Przeszłam przez balkon żeby rodzice nie kapli się że mnie nie było w
nocy. Poszłam od razu do łazienki przebrałam się w (
http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/120832909 ) i zeszłam na dół.
Rodzice siedzieli w kuchni i rozmawiali o czymś.
________________________________________________________________________________________
-Gdzie byłaś całą noc młoda damo?- Zapytał tata.
-Yy w pokoju. Przecież nie pozwoliliście mi z niego wychodzić- odpowiedziałam
-Wydaje mi się że coś kręcisz-Powiedział tata. Nie chciało mi się go słuchać więc wyszłam jak najszybciej na górę. Usłyszałam jak tata się drze
-W tej chwili zejdź na dół. Nie skończyłem jeszcze z tobą rozmawiać.- Darł się na cały dom.
-Ale ja z tobą tak.- wydarłam się i zamknęłam drzwi na klucz. Położyłam się na łóżku i włączyłam laptopa dawno nie było mnie na tt więc weszłam. Zauważyłam że Zayn dodał na tablicę. '' Kocham cię nad życie, musimy to przetrwać razem. Nie poddamy się. Kocham Cię A.:* '' Miałam mu odpisać, ale kapłam się ze nikt o nas nie wie, i wolę żeby jak na razie zostało. Posprawdzałam jeszcze swoje ulubione stronki, ale nic ciekawego się nie działo. Wyłączyłam laptopa i poszłam na balkon rozłożyłam leżak i położyłam się na niego. Słonko dzisiaj tak pięknie świeciło że grzech było by się nie poopalać. Zrobiłam się śpiąca, zasnęłam. Obudziłam się w pokoju nie wiedziałam co się dzieję.
-Mądra jesteś.?- zapytał wkurzony Zayn
-Ale co się stało.?-zapytałam.
-Zasnęłaś na takim słońcu. Chciałaś się spalić.?
-Ale żyję. Chodź tu do mnie.- powiedziałam. Podszedł i położył się koło mnie. Paczyliśmy sobie w oczy.
-Wiesz co.? - powiedziałam
-Co.?-spytał
-Kocham Cię. Nie wiem co by się stało jak bym Cię straciła. -powiedziałam
-Ja ciebie też skarbie. Nie bój się zawsze będę przy tobie.- odpowiedział i pocałował mnie w usta namiętnie, schodził coraz niżej całował po szyi. Przeszedł mnie dreszczyk miałam motylki w brzuszku, ale nie byłam jeszcze na to gotowa.
-Zayn, przepraszam nie jestem jeszcze gotowa.
-Dobrze rozumiem. - powiedział i usłyszeliśmy pukanie do moich drzwi. Była to moja mama.
-Córciu otwórz. Porozmawiaj ze mną. - mówiła
-Po co żebyś się na mnie wydarła i żebyś kazała mi zerwać z Zaynem.
-Nie porozmawiajmy na spokojnie. - powiedziała
-Jest koło ciebie tata.?- zapytałam
-Nie, jestem sama.- Otworzyłam drzwi mama weszła. Była trochę zdziwiona widokiem Zayna.
-Mogę wiedzieć co on tu robi.?- zapytała mama ze złością. - Tata chyba ci coś powiedział.
-Mamo myślałam że jesteś inna. Ty wgl nie masz uczuć. Nie poznaję cię, pamiętasz jak zawsze mówiliśmy sobie wszystko. Zawsze mogłam się tobie zwierzyć, a teraz jesteś taka dla mnie. Wiesz co nie na widzę cię. Mówcie co chcecie na Zayna, ale ja i tak z nim nie zerwę kocham go jak nikogo. A teraz wyjdź z mojego pokoju i nie pokazuj mi się na oczy.! - wydarłam się i otworzyłam drzwi pokazując mamie gdzie jest wyjście. Wyszła ja zamknęłam drzwi na klucz i wróciłam do Zayna. Przytuliłam się do niego i zapytałam
-Dlaczego ona mi to robi?-
Zayn nic nie odpowiedział tylko mnie przytulił. Zaczęłam płakać jak małe dziecko Zayn mnie tylko głaskał po włosach.
-Przepraszam Cię za nią.- powiedziałam
-Kochanie to nie twoja wina. Jak się będzie ściemniało spakujesz swoje i Natalii najpotrzebniejsze rzeczy i przeprowadzicie do nas na parę dni.- powiedział
-Dobrze, dziękuję Ci za to że jesteś teraz przy mnie ze mnie nie dostawiłeś tylko dla tego że moi rodzice cię nienawidzą. Dziękuję .
-Asiu.! Nie dziękuj jestem twoim chłopakiem więc muszę być w takich sytuacjach przy tobie.
Zaczęliśmy się pakować. Spakowałam kilka ubrań i kosmetyki. Natalii tak samo. Zayn zabrał rzeczy i zeszedł po drabince,a potem pomógł mi. Poszliśmy do ich domu. Na dworze było już ciemno gdy podeszliśmy do drzwi było wszystko pozagaszane a drzwi zamknięte na klucz.
-Gdzie oni są przecież wszyscy mieli dzisiaj siedzieć w domu. - powiedział Zayn. Otworzył drzwi pozaświecaliśmy światło . Słyszeliśmy ze nie jesteśmy sami. Z góry dochodziły jakieś odgłosy. Gdy wyszliśmy na górę usłyszeliśmy że to z pokoju Harrego. Gdy usłyszeliśmy piski zaczęliśmy się śmiać. Zeszliśmy na dół i zrobiliśmy sobie kolację. Usiedliśmy do stołu i karmiliśmy siebie nawzajem . Z góry dochodziły coraz to głośniejsze odgłosy. Wysłałam SMS Natalii. '' Kurde możecie trochę ciszej . Nie jesteście sami w domu. Ja tu chce coś zjeść'' Po paru minutach była już cisza. Usłyszeliśmy że ktoś schodzi po schodach.
-Co wy tu robicie.?- zapytał Harry
-Jak widzisz ja tu mieszkam i jak na razie Asia z Natalią też będą. - powiedział Zayn- Jak tam natalciu było myślę że Harry jest dobry w te klocki. - powiedział śmiejąc się. A Natalia spaliła buraka.
-Oj nie wstydź się- Powiedziałam i przytuliłam ją.
-Dobra Nie będziemy już gadać o waszych intymnych sprawach.- powiedział Zayn na co ja go uderzyłam łokciem w rękę.- Za co to było.?- zapytał nic nie odpowiedziałam
-To są wasze walizki.?-zapytał Harry.
-Tak. ie martwcie się my tylko na kilka dni. Ja na razie nie chcę ich widzieć na oczy.
-Dobra nie gadamy juz o tym idziemy oglądać jakiś film.- powiedział Zayn. Wiem że nie chciał o tym gadać. O moich rodzicach, na pewno bolało go to że moi rodzice go nie lubią. Jak na razie daje radę. Boję się że niedługo ze mną zerwie z powodu moich rodziców. Ale nie myślę już o tym. Teraz idę oglądać film. Muszę się odstresować. Usiedliśmy wszyscy na sofie.Harry włączył dramat . Przez Harrego i Natalię nie mogłam się skupić cały czas posyłali sobie słodkie uśmieszki. To do Natali było nie podobne, muszę z nią o tym pogadać. Film się w końcu skończył Zayn i Harry o czymś namiętnie dyskutowali więc pomyślałam że to najlepszy moment żeby pogadać z Natalią. Pociągnęłam ja do kuchni. Usiadłyśmy do stołu i zapytałam
- Co jest między tobą a Harrym- Nie obijałam w bawełnę
-Jak to powiedzieć. Jesteśmy razem.- powiedziała ucieszona.
-Serio.?-zapytałam zdziwiona. - Jak to się stało.?
-No wczoraj jak ty poszłaś z Zaynem na randkę to ja umówiłam się z Harrym. Zabrał mnie na kolacją. - nie dałam jej dokończyć.
-Że co wy jesteście od wczoraj razem, a ja dopiero teraz się o tym dowiaduję. ?
-No sory. Nie chciałam Ci o tym mówić. Byłaś taka smutna.
- A wiesz o tym ze jak byś mi to powiedziała to by mi się humor na pewno poprawił. Ale i tak się cieszę. Szczęścia życzę. - powiedziałam przytulającą.
Poszłyśmy do salonu od razu pobiegłam do Harrego pogratulować . Przytuliłam się do niego i powiedziałam na ucho'' Nie chcę jeszcze dostawać ciocią. '' Zaśmiał się
-Jestem wykończona. Idę spać. - Przytuliłam się do każdego. Na sam koniec dostawiłam moje ciacho. Wyszeptałam mu na ucho '' Mam nadzieję że mogę spać u ciebie. '' Odpowiedział całując mnie. Poszłam na górę zabrałam swoje spodenki i zabrałam Zaynowi podkoszulkę. Wykąpałam się i położyłam do łóżka. Od razu zasnęłam
___________________________________________________________________________
Jesteście tacy kochani. Uwielbiam wszystkich co tutaj zawitali. A tym bardziej tych co dostawili jakiś ślad po sobie czyli komentarz. Uwielbiam czytać to wszystko co piszecie.:D Była bym wdzięczna jeżeli posyłali byście ten blok dalej. Uwielbiam was.:* Directionowych. <3
Awww... Podoba mi się! I kiedy następny rozdział?? Zapraszam do mnie http://foreverlove1dd1.blogspot.com/ do czytania & komentowania :)
OdpowiedzUsuńŚwietne !
OdpowiedzUsuń+wbijaj do mnie http://mojjedenkierunek.blogspot.com/
kocham twój blog ! ;*
OdpowiedzUsuńczekam na nn. ;)
Ahh uwielbiam ♥
OdpowiedzUsuńPodoba mi się. I czekam na kolejny ;3
fajny :3
OdpowiedzUsuń