piątek, 5 kwietnia 2013

Rozdział 26

Przebudziłam się u Zayn'a w pokoju czyli w drodze musiałam zasnąć. Zerknęłam na telefon dochodziła 21, dzisiaj miałam zamiar iść spać we własnym domu. Spakowałam kosmetyki ubrań nie miałam po co bo i tak są w szafie dawnego pokoju. Zeszłam na dół wszyscy siedzieli w salonie i oglądali film. Musiałam im przeszkodzić, zaświeciłam światło wszystkie oczy teraz patrzyły w moją stronę.
-Idę dzisiaj spać do rodziców.- powiedziałam spokojnie
-Jestes tego pewna?- zapytał Harry
-Tak. Jak coś to bądźcie pod telefonami.- zaśmiałam się
-Spoko. Dobranoc.- przytuliłam się do wszystkich Zayn'a jednak ominęłam. Ubrałam buty i wyszłam. Otwierałam furtkę jednak na nadgarstku poczułam czyiś dotyk . Był to Zayn, nie musiałam się nawet odwraćać mogłam poznać go po perfumach.
-Porozmawiaj ze mną- powiedział czule
-Po co?- odpowiedziałam bez żadnych uczuć
-Nie chciałam żebyś siedziała tam sama i się nudziła...- nie było mu dane dokończyć
-Skąd ty wiesz czy się nudziłam?
-Po prostu. Czemu nie chciałaś spędzić z nami dnia w jeziorze, tylko wolałaś się opalać i leżeć samotnie.
-Po prostu mi się tak podobało.
-dobra nie chcę się kłócić. Chciałem tylko przeprosić nie powinienem.- przyblizył się do mnie opierałam się tylko o furtkę nie miałam gdzie uciec, był coraz bliżej. Jednak musiałam mu wybaczyć, nie mogę się na niego zbyt długo gniewać. Pocałował mnie, poczułam te miękkie wargi na własnych. Uwielbiałam jak mnie całował zawsze z miłością i pasją. Oderwałam się do niego. On uśmiechnął się do mnie, a ja to odwzajemniłam.
Przygryzł wargę, uwielbiałam jak to robił przyblizył się do mnie jeszcze raz i prosto w usta powiedział te dwa piękne słowa
-Kocham Cię- powiedział i pocałował lekko- Kocham najmocniej jak się da.- przytuliłam się do niego i szepnęłam na ucho.
-Też Cię kocham Zayn. A teraz muszę już iść. Dobranoc skarbie.- pocałowałam go jeszcze raz i odeszłam.
-Dobranoc. Śpij dobrze kochanie.- powiedział jak zamykałam furtkę.
Szłam powoli nigdzie mi się nie śpieszyło jednak po 5 minutach byłam juz pod bramką własnego domu.Bałam się tam wejśc nie wiedziałam co mnie czeka. Otworzyłam furtkę podeszłam do drzwi. Zadzwoniłam na dzwonek. Miałam klucze przy sobie, ale jednak wolałam aby to ktoś mi otworzył z rodziców. Usłyszałam za drzwiami kroki, po minucie w drzwiach pojawiła się mama.
-Hej- powiedziałam cicho spuszczając wzrok
-Córeczko jak dobrze cię widzieć.- powiedziała mama i mnie przytuliła. Zdziwiło mnie jej zachowanie, stałam jak słup nie byłam w stanie się poruszyć dopiero po pewnym czasie się otrzęsłam i też ja przytuliłam.- tak bardzo się ciesze że tu jestes. Mam nadzieje że dostajesz chodź na jedną noc.
-Właśnie miałam taki zamiar, ale..- nie pozwoliła mi dokończyć
-Jakie ale nie ma żadnego, ale. Idź połóż rzeczy do swojego pokoju i wróć do mnie porozmawiamy, wypijemy herbatę.
-Dobrze. To zaraz tu wrócę. Wyszłam na górę, kosmetyczkę położyłam na łóżku i odwróciłam się w stronę szafy, wynalazłam jakieś luźniejsze ubranie, poszłam do łazienki i przebrałam się w nie oraz uczesałam wysokiego kucyka. Po 10 minutach zeszłam na dół mama siedziała w kuchni koło niej stały 2 kubki wypełnione gorącą herbatą. Usiadłam na przeciwko mamy siedziałyśmy chwilę w ciszy jednak, mama pierwsza się odezwała.
-Córciu, wiesz o tym że w końcu musimy to wszystko wyjaśnić i w końcu o tym porozmawiać?
-Tak wiem, mamo-odpowiedziałam
- Wiesz dobrze że chcieliśmy dla was najlepiej. Ale wiemy także że tak nie zrobiliśmy, powinniście się o tym dowiedzieć wcześniej , ale baliśmy się tego wam powiedzieć, baliśmy się tego jak zareagujecie. - złapała mnie za rękę.
-Ale mamo wiesz o tym że jak byście to powiedzieli wczęsniej była by mniejsza afera, jesteśmy coraz starsze nie jest nam łatwo się z tym pogodzić. Natalia przez to wylądowała w szpitalu. To było straszne.
-Wiem, to ja to wiem że zrobiliśmy źle, ale naprawdę nie chcieliśmy tego. Chcieliśmy dla was jak najlepiej.
-Mamo ja to dobrze wiem. A teraz może skończmy temat.
-Dobrze. Jak tam u nowych przyjaciół, jak ci się mieszka?- zapytała. Opowiedziałam jej wszystko, czułam się tak jak dawniej, poczułam się kochana nie tak jak kilka tygodni temu. Było już późno robiłam się śpiąca. Pożegnałam się z mamą i poszłam do swojego pokoju. Zabrałam piżamę i kosmetyki i poszłam się odświeżyć. Gdy wróciłam w moim pokoju było strasznie duszno postanowiłam otworzyć drzwi balkonowe.Położyłam się wygodnie, czułam przyjemny powiew świeżego powietrza. Robiłam się coraz bardziej senna w końcu zasnęłam zapominając zamknąć balkonu.

Z perspektywy Zayn'a 
Widziałem zaświecone światło w jej pokoju, czyli nie spała jeszcze siedziałem na parapecie wpatrując się w jej okno. Zauważyłem że zmierza w stronę łazienki po paru minutach z niej wychodzi w piżamie i kieruję się w stronę balkonu, otwiera drzwiczki idzie zagasić światło i znikła z mojego punktu widzenia pewnie poszła się już położyć. Od razu wpadłem na wspaniały pomysł. Wyszedłem szybko z domu i wkroczyłam na posiadłość Asia rodziców. Szukając drabiny, aby wejśc do mojej kochanej. Gdy ją znalazłem juz po paru sekundach stałem obok jej łóżka wpatrując się w jej śliczną twarz. Wyglądała ślicznie. Połozyłem się koło niej przytulając ją do sb. Nie odrzuciła się, ani nie obudziła z czego sie cieszyłem.
-Dobranoc słońce- powiedziałem całując ją w czoło, zasypiając. 

Z perspektywy mamy Asi 
W końcu ja spotkałam, porozmawiałam, wyprzytulałam. Tak bardzo za nią tęskniłam tak długo jej nie widziała. Nareszcie porozmawiałyśmy jak córka z matka, a nie jak wrogowie. Bez krzyku. i wrzasku. Nie dałam rady spać. Zaczęłam czytać książkę, jednak w połowie już zaczęłam robić się senna, więc książkę odłożyłam i zasnęłam jak szybko się dało. 
Rano Sama nie wiedziałam czy to sen czy na prawdę w moim domu we własnym pokoju śpi moja córka. Zerkając na zegarek na półce zobaczyłam że jest 8 . Poszłam do łazienki pod prysznic. Po kilku minutach czułam się wspaniale, uśmiechałam się chociaż nie wiedziałam do czego. Pomyślałam że zrobię śniadanie dla  mnie i dla córki niestety męza nie ma, jest w delegacji we Włoszech. Musiałam jeszcze wejśc do pokoju córki i zobaczyć czy to na prawdę nie był sen. Otwierając drzwi zastała słodka sytuację  .Moja córka leżała


 obok chłopaka który ją przytulał. To był pewnie Zayn. Tak rozmawiałam wczoraj z nia o tym chłopaku trochę się o nim dowiedziałam i czułam że będzie dobry dla mojej córki. Uśmiechnęłam się i wyszłam. Weszłam do kuchni, robiłam śniadanie, przez przypadek jednak okaleczyłam się nożem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz