam
Oglądaliśmy jakiś nudny film. Dochodziła już 20 a Asia jeszcze się nie pokazała na dole. Chciałem do niej wyjść, ale usłyszałem że skrzypią schody.
<Asia>
Musiałam wszystko przemyśleć. Doszłam do wniosku że muszę powiedzieć wszystko Zaynowi. I przeprosić Louisa. Wyszłam z pokoju i chciałam po cichu zejść na dół, ale nie udało mi sie bo schody zaczęły skrzypieć.
Wszyscy musieli to usłyszeć bo jak zeszłam to wszystkie oczy były skierowane w moją stronę. Podeszłam do Louisa.
-Przepraszam Cię, nie powinnam na ciebie tak naskoczyć w końcu nic takiego nie powiedziałeś .
-Nic się nie stało .-Powiedział i przytulił mnie.
-Ja idę spać . Natii pokażesz chłopakom pokoje.? -zapytała.
-No pewnie. -Podeszłam do każdego i przytuliłam. Podeszłam do Liama chłopak powiedział mi na ucho.
-I co dało się. Teraz dostał Ci tylko Zayn.
-Dziękuję. -Przytuliłam go i podeszłam do Zayna powiedziałam mu na ucho
-Dziękuję za dzisiejszy dzień. Dobranoc. -przytuliłam go i dałam buziaka w policzek. Trochę był zdziwiony bo nikomu oprócz niego nie dałam buziaka.
-Dobranoc mała.- dał buziaka w policzek.
-Dobranoc.- powiedziałam wszystkim wychodząc po schodach.Nie usłyszałam czy odpowiedzieli bo byłam już w swoim pokoju. Przebrałam się w piżamę, położyłam się . Nie dałam rady zasnąć cały czas miałam w głowie to co powiedział Liam ''Nie widzisz jak on na ciebie paczy. ''. W pewnym momencie usłyszałam że drzwi do mojego pokoju się otwierają. Odruchowo przymrużyłam oczy. Poczułam zapach Zayna, podszedł do mojego łóżka przykucnął przy mnie i paczył się na mnie.
-Wiem ze nie śpisz mała. - Powiedział. Otworzył oczy i popaczyłam na niego. -Powiesz mi co się dzieję.?-zapytał
-Przeprasza, ale nie chce o tym mówić , ale obiecuję że niedługo się dowiesz.
-No dobrze. Nie będę Ci przeszkadzał . Śpij dobrze.-powiedział
-Zayn poczekaj. Dostań przy mnie proszę. Połóż się koło mnie i przytul najmocniej jak tylko potrafisz . - powiedziałam siadając na łóżku poczułam że moje oczy robią sie mokre. Po paru sekunach po moich policzkach płynęły łzy. Zayn do mnie podszedł i powiedział.
-Proszę nie płacz.- powiedział i przytulił. -Połóż się.- ułożyłam się wygodnie na łóżku Zayn położył się koło mnie i przytulił mnie czułam się wtedy taka bezpieczna. Bawił się moimi włosami przez co stawałam się bardziej śpiąca. W końcu zasnęłam. Rano obudziłam się wtulona w Zayna, spał jeszcze. Wyglądał tak słodko ze musiałam mu zrobić zdjęcie. Poszłam do łazienki wymyłam się i ubrała w( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/119953346/1447.html ) Zeszłam na dół po portfel i wyszłam do sklepu. Po półgodzinnej wizycie w spożywczaku poszłam do domu. Gdy weszłam trochę się zdziwiłam bo moi rodzice byli w środku weszłam dalej dałam zakupy do kuchni i wyszłam na górę, ale w pokojach nikogo nie było . Zeszłam na dół do rodziców.
-Gdzie są wszyscy.?- Spytałam wkurzona
-Kazaliśmy im wyjść.
-Że co. Nie mieliście prawa.
-Córciu uwierz mieliśmy. To jest nasz dom.
-Znalazłam sobie przyjaciół,a wy sobie ich wypieprzacie z domu.
-Przykro mi, ale musisz się na słuchać. - Nie chciało mi się dalej słuchac jak tata coś tam gada. Wyszłam do swojego pokoju i poszłam na balkon. Zauważyłam Zayna w pokoju otworzył okno i powiedział.
-Nie ma co miłych masz rodziców. - Zaczął sie śmiać
-Przepraszam. Byłam pewna ze wrócą wieczorem. A jeżeli nawet nie wrócili wieczorem to była bym pewna że czegoś takiego by nie zrobili. Nienawidzę ich za to.!
-Ej mała nie mów tak.
-Co ja poradzę że to prawda. Dobra mniejsza ,jest u was Natalia.?- Zapytała.
-Jest.
-To powiesz jej żeby przyszła do mnie.?
-No ok.- Zamknął okno i poszedł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz