poniedziałek, 11 marca 2013

Rozdział 24

-Co wy na to żeby na obiad pojechać do Nados.?-zapytał Zayn
-Tak,tak jestem za- zaczął wydzierać się Niall
-No dobra-odpowiedziała Asia
Po godzinnym siedzeniu w Nados wszyscy pojechali do domu. Natalia cieszyła się jak głupia w końcu będzie mogła spokojnie się wyspać w własnym łóżku jeszcze przy boku Harrego.
-O tak w końcu w domu- wykrzyczała Natalia
-No już się tak nie ciesz po tygodniu przypomni ci się co tu się dzieje jak mieszkamy z nimi.-odpowiedziała Asia
-I właśnie z tego się najbardziej cieszę- Odpowiedziała
-Zobaczymy- powiedziała Asia pod nosem
-Mówiłaś coś- Podszedł do Asi Zayn i przytulił od tyłu
-Nie,nie.- Odpowiedziała uśmiechnięta
-Idę się położyć, jestem zmęczona- Powiedziała Natalia i pocałowała Harrego a nas przytuliła.
-Wiecie co ja chyba tez już pójdę- Powiedziała Asia
-Przyjdę do ciebie zaraz- powiedział Zayn
-Czekam- Musneła jego miękkie usta
Poszły na górę, Natalia od razu się położyła i zasnęła. Asia jednak poszła pod prysznic,przeprała się w coś luźniejszego i poszła się położyć.
Miała czekać na Zayna jednak była tak zmęczona że zasnęła od razu.
Zayn przyszedł po paru minutach gdy zauważył śpiącą Asię położył się koło niej przykrył ją kocem i objął ją ramieniem. Tak samo zasnął.
Chłopaki na dole jednak się nie nudzili grali w FIFE, dobrze się przy tym bawiąc. Znudziło im się to jednak poszli do swoich pokoi. Odświeżeni położyli się spać. 3




Następnego dnia Zayn:
Nie spałem już, wpatrywałem się w Asie tak słodko spała. Ruszyłem po cichu w stronę łazienki. Odświeżyłem się, poszedłem na dół do kuchni nikogo jeszcze nie było co ja sie dziwie jest dopiero 7. Zrobiłem sobie śniadanie. Była śliczna pogoda jak na Londyn miałem wielką ochotę pobiegać ubrałem dresy i wyszedłem. Wstąpię jeszcze do sklepu , bo nasz lodówka nie jest w dobrym stanie a Niall jak to zobaczy to wpadnie w depresje.  Po godzinie postanowiłem wrócić do domu. Jednak na dole dalej było cicho no cóż śpiochy. Zrobię więc dla nich śniadanie niech się ucieszą, zabrałem się pierwsze za rozpakowanie zakupów a nastepnie zrobienie naleśników z owocami, nutella oraz bita śmietaną.

Z perspektywy Asi
Do pokoju dochodził zapach naleśników uwielbiam ten zapach, pewnie Natalia już wstała. Podeszłam do drzwi balkonowych i wyszłam na balkon, dzisiaj piękna pogoda w Londynie. Wróciłam do pokoju zabrałam strój na dzisiaj i poszłam pod prysznic. Pomalowałam się. I zeszłam na dół. To co zobaczyłam w kuchni nie mogłam uwierzyć Zayn stał przy patelni i robił naleśniki a później je ozdabiał owocami. Podeszłam do niego i przytuliłam się do jego pleców był bez koszulki, szpnełam do jego ucha
-Cześć kochanie- Powiedziała, przygryzając płatek ucha
-Witam.- odwrócił sie do mnie twarzą i mnie pocałował.
-Co ty tutaj robisz o tak wczesnej porze hmm.?
-Nie dałem rady spać. Więc trochę pobiegałem i zrobiłem zakupy, i postanowiłem być miły i zrobiłem śniadanie.
-Nie poznaje cię.-zaczęłam się śmiać
-Śmiej się, lepiej idź wszystkich obudź bo zaraz będzie zimne.-powiedział, odwróciłam sie i ruszyłam- A i jeszcze jedno ślicznie wyglądasz- uśmiechnęłam się sama do siebie i wyszłam na górę. Pierwsze poszłam do Liama, zapukałam
-Proszę- usłyszałam za drzwiami, o przynajmniej nie bd musiała go budzić.
-Śniadanie, pośpiesz się bo będzie zimne,
-Już schodzę.
Następny pokój był Niall'a pukałam ale nikt nie odpowiadał czyli śpi. Otwarłam drzwi, zobaczyłam na łóżku jak śpi. Podeszłam i powiedziałam
-Niall śniadanie- ten od razu wstał i popatrzył na mnie
-Śniadanie gdzie,gdzie, ja chcę jeść, szybko.
-Uspokój się, idź się przebrać i przyjdź na dół.- powiedziałam i wyszłam
Następny pokój Louis'a  z nim też nie było problemy był już gotowy i schodził na dół. Teraz tylko pokój gołąbeczków. Zapukałam usłyszałam ciche proszę
-Śpioszki, wstawać śniadanie- wydarłam się
-Nie tak głośno. Już schodzimy.- łał to nie było a takie trudne.
Zeszłam na dół jednak nikogo nie było. Ruszyłam więc w stronę tarasu, tak jak myślałam wszyscy już tam siedzieli.
Zobaczyłam Natalie która była ubrana w spódnice to wgl nie było do niej podobne ona tylko w spodenkach.
 -Natalia czy ja dobrze widze czy ty masz spódnicę.?- zapytałam
-Spadaj, chodź lepiej jeść bo zaraz wszystko zjedzą.
Usiadłam obok Zayn'a i zajadałam się smacznymi naleśnikami.
-To co dzisiaj robimy?-zapytał Louis
-Mam ochotę się opalać- odpowiedziałam
-A ja popływać- odpowiedział Harry
-Co wy na to żebyśmy przejechali się nad jezioro?- Zapytał Liam
-Jestem za, a wy?- powiedziała
-też- odpowiedzieli chórem
-No to kierunek jezioro.  -powiedziała Natalia

________________________________________________________________

Nie,nie,nie spiepszyłam po całości, nie wyszedł mi taki jak chciałam.:(

4 komentarze:

  1. Miło się zapowiada :3 Zaczynaj czytać Twoje opowiadanie, może wpadniesz od mnie? http://dreamscometrue3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny :D /http://overagainmorethanthis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń