-Pamiętasz to miejsce jeszcze?- zapytał Zayn
-Kochanie jak bym mogła zapomnieć to tutaj wydarzyła się najważniejsza rzecz dla mnie- powiedziała i pocałowała go
-Kocham Cię-powiedział
-Ja Ciebie też Zayn- odpowiedziała i wtuliła się w jego tors
-Chodź mam coś dla Ciebie-powiedział i poprowadził prosto, koło wodospadu rozłożony był koc a na nim świece, owoce,szampan.
-Czy ty to wszystko ..-nie dał jej dokończyć
-Tak wszystko to ja zrobiłem, i tylko dla Ciebie
-Ale kiedy przecież prawie cały dzień byliśmy u Natalii?
-To już moja tajemnica jak się to udało, a teraz usiądź.
Zrobiła to o co prosił Zayn. leżeli do siebie przytuleni popijając szampana i karmiąc się nawzajem owocami.
-Musze przyznać udało Ci się mnie zaskoczyć.- powiedziała i cmokneła jego usta.
-W końcu to ja- zaśmiał się, a dziewczyna dźgnęła go palcem w brzuch
-Aha no tak zapomniała- zaśmiała się
-A podoba Ci się?- zapytał
-Jest ślicznie, jeszcze nikt nie zrobił dla mnie czegoś tak romantycznego.
-Cieszę się.- pocałował ją w czoło
Leżeli rozmawiając, nie zwracając uwagi na to że jest już późno i że wszyscy się o nich martwią. Po prostu potrzebowali tego, chcieli nacieszyć się sobą. Zayn poczuł wibracje w kieszeni tak, dzwonili chłopaki.
-Halo
-Gdzie wy jesteście, wiecie jak się martwimy wszyscy
-A która jest godzina?
-Jest już po 2- powiedział Liam
-Że co? Zaraz będziemy w domu.- rozłączył się.-Chyba musimy się zbierać późno już.
-Dobra to chodźmy.- Zabrali wszystko i ruszyliśmy do domu. Nie śpieszyli się, szli rozmawiając i śmiejąc się. Dziewczyna miała spać we własnym domu, jednak nie wyszło to z powodu późnego powrotu. Wchodząc do domu, poszli od razu do pokoju chłopaka nie mieli siły się tłumaczyć. Przebrali się wykapali i przytuleni do siebie zasnęli. Chłopaki tak samo nie czekali na Zayna wytłumaczenia, poszli od razu do własnych pokoi spać. Zayn wstał wcześniej od Asi, wpatrywał się w nią jak w obrazek myśląc, że ma wielkie szczęście że ma taką dziewczynę. Kochał ja z całego serca. Asia się poruszała otwierając oczy, wpatrywali się tak w siebie przez parę sekund.
-Dzień Dobry kochanie- powiedział Zayn
-Hej kotek- odpowiedziała- Idę się przebrac i zrobimy dla wszystkich śniadanie, hmm?
-Dobrze, ale wolał bym tu z tobą poleżeć.- zrobił smutna minkę
-Nie marudź.- pocałowała go i poszła do garderoby wyciągnąć jakiś zestaw. Weszła do łazienki odświeżyła się i ubrała na siebie wcześniej zabrane ubrania( http://allani.pl/zestaw/570548 ) Pomalowała się lekko, i upieła włosy w koka. Wychodząc z łazienki zobaczyła już Zayna który był gotowy
-No to jak idziemy?- zapytała
-Ślicznie wyglądasz- powiedział zabierając ją za rękę i schodząc na dół po schodach
-Dzisiaj chyba pójdę na noc do rodziców. Muszę z nimi porozmawiac a pozatym dawno tam nie byłam.- powiedziała
-No dobrze, tylko prosze porozmawiaj z nimi na spokojnie. Żeby nie doszło do jakiejś kłótni. Dobrze?
-Mam taka nadzieję że do niczego nie dojdzie
-Asia nie miej nadziei tylko tak ma być. Ok?
-No dobrze. Chodx bo zaraz chłopaki wstaną a śniadania dalej nie ma.
Przygotowali kanapki z szynką i pomidorem, musieli więcej bo jak wiadomo Horan rano zawsze jest głodny.
Jako pierwszy na dole zjawił się Liam zaraz później reszta
-Dobry wszystkim-powiedział Niall- o widzę śniadanko.- i pobiegł szybko do stołu
-Cześć wszystkim- powiedziała i poszła dosiąść się do Nialla zaraz później dołączyli wszyscy
Rozmawiali i oczywiście śmiali.
-O której dzisiaj jedziemy po Natalie.?-spytała Asia, tak dziewczyna dzisiaj wychodzi ze szpitala.
-Do godziny wyjedziemy .
Po śniadaniu Asia dostała w kuchni i posprzatała, a chłopaki poszli sie przebrać. Po godzinie byli wszyscy gotowi ruszyli do auta. Po 30 minutach juz wsiadali do windy i jechali na 2 piętro. Weszli do sali 222, Natalia już była gotowa aby wyjść.
-O nareszcie jesteście, ja już z tąd chce wyjść.- powiedziała błagalnie
-Może by tak kulturalnie i się przywitała z nami?- powiedział Lou
Przytuliła się do wszystkich a Harrego pocałowała. Harry z Natalią poszli po wypis a chłopaki i Asia czekali na nich przy wejściu do szpitala. Po 15 minutach już wszystko było tak jak chcieli wszyscy razem siedzieli śmiali się , było tak jak dawniej.
poniedziałek, 21 stycznia 2013
środa, 2 stycznia 2013
Rozdział 22
Wszyscy poszli się przebrać, czekając na nich właczyłam tv. Niestety nie działo się nic ciekawego od razu wyłaćzyłam czekałam jeszcze chwilę i chłopaki zeszli. Pojechaliśmy do szpitala. Były straszne korki. Dojechaliśmy po godzinie, weszliśmy do środka i czekaliśmy na windę gdy przyjechała weszliśmy wszyscy i wyjechaliśmy na 2 piętro. Poszliśmy pod sale 222. Prawie doktor wychodził ze sali.
-Dzień Dobry- powiedzieliśmy
-O dzień dobry. Natalia na was czeka. Jedak prosił bym abyście nie męczyli jej zbytnio.
-A jak się ona czuje?-zapytał Harry
-Już jest dobrze , jest trochę słaba ale już jutro bd mogła najprawdopodobniej wyjść. Ale tego dowiecie sie dzisiaj jeżeli zrobimy jej ostatnie badania.
- Dobrze dziękujemy, a teraz możemy wejść do niej.? -Zapytałam
-Tak,oczywiście.- odpowiedział.
Stałam najbliżej drzwi więc to ja musiałam je otworzyć jednak nie miałam odwagi, bałam sie jak ona wygląda, od dziecka nie lubiłam szpitali przerażały mnie, jednak spróbowałam wejść. Otwierałam powoli drzwi. Natalia leżała naprzeciwko więc pierwsze co zobaczyłam była właśnie ona. Blada dziewczyna ze smutna twarzą.
- Ty małpo jedna co ty do cholery chciałaś zrobić. Co ci przyszło do tego pustego łba.?- zaczełam ją przytulic a zarazem na nią krzyczeć.
-Dobra spokojnie. I trochę ciszej- powiedziała
-Sory- i jeszcze raz ja przytuliłam.
-Cześć chłopaki.! - powiedziała uśmiechnięta przytulając się z każdym pokolei i całując Harrego
-Jak się czujesz mała- zapytał Harry
-Lepiej jedak jestem słaba. Naszczęście jutro mnie wypuszczą.
-Ty sie tak lepiej nie ciesz tylko proś zeby dobre wyniki wyszedł- powiedział Louis
-A cicho siedź.- odpowiedziała. - chłopaki mogłabym na chwilę dostać z Asią?
-No pewnie pójdziemy do bufetu zgłodnieliśmy.- powiedział Zayn
Wszyscy wyszli dostał sam na sam z Natalia.
-Asia przepraszam Cię. Tak chciałam się zabić, i dobrze wiesz czemu. To wszystko jest moja wina...
- Natalia weź się zamknij, to nie jest twoja wina jedynie czyja ona jest to naszych rodziców. Wiesz jak Harry się czuł jak cię zobaczył w tej wannie. nie wiedziałyśmy co się dzieje. Co ja bym zrobiła gdyby ciebie już tu nie było. Pomyślałaś o tym.?- powiedziała.
-Nie nie pomyślałam, ale serio jeszcze raz przepraszam. Nie wiem co mi przyszło do głowy, samo tak wyszło.
-Dobra jest już po teraz żeby dobrze wyniki wyszły i bd bawić sie za tydzień na moich urodzinach.- powiedziałam
-No ja myślę
Do sali weszli cgłopaki
-Natalia przepraszamy Cię bardzo,bardzo, ale my musimy jechać jedynie Harry przy tobie dostanie. I Asie tez zabieramy pogadajcie na spokojnie- powiedział Zayn- chodź kochanie
Pożegnaliśmy się z Natalią i poszliśmy do samochodu pojechaliśmy do małej restauracji zamówiliśmy jedzenie czekają gadaliśmy śmiejąc się. Powiedziałam im o urodzinach jak chce je przygotować. Po zjedzeniu pojechaliśmy do mieszkania. Poszłam się położyć do pokoju Zayna. Myślałam nad sprawą z rodzicami dzisiaj chyba jednak pójdę spac do domu. Do pokoju wpadł Zayn chciał się iść przejśc do parku zgodziłam się w końcu i tak nie mam c robić. Poszłam sie przebrać (http://allani.pl/zestaw/482520 ) poprawiłam makijaż i byłam gotowa. Szliśmy po różnych ślicznych dróżkach. Trzymając sie za ręce nie rozmawialiśmy szliśmy w ciszy jedak ta cisza nie przeszkadzała była przyjemna można było wszystko przemyśleć. W końcu zauważyłam że Zayn zabrał mnie na ta polanę gdzie zapytał mnie czy dostanę jego dziewczyną.
_______________________________________________________________________
KOCHANE!:* Mam do was prośbę moja przyjaciółka założyła bloga. Jest ciekawy blog, są różne rzeczy od jej własnych fotografii do tego w co się ubiera itp. Naprawdę jeżeli raz wejdziecie to juz się z tamtąd nie wydostaniecie jest tak ciekawy.:** Bd bardzo wdzięczna tak samo Magdalena.:* <3 Z góry dziękuję. :*
http://mellymp.blogspot.com/2013/01/paznokcie-d.html <---------- tutaj link na którego zapraszam wszystkich.:*
-Dzień Dobry- powiedzieliśmy
-O dzień dobry. Natalia na was czeka. Jedak prosił bym abyście nie męczyli jej zbytnio.
-A jak się ona czuje?-zapytał Harry
-Już jest dobrze , jest trochę słaba ale już jutro bd mogła najprawdopodobniej wyjść. Ale tego dowiecie sie dzisiaj jeżeli zrobimy jej ostatnie badania.
- Dobrze dziękujemy, a teraz możemy wejść do niej.? -Zapytałam
-Tak,oczywiście.- odpowiedział.
Stałam najbliżej drzwi więc to ja musiałam je otworzyć jednak nie miałam odwagi, bałam sie jak ona wygląda, od dziecka nie lubiłam szpitali przerażały mnie, jednak spróbowałam wejść. Otwierałam powoli drzwi. Natalia leżała naprzeciwko więc pierwsze co zobaczyłam była właśnie ona. Blada dziewczyna ze smutna twarzą.
- Ty małpo jedna co ty do cholery chciałaś zrobić. Co ci przyszło do tego pustego łba.?- zaczełam ją przytulic a zarazem na nią krzyczeć.
-Dobra spokojnie. I trochę ciszej- powiedziała
-Sory- i jeszcze raz ja przytuliłam.
-Cześć chłopaki.! - powiedziała uśmiechnięta przytulając się z każdym pokolei i całując Harrego
-Jak się czujesz mała- zapytał Harry
-Lepiej jedak jestem słaba. Naszczęście jutro mnie wypuszczą.
-Ty sie tak lepiej nie ciesz tylko proś zeby dobre wyniki wyszedł- powiedział Louis
-A cicho siedź.- odpowiedziała. - chłopaki mogłabym na chwilę dostać z Asią?
-No pewnie pójdziemy do bufetu zgłodnieliśmy.- powiedział Zayn
Wszyscy wyszli dostał sam na sam z Natalia.
-Asia przepraszam Cię. Tak chciałam się zabić, i dobrze wiesz czemu. To wszystko jest moja wina...
- Natalia weź się zamknij, to nie jest twoja wina jedynie czyja ona jest to naszych rodziców. Wiesz jak Harry się czuł jak cię zobaczył w tej wannie. nie wiedziałyśmy co się dzieje. Co ja bym zrobiła gdyby ciebie już tu nie było. Pomyślałaś o tym.?- powiedziała.
-Nie nie pomyślałam, ale serio jeszcze raz przepraszam. Nie wiem co mi przyszło do głowy, samo tak wyszło.
-Dobra jest już po teraz żeby dobrze wyniki wyszły i bd bawić sie za tydzień na moich urodzinach.- powiedziałam
-No ja myślę
Do sali weszli cgłopaki
-Natalia przepraszamy Cię bardzo,bardzo, ale my musimy jechać jedynie Harry przy tobie dostanie. I Asie tez zabieramy pogadajcie na spokojnie- powiedział Zayn- chodź kochanie
Pożegnaliśmy się z Natalią i poszliśmy do samochodu pojechaliśmy do małej restauracji zamówiliśmy jedzenie czekają gadaliśmy śmiejąc się. Powiedziałam im o urodzinach jak chce je przygotować. Po zjedzeniu pojechaliśmy do mieszkania. Poszłam się położyć do pokoju Zayna. Myślałam nad sprawą z rodzicami dzisiaj chyba jednak pójdę spac do domu. Do pokoju wpadł Zayn chciał się iść przejśc do parku zgodziłam się w końcu i tak nie mam c robić. Poszłam sie przebrać (http://allani.pl/zestaw/482520 ) poprawiłam makijaż i byłam gotowa. Szliśmy po różnych ślicznych dróżkach. Trzymając sie za ręce nie rozmawialiśmy szliśmy w ciszy jedak ta cisza nie przeszkadzała była przyjemna można było wszystko przemyśleć. W końcu zauważyłam że Zayn zabrał mnie na ta polanę gdzie zapytał mnie czy dostanę jego dziewczyną.
_______________________________________________________________________
KOCHANE!:* Mam do was prośbę moja przyjaciółka założyła bloga. Jest ciekawy blog, są różne rzeczy od jej własnych fotografii do tego w co się ubiera itp. Naprawdę jeżeli raz wejdziecie to juz się z tamtąd nie wydostaniecie jest tak ciekawy.:** Bd bardzo wdzięczna tak samo Magdalena.:* <3 Z góry dziękuję. :*
http://mellymp.blogspot.com/2013/01/paznokcie-d.html <---------- tutaj link na którego zapraszam wszystkich.:*
sobota, 10 listopada 2012
rozdział 21
-Niestety nie dzisiaj. Jutro przyjdźcie na pewno was wpuścimy.- powiedział i odszedł.
Zmęczeni tym wszystkim poszliśmy do domu. Gdy wychodziliśmy ze szpitala podjechał czarny samochód wyszedł z niego Niall i wpuścił do środka.
_________________________________________________________________________________
Weszliśmy do środka, wypytywali się co się stało Natalii , opowiedzieliśmy straszną historie i już potem była cisza w samochodzie. Wszyscy myśleli nad tym czemu to zrobiła, jaki był powód. Dojechaliśmy do domu nie miałam ochoty siedzieć z chłopakami więc poszłam do pokoju Harry zrobił to samo. Gdy znalazłam sie w pokoju przygotowałam piżamę, i poszłam pod prysznic. Delektowałam się tą parominutową wolna chwilą. Po wyjściu wysuszyłam włosy i poszłam się położyć. Byłam śpiąca, od razu zasnęłam.
Rano obudziły mnie promienie słońca. Zayn jeszcze spał nie chciałam go budzić więc jak najciszej próbowałam zejść z łóżka. Poszłam do łazienki przebrałam się w (http://allani.pl/zestaw/441638 ) a włosy dostawiłam rozpuszczone. Zeszłam do kuchni, wszyscy jednak jeszcze spali, postanowiłam się przejść w końcu taka śliczna pogoda. Szłam spacerkiem, wstąpiłam jeszcze do supermarketu kupić coś na śniadanie. Gdy chodziłam po sklepie szukając mleka, moje oczy powędrowały na czasopisma jedna z gazet przykuła mój wzrok. Był na niej Zayn jak się całuje z dziewczyną którą byłam ja. Na szczęście byłam odwrócona tyłem. Zabrałam ją do koszyka i poszłam po mleko i do kasy. Kasjerka przypatrywała mi się.
-Przepraszam mogę wiedzieć czemu pani tak się mi przygląda.?
-Oj przepraszam, po prostu przypomina mi pani kogoś, nie jest pani czasem nową dziewczyną Zayna Malika.?-
-Chyba jakaś pomyłka. Ile płacę.?
Zapłaciłam i poszłam spacerkiem do domu. Gdy weszłam wszyscy już siedzieli w kuchni czekali az ktoś ruszy dupsko i pójdzie po cos do jedzenia. Weszłam do kuchni i wszystkie oczu powędrowały w moją strone. Gdy zobaczyli w moich rękach reklamówki podbiegli do mnie i pomogli mi je rozpakować.
-Dziewczyno jesteś normalnie aniołem. Uwielbiam Cię. -Mówił Horan
-Ej, ej - wkurzał się Zayn- Ślicznie wyglądasz.- szeptał mi do ucha przytulając od tyłu.
Ja się tylko uśmiechnęłam odwróciłam sie dałam buziaka w usta i poszłam do salonu. Zabrałam ze sobą kupioną wcześniej gazetę i zaczęłam czytać. Nagłówek był ogromny: '' Czy Zayn Malik ma dziewczyną.?! '' Widziałam tam dużo zdj jednak nie było mi widać twarzy moze to i lepiej. Nie chciałam tego czytać. Prędzej czy później i tak wszystko się wyda.
Zmęczeni tym wszystkim poszliśmy do domu. Gdy wychodziliśmy ze szpitala podjechał czarny samochód wyszedł z niego Niall i wpuścił do środka.
_________________________________________________________________________________
Weszliśmy do środka, wypytywali się co się stało Natalii , opowiedzieliśmy straszną historie i już potem była cisza w samochodzie. Wszyscy myśleli nad tym czemu to zrobiła, jaki był powód. Dojechaliśmy do domu nie miałam ochoty siedzieć z chłopakami więc poszłam do pokoju Harry zrobił to samo. Gdy znalazłam sie w pokoju przygotowałam piżamę, i poszłam pod prysznic. Delektowałam się tą parominutową wolna chwilą. Po wyjściu wysuszyłam włosy i poszłam się położyć. Byłam śpiąca, od razu zasnęłam.
Rano obudziły mnie promienie słońca. Zayn jeszcze spał nie chciałam go budzić więc jak najciszej próbowałam zejść z łóżka. Poszłam do łazienki przebrałam się w (http://allani.pl/zestaw/441638 ) a włosy dostawiłam rozpuszczone. Zeszłam do kuchni, wszyscy jednak jeszcze spali, postanowiłam się przejść w końcu taka śliczna pogoda. Szłam spacerkiem, wstąpiłam jeszcze do supermarketu kupić coś na śniadanie. Gdy chodziłam po sklepie szukając mleka, moje oczy powędrowały na czasopisma jedna z gazet przykuła mój wzrok. Był na niej Zayn jak się całuje z dziewczyną którą byłam ja. Na szczęście byłam odwrócona tyłem. Zabrałam ją do koszyka i poszłam po mleko i do kasy. Kasjerka przypatrywała mi się.
-Przepraszam mogę wiedzieć czemu pani tak się mi przygląda.?
-Oj przepraszam, po prostu przypomina mi pani kogoś, nie jest pani czasem nową dziewczyną Zayna Malika.?-
-Chyba jakaś pomyłka. Ile płacę.?
Zapłaciłam i poszłam spacerkiem do domu. Gdy weszłam wszyscy już siedzieli w kuchni czekali az ktoś ruszy dupsko i pójdzie po cos do jedzenia. Weszłam do kuchni i wszystkie oczu powędrowały w moją strone. Gdy zobaczyli w moich rękach reklamówki podbiegli do mnie i pomogli mi je rozpakować.
-Dziewczyno jesteś normalnie aniołem. Uwielbiam Cię. -Mówił Horan
-Ej, ej - wkurzał się Zayn- Ślicznie wyglądasz.- szeptał mi do ucha przytulając od tyłu.
Ja się tylko uśmiechnęłam odwróciłam sie dałam buziaka w usta i poszłam do salonu. Zabrałam ze sobą kupioną wcześniej gazetę i zaczęłam czytać. Nagłówek był ogromny: '' Czy Zayn Malik ma dziewczyną.?! '' Widziałam tam dużo zdj jednak nie było mi widać twarzy moze to i lepiej. Nie chciałam tego czytać. Prędzej czy później i tak wszystko się wyda.
środa, 10 października 2012
Rozdział 20
-Co chciałeś.?- zapytałam
-Yyy. Zapomniałem już.. Jeszcze raz sory.- i wyszedł
-Dobra chodźmy na dół
__________________________________________________
Na dole nie było tylko Harrego . Jednak po paru minutach zeszedł. Cała paczka poszła do auta. Całą droge przesiedziałam cicho nie miałam ochoty się z nimi śmiac.W pewnym momencie zauważyłam że nie ma Natalii. Gdy byliśmy juz na miejscu wyszłam jako pierwsza zaraz za mna Harry przyczymałam go za nadgarstek i zapytałam.
-Do cholery gdzie jest Natalia.?
-No w domu dostała, powiedziała że źle się czuje i nie chce nigdzie wychodzić.
-Harry ty matole dzwoń do niej jak najszybciej.
-Ale po co.?
-Nie rozumiesz że ona może sobie coś zrobić, ona sobie wmawia że jest winna temu wszystkiemu, z całą ta adopcją.
-Nawet tak nie mów. Kurwaa nie odbiera.
-Ej chłopaki idźcie do sklepu my musimy jechac szybko do domu. Potem wam wszystko powiemy. - udarłam się żeby mnie usłyszeli bo byli trochę dalej. Nie czekałam na ich odpowiedź weszłam szybko do auta i pojechaliśmy jak najszybciej do domu. Gdy podjechaliśmy pod dom jak naszybciej wyszłam z auta Harry tak samo. Pobiegliśmy do domu pierwsze co zrobiliśmy to pobiegliśmy na dół do łazienki jednak nikogo tam nie było. Pobiegliśmy więc do pokoju Harrego gdy weszliśmy pokój był pusty na łóżku tylko zobaczyliśmy białą kartkę. Zabrałam ja i zaczełam na głos czytać, a pisało tak: "Kochani moi. <3 Mam nadzieję że to moje ostatnie pożegnanie. Nie chce wam zawracać głowy widzę że na razie macie ze mną same problemy to się zmieni. Nie chciałam tego robić ale mózg mi tak rozkazał. Asia proszę porozmawiaj z rodzicami i pogódźcie się. Harry wiedz że Cię kochałam z całego serca i dalej tak jest , nigdy o tobie nie zapomnę. Będe was tam wszystkich na górze widziała będę nad wami czuwała. Kocham was wszystkich. A teraz żegnajcie.! Do widzenia Natalia.:( Ps. Pamiętajcie że was kochałam z całego serca.! <3 ;* " Gdy się opamiętałam pobiegłam cała we łzach do łazienki Harrego , to co tam zobaczyłam zabolało. Harry od razu zadzwonił po pogotowie a ja stałam w prou i się przyglądałam nie wierzyłam w to co się dzieję. W wannie leżała Natalia była cała w krwi, a w ręce trzymała żyletkę. Harry podbiegł do niej i uklękną próbował zatamować krew. Płakaliśmy. Moja przyjaciółka umierała a ja nie mogłam nic zrobić. Pogotowie przyjechało po 5 minutach zabrało ją na noszach. Pozwolono jednej osobie tylko jechać jednak Harry nie chciał mnie zostawić zamówiliśmy taksówkę. Po 5 minutach już w niej siedzieliśmy. Chciałam zadzwonić do Zayna jednak to było trudne nie mogłam znaleźć jego numeru ręce mi się trzęsły. W końcu znalazłam przycisnęłam zielona słuchawkę. Odebrał po 2 sygnale.
-Do cholery gdzie wy jesteście.?- powiedział wkurzony gdy usłyszał ze płacze od razy sie przestraszył słyszałam to w jego głosie.- Kochanie co się dzieje czemu ty płaczesz.?
-Zayn przyjedźcie do szpitala(...)
-Ale co sie stało.?- dopytywał sie
-Do cholery. Przyjedźcie.- wkurzona się rozłączyłam.
Harry szybko zapłacił i obydwoje pobiegliśmy szybko do szpitala. Zatrzymaliśmy się przy recepcji zapytaliśmy się gdzie została przewieziona Natalia. Powiedziała że teraz ma operację, ale zostanie przewieziona na 2 piętro na sale 222. Napisałam SMS Zaynowi piętro i sale. Usiedliśmy na krześle oczekując na jakieś wieści o stanie Natalii. Zaczęłam się żalić.
-To wszystko moja wina. Nie wybacze sb tego do końca życia jeżeli coś się jej stanie- powiedziała przez płacz.
-Asia przestań siebie o to obwiniać. I nie wolno ci tak teraz myśleć ona z tego wyjdzie ona musi z tego wyjśc nie ma innej opcji.!- powiedział Harry tak samo płacząc i przytulił mnie do siebie. Drzwi się otworzyli do sali operacyjnej zauważyliśmy że wiozą Natalie na noszach. była podpięta do kroplówki, była cała blada i nieprzytomna widząc to jeszcze bradziej się rozpłakałam tak samo Harry. Weszli do sali, długo z niej nie wychodzili. Po pewnym czasie lekarz wyszedł podbiegliśmy do niego i zaczeliśmy się wypytywać.
-Panie doktorze co z nią.?- zapytał Harry
-A państwo są z rodziny.?- zapytał
-Jestem jej chłopakiem, a to jest siostra.
-Dobrze więc. Pani Natalia nie jest w najlepszym stanie, straciła bardzo dużo krwi- zaczęłam płakać Harry mnie przytulił i dokończył za mnie.
-A możemy do niej na chwilę wejść.
-Niestety nie dzisiaj. Jutro przyjdźcie na pewno was wpuścimy.- powiedział i odszedł.
Zmęczeni tym wszystkim poszliśmy do domu. Gdy wychodziliśmy ze szpitala podjechał czarny samochód wyszedł z niego Niall i wpuścił do środka.
-Yyy. Zapomniałem już.. Jeszcze raz sory.- i wyszedł
-Dobra chodźmy na dół
__________________________________________________
Na dole nie było tylko Harrego . Jednak po paru minutach zeszedł. Cała paczka poszła do auta. Całą droge przesiedziałam cicho nie miałam ochoty się z nimi śmiac.W pewnym momencie zauważyłam że nie ma Natalii. Gdy byliśmy juz na miejscu wyszłam jako pierwsza zaraz za mna Harry przyczymałam go za nadgarstek i zapytałam.
-Do cholery gdzie jest Natalia.?
-No w domu dostała, powiedziała że źle się czuje i nie chce nigdzie wychodzić.
-Harry ty matole dzwoń do niej jak najszybciej.
-Ale po co.?
-Nie rozumiesz że ona może sobie coś zrobić, ona sobie wmawia że jest winna temu wszystkiemu, z całą ta adopcją.
-Nawet tak nie mów. Kurwaa nie odbiera.
-Ej chłopaki idźcie do sklepu my musimy jechac szybko do domu. Potem wam wszystko powiemy. - udarłam się żeby mnie usłyszeli bo byli trochę dalej. Nie czekałam na ich odpowiedź weszłam szybko do auta i pojechaliśmy jak najszybciej do domu. Gdy podjechaliśmy pod dom jak naszybciej wyszłam z auta Harry tak samo. Pobiegliśmy do domu pierwsze co zrobiliśmy to pobiegliśmy na dół do łazienki jednak nikogo tam nie było. Pobiegliśmy więc do pokoju Harrego gdy weszliśmy pokój był pusty na łóżku tylko zobaczyliśmy białą kartkę. Zabrałam ja i zaczełam na głos czytać, a pisało tak: "Kochani moi. <3 Mam nadzieję że to moje ostatnie pożegnanie. Nie chce wam zawracać głowy widzę że na razie macie ze mną same problemy to się zmieni. Nie chciałam tego robić ale mózg mi tak rozkazał. Asia proszę porozmawiaj z rodzicami i pogódźcie się. Harry wiedz że Cię kochałam z całego serca i dalej tak jest , nigdy o tobie nie zapomnę. Będe was tam wszystkich na górze widziała będę nad wami czuwała. Kocham was wszystkich. A teraz żegnajcie.! Do widzenia Natalia.:( Ps. Pamiętajcie że was kochałam z całego serca.! <3 ;* " Gdy się opamiętałam pobiegłam cała we łzach do łazienki Harrego , to co tam zobaczyłam zabolało. Harry od razu zadzwonił po pogotowie a ja stałam w prou i się przyglądałam nie wierzyłam w to co się dzieję. W wannie leżała Natalia była cała w krwi, a w ręce trzymała żyletkę. Harry podbiegł do niej i uklękną próbował zatamować krew. Płakaliśmy. Moja przyjaciółka umierała a ja nie mogłam nic zrobić. Pogotowie przyjechało po 5 minutach zabrało ją na noszach. Pozwolono jednej osobie tylko jechać jednak Harry nie chciał mnie zostawić zamówiliśmy taksówkę. Po 5 minutach już w niej siedzieliśmy. Chciałam zadzwonić do Zayna jednak to było trudne nie mogłam znaleźć jego numeru ręce mi się trzęsły. W końcu znalazłam przycisnęłam zielona słuchawkę. Odebrał po 2 sygnale.
-Do cholery gdzie wy jesteście.?- powiedział wkurzony gdy usłyszał ze płacze od razy sie przestraszył słyszałam to w jego głosie.- Kochanie co się dzieje czemu ty płaczesz.?
-Zayn przyjedźcie do szpitala(...)
-Ale co sie stało.?- dopytywał sie
-Do cholery. Przyjedźcie.- wkurzona się rozłączyłam.
Harry szybko zapłacił i obydwoje pobiegliśmy szybko do szpitala. Zatrzymaliśmy się przy recepcji zapytaliśmy się gdzie została przewieziona Natalia. Powiedziała że teraz ma operację, ale zostanie przewieziona na 2 piętro na sale 222. Napisałam SMS Zaynowi piętro i sale. Usiedliśmy na krześle oczekując na jakieś wieści o stanie Natalii. Zaczęłam się żalić.
-To wszystko moja wina. Nie wybacze sb tego do końca życia jeżeli coś się jej stanie- powiedziała przez płacz.
-Asia przestań siebie o to obwiniać. I nie wolno ci tak teraz myśleć ona z tego wyjdzie ona musi z tego wyjśc nie ma innej opcji.!- powiedział Harry tak samo płacząc i przytulił mnie do siebie. Drzwi się otworzyli do sali operacyjnej zauważyliśmy że wiozą Natalie na noszach. była podpięta do kroplówki, była cała blada i nieprzytomna widząc to jeszcze bradziej się rozpłakałam tak samo Harry. Weszli do sali, długo z niej nie wychodzili. Po pewnym czasie lekarz wyszedł podbiegliśmy do niego i zaczeliśmy się wypytywać.
-Panie doktorze co z nią.?- zapytał Harry
-A państwo są z rodziny.?- zapytał
-Jestem jej chłopakiem, a to jest siostra.
-Dobrze więc. Pani Natalia nie jest w najlepszym stanie, straciła bardzo dużo krwi- zaczęłam płakać Harry mnie przytulił i dokończył za mnie.
-A możemy do niej na chwilę wejść.
-Niestety nie dzisiaj. Jutro przyjdźcie na pewno was wpuścimy.- powiedział i odszedł.
Zmęczeni tym wszystkim poszliśmy do domu. Gdy wychodziliśmy ze szpitala podjechał czarny samochód wyszedł z niego Niall i wpuścił do środka.
czwartek, 2 sierpnia 2012
Rozdział 19
-Ależ nie ma za co kochanie. - przytuliłam ją i w tedy do pokoju wpadli chłopaki.
-Nareszcie się wybudziłaś. My też chcemy cię przytulić. - Darli się. _____________________________________________________________________________
Wskoczyli wszyscy na łóżko i zaczęli mnie tulić.
-Dobra, też się cieszę że was widzę, ale zaraz mnie udusicie.!- wydarłam się, ale nikt sb z tego nic nie zrobił
-Dobra zejdźcie z niej.!- powiedział mój chłopak
-Niech wam będzie- i wszyscy ze mnie wstali.
Wszyscy wyszli z pokoju dostałam tylko z Zaynem.
-Wiesz jak się o Ciebie martwiłem - powiedział przytulając się do mnie.
-Właśnie coś słyszałam że prawie co godzinę przychodziłeś i Natalie budziłeś, ale dziękuję Ci za to.- powiedziałam i pocałowałam go.- Mam prośbę.
-Tak.?
-Zrobił byś mi śniadanie. Strasznie mi zimno. Proszę. - Zrobiłam oczka jak kot ze Shreka, ale zadziałało.
-No niech Ci będzie.- powiedział i wyszedł
Przyszedł po 10 minutach z kanapkami i herbatą.
-Uwielbiam Cię.
-Wiem.;d
-Jakiś ty skromny. Zjesz ze mną.?- zapytałam
-Nie nie chce jadłem już, ale chętnie położę się koło ciebie. -Zrobiłam miejsce.
Zjadłam śniadanie i się odwróciłam na bok tak żeby widzieć twarz Zayna.
- Chodź tu do mnie bo jesteś cała zimna.-Przytuliłam się do niego.
-No wiesz nie miałam do kogo się przytulać w nocy.
-Była Natalia.
-Oj tam Natalia, Natalia nie daje takiego ciepła jak ty
- No wiem ja jestem najlepszy.
-No oczywiście.- powiedziałm i pocałowałam go.
-Mam pytanie.- powiedział Zayn
-No.?
-Co się wczoraj takiego wydarzyło.?
-Boo....- opowiedziałam mu całą historię.
Gdy skończyłam Zayn nie wiedział chyba co powiedzieć zatkało go
-Nie rozumiem twoich rodziców, dlaczego oni ci to zrobili.
-Nie wiem, ale oni już nie są moimi rodzicami.
-Ale Asiu nie rób już tak więcej. Dobrze.?
-Dobrze. A teraz się jeszcze prześpię.
-Dobrze to ja idę na dół. Dobranoc.
-Nie dostań proszę przy mnie chcę na chwilę sę do cb poprzytulać.
Położył sie koło mnie i przytulił. Bawił się moimi włosami, uwielbiałam to.
-Dobranoc- powiedział i pocałował we włosy.
Obudziłam sie i dochodziła 13. Koło mnie leżał Zayn.
-Leżałeś tu cały czas.? - zapytałam
-Prosiłaś mnie o to.- powiedział
-Dziękuję. Kocham Cię.- powiedziałam i pocałowałam go.
- Ja Ciebie też kochanie.- odpowiedział
Zeszłam na dół ze Zaynem nie chciało mi się przebierać więc miałam jakieś spodnie dresowe i bluzkę Zayna
-Hej - powiedziałam wchodząc do salonu
-Hej - odpowiedzieli wszycy
-W kuchni w lodówce macie obiad odgrzejcie sobie.- powiedział Liam
-Ok- Poszliśmy do kuchni Zayn wyciągną zapiekankę. Wyglądała pysznie, podgrzał ja i usiadł naprzeciwko mnie. Zajadliśmy się pyszną zapiekanką wykonana przez chłopców. Po zjedzeniu poszliśmy do salonu. Usiadłam Zaynowi na kolanach bo nie było miejsca nigdzie.
-Jedziecie z nami do sklepu.?- zapytał Harry.
-No pewnie.
-Za 20 minut macie być wszyscy na dole.- powiedział Niall
Poszliśmy na górę Wybrałam ubrania( http://allani.pl/zestaw/223302 ) i poszłam szybko do łazienki uczesałam koka i byłam gotowa. Zayn już też ubierał podkoszulkę.
-Łał.... Jak ty ślicznie wyglądasz.- powiedział
-Dziękuję.- odpowiedziałam a on zaczął mnie całować. Niestety do pokoju musiał ktoś wejść. I oczywiście był to Niall
-Ej nie wiecie gdzie... Soryy.- zmieszał się
-Kurde czemu w tym domu nikt nie umie pukać.- gadał Zayn
-No tak jakoś wyszło.- odpowiedział
-Co chciałeś.?- zapytałam
-Yyy. Zapomniałem już.. Jeszcze raz sory.- i wyszedł
-Dobra chodźmy na dół
poniedziałek, 16 lipca 2012
Rozdział 18
-Dzień dobry.- powiedziałyśmy równo
-Cześć córeczki
-Dobra nie będziemy obijać w bawełnę . Chciałyśmy pogadać o...
______________________________________________________________________
wyciągnęłam zza pleców kartkę ta co czytałam dzień wcześniej
- Możecie nam powiedzieć co to do cholery jest.?
-Czy Ty..?- zapytała mama
-Tak można powiedzieć że grzebałam w waszych prywatnych rzeczach, ale może i to dobrze bo pewnie nie dowiedzielibyśmy się o tym.!- wykrzyczałam.
-Jak mogłaś to zrobić. Było powiedziane że nasz pokój jest rzeczą prywatną i tylko my tam możemy przesiadywać.
-Mówiłam czyli nie chcieliście nam tego powiedzieć. Wiecie co mam was wszystkich dość, nie przypuszczała bym że pani jest taka okrutna żeby dać dziecko do adopcji. Dla mnie już nie istniejecie. Do widzenia.- powiedziałam z płaczem i wyszłam biegłam do parku, do tego miejsca co pokazywał mi Zayn.
Położyłam się na trawie i wpatrywałam się w niebo, było czyste bez żadnej chmurki. Byłam zmęczona, głowa mnie bolała, nie chciałam zasnąc ale niestety to zrobiłam. Przez sen czułam jak mi zimno że nie ma koło mnie nikogo jestem sama, nie chciałam się budzić było mi wygodnie tylko trochę zimno.
<Zayn>
Siedzieliśmy wszyscy w salonie. Myślałem o Asi nie odzywała się od wczoraj martwiłem się. Dzisiaj rano widziałem że przyjechali jej rodzice z gośćmi nie znałem tych ludzi. Gdy wracałem ze spaceru usłyszałem że u Asi w domu znowu jest kłótnia wydzierali się słyszałem Asie, nie przeszkadzałem im wiedziałem że jest tam Natalia i że się nią zajmie. Usiadłem u siebie w pokoju włączyłem laptopa i włączyłem TT nie zdążyłem nic zrobić bo usłyszałem jak ktoś wszedł do domu. Zbiegłem szybko na dół byłem pewny ze to Asia, ale to była Natalia.
-Jest tu Asia.?- zapytała
-Nie myślałem że jest w domu.- powiedziałem
-Była, ale pokłóciła się z rodzicami i wybiegła z płaczem. Zayn proszę idź ją szukać. - powiedziała przez płacz.
Ubrałem kurtkę i wybiegłem nie wiedziałem gdzie biec,a le przypomniała mi się ta polana którą jej pokazałam . Od razu tam pobiegłem. Tak jak myślałem leżała tam. Przestraszyłem się bo wgl się nie ruszała. Podbiegłem do niej i próbowałem ją obudzić, ale na marne. Była cała zimna. Zabrałem ja na ręce i pobiegłem do domu. Gdy byłem już przed domem zadzwoniłem na dzwonek bo trudno mi było otworzyć drzwi otworzył mi Harry. Powiedział ze mogę spokojnie wejść bo Natalia śpi. Poprosiłem żeby zrobili coś ciepłego do picia i żeby przynieśli koce. Zaniosłem ją do mojego pokoju położyłem delikatnie na łóżku. Przykryłem ją i położyłem się koło niej i przytuliłem najmocniej jak dałem rady.
-Kochanie proszę obudź się.- mówiłem
Po paru minutach chłopaki przynieśli koce i herbatę. Do pokoju weszła Natalia.
-Mogę dostać z nią sama.?- zapytała.
-No, a czemu byś nie mogła. Chodźcie. - powiedziałem.
-Dziękuję- uśmiechnęła się .
<Natalia>
-Dlaczego ja za tobą nie pobiegłam, byłam pewna że pójdziesz do chłopaków. Obudź się potrzebuje teraz ciebie tutaj. - powiedziałam i rozpłakałam się. Położyłam się koło niej i się do niej przytuliłam. Byłam tym wszystkim zmęczona zasnęłam. Budziłam się w nocy co godzinę. Zayn przychodził i patrzył się czy się nie obudziła.
-Do cholery weź się uspokój niech się ona wyśpi i mi też mozesz dać spać. Jestem tu przy niej i nic się jej nie stanie. - wydarłam się na Zayna.
-No dobra, ale martwię się o nią.- powiedział
-Nie musisz.
Nic nie odpowiedział tylko wyszedł. Wiem że ją kocha nad życie, ale niech da innym się wyspać. Rano obudziłam się nie wypoczęta byłam odwrócona tyłem do Asi gdy odwracałam sie do niej przodem zobaczyłam ze ma otwarte oczy i pije herbatę. Wskoczyłam na nią i przytuliłam . Byłam taka szczęśliwa.
-Dzięki Ci że się obudziłaś. Wiesz jak o cb się martwiliśmy. - powiedziałam dalej ją tuląc.
-Dobra, dobra teraz możesz mnie puścić, bo mnie udusisz.Co się wczoraj stało.?
-Pokłóciłaś się z rodzicami chyba wiesz o co, wybiegłaś z domu i poszłam do parku Zayn cię znalazł na jakiejś polanie jak spałaś przyniósł cię do domu i teraz się obudziłaś. Boże jak ja się cieszę.!- powiedziałam i jeszcze raz się obudziłam.
-A moge się zapytać czemu ty śpisz ze mną?- zapytała śmiejąc się
-Tak samo jakoś wyszło. Ale nie martw się Zayn przychodził tu co godzinę. Martwił się o ciebie strasznie.
-O słodziaak. I dziękuję że byłaś przy mnie wczoraj i przez całą noc.
-Ależ nie ma za co kochanie. - przytuliłam ją i w tedy do pokoju wpadli chłopaki.
-Nareszcie się wybudziłaś. My też chcemy cię przytulić. - Darli się.
-Cześć córeczki
-Dobra nie będziemy obijać w bawełnę . Chciałyśmy pogadać o...
______________________________________________________________________
wyciągnęłam zza pleców kartkę ta co czytałam dzień wcześniej
- Możecie nam powiedzieć co to do cholery jest.?
-Czy Ty..?- zapytała mama
-Tak można powiedzieć że grzebałam w waszych prywatnych rzeczach, ale może i to dobrze bo pewnie nie dowiedzielibyśmy się o tym.!- wykrzyczałam.
-Jak mogłaś to zrobić. Było powiedziane że nasz pokój jest rzeczą prywatną i tylko my tam możemy przesiadywać.
-Mówiłam czyli nie chcieliście nam tego powiedzieć. Wiecie co mam was wszystkich dość, nie przypuszczała bym że pani jest taka okrutna żeby dać dziecko do adopcji. Dla mnie już nie istniejecie. Do widzenia.- powiedziałam z płaczem i wyszłam biegłam do parku, do tego miejsca co pokazywał mi Zayn.
Położyłam się na trawie i wpatrywałam się w niebo, było czyste bez żadnej chmurki. Byłam zmęczona, głowa mnie bolała, nie chciałam zasnąc ale niestety to zrobiłam. Przez sen czułam jak mi zimno że nie ma koło mnie nikogo jestem sama, nie chciałam się budzić było mi wygodnie tylko trochę zimno.
<Zayn>
Siedzieliśmy wszyscy w salonie. Myślałem o Asi nie odzywała się od wczoraj martwiłem się. Dzisiaj rano widziałem że przyjechali jej rodzice z gośćmi nie znałem tych ludzi. Gdy wracałem ze spaceru usłyszałem że u Asi w domu znowu jest kłótnia wydzierali się słyszałem Asie, nie przeszkadzałem im wiedziałem że jest tam Natalia i że się nią zajmie. Usiadłem u siebie w pokoju włączyłem laptopa i włączyłem TT nie zdążyłem nic zrobić bo usłyszałem jak ktoś wszedł do domu. Zbiegłem szybko na dół byłem pewny ze to Asia, ale to była Natalia.
-Jest tu Asia.?- zapytała
-Nie myślałem że jest w domu.- powiedziałem
-Była, ale pokłóciła się z rodzicami i wybiegła z płaczem. Zayn proszę idź ją szukać. - powiedziała przez płacz.
Ubrałem kurtkę i wybiegłem nie wiedziałem gdzie biec,a le przypomniała mi się ta polana którą jej pokazałam . Od razu tam pobiegłem. Tak jak myślałem leżała tam. Przestraszyłem się bo wgl się nie ruszała. Podbiegłem do niej i próbowałem ją obudzić, ale na marne. Była cała zimna. Zabrałem ja na ręce i pobiegłem do domu. Gdy byłem już przed domem zadzwoniłem na dzwonek bo trudno mi było otworzyć drzwi otworzył mi Harry. Powiedział ze mogę spokojnie wejść bo Natalia śpi. Poprosiłem żeby zrobili coś ciepłego do picia i żeby przynieśli koce. Zaniosłem ją do mojego pokoju położyłem delikatnie na łóżku. Przykryłem ją i położyłem się koło niej i przytuliłem najmocniej jak dałem rady.
-Kochanie proszę obudź się.- mówiłem
Po paru minutach chłopaki przynieśli koce i herbatę. Do pokoju weszła Natalia.
-Mogę dostać z nią sama.?- zapytała.
-No, a czemu byś nie mogła. Chodźcie. - powiedziałem.
-Dziękuję- uśmiechnęła się .
<Natalia>
-Dlaczego ja za tobą nie pobiegłam, byłam pewna że pójdziesz do chłopaków. Obudź się potrzebuje teraz ciebie tutaj. - powiedziałam i rozpłakałam się. Położyłam się koło niej i się do niej przytuliłam. Byłam tym wszystkim zmęczona zasnęłam. Budziłam się w nocy co godzinę. Zayn przychodził i patrzył się czy się nie obudziła.
-Do cholery weź się uspokój niech się ona wyśpi i mi też mozesz dać spać. Jestem tu przy niej i nic się jej nie stanie. - wydarłam się na Zayna.
-No dobra, ale martwię się o nią.- powiedział
-Nie musisz.
Nic nie odpowiedział tylko wyszedł. Wiem że ją kocha nad życie, ale niech da innym się wyspać. Rano obudziłam się nie wypoczęta byłam odwrócona tyłem do Asi gdy odwracałam sie do niej przodem zobaczyłam ze ma otwarte oczy i pije herbatę. Wskoczyłam na nią i przytuliłam . Byłam taka szczęśliwa.
-Dzięki Ci że się obudziłaś. Wiesz jak o cb się martwiliśmy. - powiedziałam dalej ją tuląc.
-Dobra, dobra teraz możesz mnie puścić, bo mnie udusisz.Co się wczoraj stało.?
-Pokłóciłaś się z rodzicami chyba wiesz o co, wybiegłaś z domu i poszłam do parku Zayn cię znalazł na jakiejś polanie jak spałaś przyniósł cię do domu i teraz się obudziłaś. Boże jak ja się cieszę.!- powiedziałam i jeszcze raz się obudziłam.
-A moge się zapytać czemu ty śpisz ze mną?- zapytała śmiejąc się
-Tak samo jakoś wyszło. Ale nie martw się Zayn przychodził tu co godzinę. Martwił się o ciebie strasznie.
-O słodziaak. I dziękuję że byłaś przy mnie wczoraj i przez całą noc.
-Ależ nie ma za co kochanie. - przytuliłam ją i w tedy do pokoju wpadli chłopaki.
-Nareszcie się wybudziłaś. My też chcemy cię przytulić. - Darli się.
piątek, 22 czerwca 2012
Rozdział 17
-No oczywiście. Częstuj się. - powiedziałam i pokazałam na pełny talerz naleśników
-Smakują.? - zapytałam.
-Sa pyszne.- odpowiedział.
_____________________________________________________________
-To się cieszę.- Zjedliśmy wszystko, talerz odłożyłam do zmywarki i poszliśmy do salonu. Włączyliśmy Tv, oglądaliśmy VIVE, po kilku piosenkach usłyszałam znaną mi melodie, tak to było What Makes Beautiful. Zayn popatrzył na mnie a ja na niego zaśmialiśmy się i mój skarb zaczął śpiewać swoją solówkę. Wpatrywaliśmy się w swoje oczy. Speszyłam się i odwróciłam do telewizora. Pierwszy raz usłyszałam go na żywo.
-Wiesz tym że jeszcze ani razu nie słyszałam cię na żywo.?
-Na serio.? - zdziwiła się. - To teraz masz jak w banku że bd mnie słuchała codziennie, bd ci śpiewał na dobranoc.
-Niestety jeszcze was nie było w Polsce. A z tym śpiewaniem trzymam cię za słowo.- zaśmiałam się
-Mamy taki zamiar jechać tam za rok. Słyszeliśmy że dużo mamy tam fanów.
-Chodź pokaże Ci. - poszliśmy do mojego pokoju, zabrałam laptopa i weszłam na yt, pokazałam Zaynowi różne filmiki które były wykonane przez Polskich fanów. Zayn trochę się zdziwił
-Łał- udało mu si tylko tyle powiedzieć.
-No właśnie, one was uwielbiają, piszą do was na tt z myślą że odpiszecie tez tak miałam pisałam do was aż ktoś odpisze, nie zdarzyło się to ale teraz was znam na żywo. One Niestety nie. Dowiadują się że mieliście przyjechać w tym roku wszyscy ucieszeni, a tu zaraz że niestety nie za rok możliwe że przyjedziecie.
-To się nazywają prawdziwe fanki. Trzeba uprosić Paula żebyśmy tam pojechali, pokaże to chłopakom. A teraz muszę już lecieć.
-Już.?- zapytałam ze smutkiem
-No niestety zaraz idziemy na próbę.- powiedział
-Szkoda. Powiedz Natalii żeby wpadała bo nie ma rodziców.
-Ok. Pa Skarbie.- powiedział i pocałował mnie .
-Pa kochanie.- wyszedł dostałam sama w domu, weszłam jeszcze na chwilę na strony plotkarskie i fb. Nic ciekawego się nie działo więc postanowiłam posprzątać, po godzinnym ogarnięciu domu, dostał mi tylko pokój rodziców. Gdy weszłam do pokoju nie wiedziałam gdzie się znajduje, wyglądało to jak wysypisko śmieci. Wszystko było porozrzucane po ziemi. Sprzątanie tego pokoju zajęło mi najwięcej czasu, dostało mi tylko biurko, było na nim pełno papierów. Chodź jeden przykuł mój wzrok. Zabrałam go chodź nie powinnam, czytałam go uważnie po pierwszym razie nie zrozumiałam o co chodzi dopiero po 2 krotnym przeczytaniu dowiedziałam się, do oczu napłynęły mi łzy, nie wiedziałam czy powinnam się z tego cieszyć czy smucić. Siedziałam tak wpatrzona w tą cholerną kartkę i nie mogłam w to uwierzyć , z zamyśleń wyrwało mnie trzaśnięcie drzwiami, Przestraszyłam się. Wychodził ktoś po schodach był coraz bliżej . Otworzyły się drzwi zauważyłam w nich Natalie odetchnęłam. Gdy uwidziała mnie taką zapłakaną podbiegła do mnie i przytuliła.
-Dusisz. - powiedziałam
- Kochanie co się stało.?- zapytała z troską.
-Bo ja.. jaa.. jestem......- nie mogłam wypowiedzieć tego słowa
-Co ty jesteś .?
-Jestem adoptowana.- odpowiedziałam i znowu sie rozpłakałam
-Że co.? -
-No właśnie to, jestem adoptowana.?
-Ale jak to.?- zapytała. Nie mogła uwierzyć tak jak ja.
-No tak.- podałam jej kartke. Czytała go powoli, patrzyłam tak na nią zauważyłam że czyta ten sam moment kilka razy
-Ale czekaj tu coś jeszcze pisze.- powiedziała
-Gdzie.? - zapytałam i podeszłam do niej.
-Pacz.- tego nie czytała. Kim jest moja pierwotna matka. Gdy to zobaczyłam zrobiło mi się słabo, nie mogłam wypowiedzieć żadnego słowa. Moją matka była Natalii Mama
-Yyy. Jak to możliwe.? - zapytałam
-Tego nie wiem, ale to dziwne. Że my jesteśmy siostrami jeszcze do tego bliźniaczkami.?- pytała, a ja nic nie znałam odpowiedzi.
-Zastanawia mnie jedna rzecz dlaczego twoi rodzice mnie oddali.
-Nie wiem Asia. Ale musimy się z nimi jak najszybciej zobaczyć.- Zabrałam telefon i zadzwoniłam do mamy nie odbierała co nie było dziwne tak samo tata. Natalia zadzwoniła do swoich rodziców jej mama odebrała od razu.
-Cześć mamo.- powiedziała
-Cześć córeczko. Jak ja cię dawno nie widziałam i nie słyszałam. Jak tam u Ciebie.- mówiła i mówiła.
-Mamo nie teraz mam ważną sprawę.
- Coś się stało.?
Tak. Mam z Asia prośbę abys powiedziała jej rodzicom że maja jak najszybciej przyjechać do Londynu, a wy znimi.
-Ale o co chodzi.?
-Powiesz im.?
- Tak przekaże.
- Więc dowiecie się jak przyjedziecie, ale powinniście wiedzieć co jest powodem przyjazdu tutaj. - powiedziała i rozłączyła się. Przez cały wieczór siedziałyśmy razem i rozmawiałyśmy. Dodałam posta na tt.
'' To coś nowego, mam siostrzyczkę. :* Uwielbiam Cię. <3 '' Po północy poszliśmy spać.Rano obudziłam się jako pierwsza, pogoda dzisiaj nie dopisała , było pochmurnie i deszcz padał. Usłyszałam ze po dole ktoś chodzi. Zapewne rodzice już przyjechali, poszła do łazienki. Wymyłam si i przebrałam w ( http://www.photoblog.pl/tosienosi/118360342) Gdy wyszłam z łazienki Natalia jeszcze spała postanowiłam ja obudzić, było trudno, ale udało się. Po 15 miutach wyszła z łazienki w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/125286443 ) Przytuliłyśmy się jeszcze i zeszłyśmy na dół. Miałyśmy dużego stresa.
Weszłyśmy do salonu. Wszyscy siedzieli i o czymś dyskutowali.
-Dzień dobry.- powiedziałyśmy równo
-Cześć córeczki
-Dobra nie będziemy obijać w bawełnę . Chciałyśmy pogadać o...
-Smakują.? - zapytałam.
-Sa pyszne.- odpowiedział.
_____________________________________________________________
-To się cieszę.- Zjedliśmy wszystko, talerz odłożyłam do zmywarki i poszliśmy do salonu. Włączyliśmy Tv, oglądaliśmy VIVE, po kilku piosenkach usłyszałam znaną mi melodie, tak to było What Makes Beautiful. Zayn popatrzył na mnie a ja na niego zaśmialiśmy się i mój skarb zaczął śpiewać swoją solówkę. Wpatrywaliśmy się w swoje oczy. Speszyłam się i odwróciłam do telewizora. Pierwszy raz usłyszałam go na żywo.
-Wiesz tym że jeszcze ani razu nie słyszałam cię na żywo.?
-Na serio.? - zdziwiła się. - To teraz masz jak w banku że bd mnie słuchała codziennie, bd ci śpiewał na dobranoc.
-Niestety jeszcze was nie było w Polsce. A z tym śpiewaniem trzymam cię za słowo.- zaśmiałam się
-Mamy taki zamiar jechać tam za rok. Słyszeliśmy że dużo mamy tam fanów.
-Chodź pokaże Ci. - poszliśmy do mojego pokoju, zabrałam laptopa i weszłam na yt, pokazałam Zaynowi różne filmiki które były wykonane przez Polskich fanów. Zayn trochę się zdziwił
-Łał- udało mu si tylko tyle powiedzieć.
-No właśnie, one was uwielbiają, piszą do was na tt z myślą że odpiszecie tez tak miałam pisałam do was aż ktoś odpisze, nie zdarzyło się to ale teraz was znam na żywo. One Niestety nie. Dowiadują się że mieliście przyjechać w tym roku wszyscy ucieszeni, a tu zaraz że niestety nie za rok możliwe że przyjedziecie.
-To się nazywają prawdziwe fanki. Trzeba uprosić Paula żebyśmy tam pojechali, pokaże to chłopakom. A teraz muszę już lecieć.
-Już.?- zapytałam ze smutkiem
-No niestety zaraz idziemy na próbę.- powiedział
-Szkoda. Powiedz Natalii żeby wpadała bo nie ma rodziców.
-Ok. Pa Skarbie.- powiedział i pocałował mnie .
-Pa kochanie.- wyszedł dostałam sama w domu, weszłam jeszcze na chwilę na strony plotkarskie i fb. Nic ciekawego się nie działo więc postanowiłam posprzątać, po godzinnym ogarnięciu domu, dostał mi tylko pokój rodziców. Gdy weszłam do pokoju nie wiedziałam gdzie się znajduje, wyglądało to jak wysypisko śmieci. Wszystko było porozrzucane po ziemi. Sprzątanie tego pokoju zajęło mi najwięcej czasu, dostało mi tylko biurko, było na nim pełno papierów. Chodź jeden przykuł mój wzrok. Zabrałam go chodź nie powinnam, czytałam go uważnie po pierwszym razie nie zrozumiałam o co chodzi dopiero po 2 krotnym przeczytaniu dowiedziałam się, do oczu napłynęły mi łzy, nie wiedziałam czy powinnam się z tego cieszyć czy smucić. Siedziałam tak wpatrzona w tą cholerną kartkę i nie mogłam w to uwierzyć , z zamyśleń wyrwało mnie trzaśnięcie drzwiami, Przestraszyłam się. Wychodził ktoś po schodach był coraz bliżej . Otworzyły się drzwi zauważyłam w nich Natalie odetchnęłam. Gdy uwidziała mnie taką zapłakaną podbiegła do mnie i przytuliła.
-Dusisz. - powiedziałam
- Kochanie co się stało.?- zapytała z troską.
-Bo ja.. jaa.. jestem......- nie mogłam wypowiedzieć tego słowa
-Co ty jesteś .?
-Jestem adoptowana.- odpowiedziałam i znowu sie rozpłakałam
-Że co.? -
-No właśnie to, jestem adoptowana.?
-Ale jak to.?- zapytała. Nie mogła uwierzyć tak jak ja.
-No tak.- podałam jej kartke. Czytała go powoli, patrzyłam tak na nią zauważyłam że czyta ten sam moment kilka razy
-Ale czekaj tu coś jeszcze pisze.- powiedziała
-Gdzie.? - zapytałam i podeszłam do niej.
-Pacz.- tego nie czytała. Kim jest moja pierwotna matka. Gdy to zobaczyłam zrobiło mi się słabo, nie mogłam wypowiedzieć żadnego słowa. Moją matka była Natalii Mama
-Yyy. Jak to możliwe.? - zapytałam
-Tego nie wiem, ale to dziwne. Że my jesteśmy siostrami jeszcze do tego bliźniaczkami.?- pytała, a ja nic nie znałam odpowiedzi.
-Zastanawia mnie jedna rzecz dlaczego twoi rodzice mnie oddali.
-Nie wiem Asia. Ale musimy się z nimi jak najszybciej zobaczyć.- Zabrałam telefon i zadzwoniłam do mamy nie odbierała co nie było dziwne tak samo tata. Natalia zadzwoniła do swoich rodziców jej mama odebrała od razu.
-Cześć mamo.- powiedziała
-Cześć córeczko. Jak ja cię dawno nie widziałam i nie słyszałam. Jak tam u Ciebie.- mówiła i mówiła.
-Mamo nie teraz mam ważną sprawę.
- Coś się stało.?
Tak. Mam z Asia prośbę abys powiedziała jej rodzicom że maja jak najszybciej przyjechać do Londynu, a wy znimi.
-Ale o co chodzi.?
-Powiesz im.?
- Tak przekaże.
- Więc dowiecie się jak przyjedziecie, ale powinniście wiedzieć co jest powodem przyjazdu tutaj. - powiedziała i rozłączyła się. Przez cały wieczór siedziałyśmy razem i rozmawiałyśmy. Dodałam posta na tt.
'' To coś nowego, mam siostrzyczkę. :* Uwielbiam Cię. <3 '' Po północy poszliśmy spać.Rano obudziłam się jako pierwsza, pogoda dzisiaj nie dopisała , było pochmurnie i deszcz padał. Usłyszałam ze po dole ktoś chodzi. Zapewne rodzice już przyjechali, poszła do łazienki. Wymyłam si i przebrałam w ( http://www.photoblog.pl/tosienosi/118360342) Gdy wyszłam z łazienki Natalia jeszcze spała postanowiłam ja obudzić, było trudno, ale udało się. Po 15 miutach wyszła z łazienki w ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/125286443 ) Przytuliłyśmy się jeszcze i zeszłyśmy na dół. Miałyśmy dużego stresa.
Weszłyśmy do salonu. Wszyscy siedzieli i o czymś dyskutowali.
-Dzień dobry.- powiedziałyśmy równo
-Cześć córeczki
-Dobra nie będziemy obijać w bawełnę . Chciałyśmy pogadać o...
Subskrybuj:
Posty (Atom)